Santa Francesca Romana kuszona przez demony – freski refektarza

Tor de’ Specchi – dom, który zakupiła Francesca 25 marca 1433 roku od zamożnej rodziny Specchi, stąd nazwa, dla swoich pierwszych dziesięciu współsióstr oblatek, stoi do dziś w pobliżu Teatru Marcellusa, zobaczycie go, schodząc z Kapitolu w kierunku Ust Prawdy na Piazza della Boccà della Verità. Niesamowite miejsce, tak jak niesamowitą osobą była jego fundatorka. Tylko raz w roku, 9 marca, w dniu śmierci fundatorki, Oblatki Świętej Franciszki Rzymskiej udostępniają je tłumom rzymian.

 

Nad dawnym wejściem do klasztoru oblatek przy via del Teatro Marcello, 40  widnieje XVIII-wieczny fresk przedstawiający Madonnę z Dzieciątkiem w otoczeniu Świętej Franciszki Rzymskiej i patrona Europy – świętego Benedykta.

 

Tor de’Specchi – dawne wejście do klasztoru oblatek

 

Ten sam motyw, tym razem fresk autorstwa Antoniazza Romano, twórcy genialnych fresków oratorium, które już przedstawiłam w artykule Santa Francesca Romana – ukochana patronka rzymian – freski oratorium – wita nas przed wejściem do dawnego domu Franceski.

 

Santa Francesca Romana z Aniołem, Madonna z Dzieciątkiem i święty Benedykt

 

Mijamy hall, który służył jako stajnia. Do dziś zachowały się XV-wieczne fragmenty murów.

 

Hall wejściowy – Tor de’Specchi

 

Urzeka mnie w hallu piękna kopia marmurowej rzeźby Franceski z nieodłącznym Aniołem – autorstwa Giosuè Meli – oryginał jest przechowywany w Bazylice Santa Francesca Romana w sąsiedztwie Forum Romanum.

 

Santa Francesca Romana z Aniołem

 

 

Schody zwane Scala Santa (Święte Schody) prowadzą do oratorium i dawnego refektarza ze scenami kuszenia Franceski i jej celą. Podczas wspinaczki podziwiamy freski przedstawiające, m.in. Chrystusa wychodzącego z grobu.

 

Wejście do oratorium i domu Franceski

 

W pierwszej kolejności zwiedzamy dawny refektarz. Przykuwa uwagę ściana przedstawiająca 10 scen kuszenia Franceski, 10 walk Franceski stoczonych przeciwko złym mocom. Freski są monochromiczne, zielone, jedynie języki demonów ziejących ogniem biją czerwienią. Czy ta zieleń ma potęgować grozę, nie wiem, ale czuję się nieco skrępowana, oglądając diaboliczne, do bólu naturalistyczne sceny walki z ohydnymi demonami. Nie wiemy, kto jest autorem tego cyklu, nad drzwiami widnieje jedynie data ich wykonania – 1485 rok, choć podobny sposób malowania jak w oratorium – ten sam ludowy dialekt rzymski II połowy XV wieku objaśniający każdą scenę. I wszechobecny Anioł Stróż – czuwający nad bezpieczeństwem Franceski.

 

Dawny refektarz – cykl Santa Francesca Romana kuszona przez demony

 

 

Sceny kuszenia ułożone są w dwa rzędy:

Górny: spoglądając od lewej strony

Pierwsza scena  – pewnej nocy Francesce pogrążonej w medytacji ukazują się trzy demony pod postaciami: lwa, smoka i węża.

Druga scena – demony biczują Franceskę tak mocno, że gdyby nie interwencja Anioła, mogłaby umrzeć z wycieńczenia.

 

 

Druga scena – górny rząd

 

 

Trzecia scena – Francesca udaje się do kuchni, aby podgrzać obiad choremu i przykutemu do łóżka mężowi, po drodze napotyka demona pod postacią węża, którego Anioł roztrzaskuje na kawałki. Ale demony nie ustępują, bo wracając z kuchni atakuje Franceskę inny demon przybierający postać lwa.

 

Czwarta scena – wieczorem, kiedy Francesca czyta, demony rozszarpują na kawałki wszystkie jej modlitewniki, a ją samą wyciągają z domu i popychają na stertę popiołu.

 

Trzecia i czwarta scena – górny rząd

 

Piąta scena – Franceska widzi demona pod postacią węża, ale bez obawy ściska go w ręku. Ten przeobraża się w siedmiogłową bestię, ale w tym momencie ukazuje się święty Paweł i mieczem ścina głowy.

 

Piąta scena – górny rząd

 

Dolny pas: spoglądając od lewej

 

Pierwsza scena – kiedy Francesca modli się, dopadają ja demony z martwymi wężami w reku i uderzają tak silnie, że zostaje cała posiniaczona.

 

Druga scena – Francesca w nocy udaje się ogrzać ubrania swojego męża, spotyka demony przebrane za pokornych zakonników, którzy z niej szydzą, ale udaje się je przegonić.

 

Druga scena – dolny pas

 

Trzecia scena – pewnej nocy demon przynosi do domu Franceski rozkładającego się trupa i popycha Franceskę na niego.

 

Trzecia i czwarta scena – dolny pas

 

Czwarta scena – demon pod postacią świętego Onufrego, którego Franceska czciła, zaprasza ją do swego eremu, by odwieźć ją od zamiaru powołania kongregacji.

 

Piąta scena – pewnego dnia Francesce ukazuje się siedem demonów pod postacią owieczek wychwalających jej cnoty. Stopniowo zaczynają szydzić z niej, przeobrażając się w wilki, które chcą ją pożreć.

 

Po drugiej stronie cyklu znajduje się wejście do celi świętej – niestety, nie można było jej obejrzeć. Santa Francesca Romana mieszkała w niej cztery lata.

 

 

 

Cela Świętej Franciszki Rzymskiej

 

Cela Świętej Franciszki Rzymskiej

 

Święta Franciszka Rzymska spoczęła w krypcie Bazyliki Santa Maria Nova, od 1494 noszącej obecne wezwanie – Bazyliki Santa Francesca Romana (Piazza di Santa Francesca Romana, 4 w sąsiedztwie Forum Romanum). Papież Paweł V ogłosił ją świętą 29 maja 1608 roku. Bazylika Santa Francesca Romana to kościół tytularny kardynała Angela Sodano, otwarty codziennie między 10.00-12.00 i 15.00-17.00. W dniu świętej 9 marca będą celebrowane cztery msze: o 8.00, 9.00, 11.00 i 16.30. Rano odbywa się także święcenie pojazdów, bo Santa Francesca Romana od 1951 roku jest patronką zmotoryzowanych. 

 

Grób Świętej Franciszki Rzymskiej – Basilica Santa Francesca Romana

 

Tor de’ Specchi – Via del Teatro Marcello, 32, 9 marca otwarta 9.00-11.30 i 14.30-18.00. Spodziewajcie się ogromnej kolejki, przychodzą tłumy chętnych.

Kwadratowe Koloseum w EUR – siedziba Domu Mody Fendi

posted in: EUR | 1

Kwadratowe Koloseum w biznesowej dzielnicy EUR – pamiątka po Mussolinim, a od niedawna siedziba Domu Mody Fendi – głównym sponsorze restauracji Fontanny di Trevi.

 

Dojazd: linia metra B – kierunek Laurentina – stacja metra EUR Palasport – Quadrato della Concordia, 3, dojście Viale della Civilta del Lavoro, wzdłuż której w każdą sobotę i niedzielę odbywa się pchli targ.

 

Dom Mody Fendi ma rzymskość we krwi, dlatego chętnie inwestuje w restaurację zabytków Wiecznego Miasta. W Kwadratowym Koloseum pragnie w przyszłości otworzyć Muzeum Mody Włoskiej. Póki co po raz pierwszy uchyla drzwi zwiedzającym, prezentując prace awangardowego rzeźbiarza turyńskiego Giuseppe Penone – ‘Matrice’. Giuseppe Penone wystawiał w najsłynniejszych galeriach świata, tj. londyńskiej Tate Gallery, nowojorskiej Momie czy paryskim Centrum George’a Pompidou. Wystawę można odwiedzać codziennie od 10.00 do 20.00 do 16 lipca, wstęp wolny, a przy okazji niebywała okazja, aby obejrzeć sam obiekt. 

 

O Kwadratowym Koloseum przeczytacie więcej w artykule Kwadratowe Koloseum, projekt E-42 i kod Mussoliniego

 

Kwadratowe Koloseum podczas remontu

 

O inicjatywach Fendi:

 

Fontanna di Trevi po restauracji

 

Baśniowy show Fendi przed Fontanną di Trevi

Fendi sponsoruje kolejne rzymskie fontanny

Fontanna di Trevi w nowej szacie już 3 listopada

Najszczęśliwsze rzymskie fontanny

Villa Farnesina – renesansowa czarodziejka

posted in: Perły Rzymu, Zatybrze | 0

Ma wszystko, co mieć powinna doskonała willa – wdzięk, lekkość, elegancję, wyrafinowany gust właściciela, a do tego posmak miłości. Bo to właśnie miłość triumfuje w Villa Farnesina. Jej ukoronowaniem jest zapierająca dech w piersiach Loggia Amora i Psyche – arcydzieło sztuki renesansowej, wykonane na ślub Agostino Chigiego z Francescą Ordeaschi. Amor – syn Wenus i Psyche – śmiertelniczka niezwyklej piękności, która została boginią. Wielu widziało w tej opowieści alegorię historii miłosnej bankiera, bo oto piękna, ale biedna wenecjanka z nizin poślubiła bogacza, dla niej prawie boga. 

 

 

Villa Farnesina wejście główne

 

 

Agostino Chigi to niesamowicie interesująca postać. Przybył do Rzymu ze Sieny, mając zaledwie 21 lat. Pozostał w nim na zawsze. Otworzył ze wspólnikami bank, a dzięki swojej błyskotliwości także jego filie w ważnych miastach Europy. Zakupił nawet prawa do portu Porto Ercole all’Argentario jako bazę dla swojej aktywności handlowej. To stąd wyruszały jego statki na podbój Morza Śródziemnego. Podziwiał go nawet sam sułtan, nazywając wielkim kupcem chrześcijaństwa. Olbrzymie bogactwo, które zgromadził, było przepustką na dwór papieski, a szybko w jego kieszeni siedzieli papieże, zwłaszcza papież Juliusz II, którego projekty wojenne kosztowały fortunę. Siedziba banku i pałac bankiera znajdowały się niedaleko Arco dei Banchi, ale nie wystarczały. Pieniądze zaprowadziły go na szczyty, szybko stał się mecenasem i przyjacielem artystów, potrzebował więc nowej, wystawnej rezydencji, jakiej nikt nie mial w Rzymie. I tak zawędrował na drugi brzeg Tybru, za Bramę Settimiana (Porta Settimiana), w miejsce uważane wówczas za peryferyjne.

 

Villa Farnesina Porta Settimiana w oddali

 

A że mial pieniądze i wyrafinowany gust, wraz z nim przybyli wspaniali artyści tamtej epoki: sieneńczyk Baldassarre Peruzzi – główny architekt pałacu, Rafael, Sebastiano del Piombo sprowadzony przez bankiera z Wenecji i Giovanni Antonio Bazzi zwany Sodomą. Zabrakło jedynie Michała Anioła, który dekorował wówczas sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej.

 

Baldassarre Peruzzi zaprojektował Villę Chigi, bo tak nazywała się pierwotnie, w kształcie litery U – zainspirowany stylem dawnych rezydencji cesarskich. Prace rozpoczęto 22 kwietnia 1506 roku. Pierwotne wejście do willi ozdobione pięcioma łukami znajdowało się od strony ogrodów, dziś odwrotnie. Cały budynek zdobi gzyms przedstawiający świętujące aniołki.

 

Villa Farnesina – dawne wejście od strony ogrodów

 

 

I jeszcze jedna ciekawostka. W trakcie prac nad uregulowaniem wałów Tybru w 1879 roku odkryto pozostałości fresków zdobiących Villę Farnesina zbudowaną w czasach cesarza Augusta. Willa nie ocalała, ale zrekonstruowane freski można dziś obejrzeć w Palazzo Massimo należącym do Museo Nazionale Romano w pobliżu Piazza della Repubblica.

 

Wchodzimy do Loggii Galatei zwanej także Loggia del Giardino ( Loggią Ogrodową), a potocznie Salą Zodiaku, bo pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy to oryginalne sklepienie namalowane przez Peruzziego w 1511 roku przedstawiajace położenie nieba w dniu narodzin bankiera Chigiego. Sufit przetrwał w nienaruszonym stanie, wprawiają w zachwyt sztuczne stiuki, namalowane z panującą wówczas modą. 

 

Spoglądam w górę i widzę na sklepieniu historię dwóch młodych dziewczyn niezwykłej urody – niestety ofiar igraszek bogów, bo to one, a nie bogowie zostały ukarane przez zazdrosne i pałające zemstą boginie. I gdzie tu sprawiedliwość! 

 

 

Villa Farnesina – historia Kallisto

 

Oto po rozgwieżdżonym niebie mknie piękna Kallisto, powozi wóz zaprzężony w dwa woły. Symbolizują Wielki Wóz i Wielką Niedźwiedzicę. Szary wół ma wywalony język i groźne spojrzenie. U dołu w chmurze putti dmuchają, pomagając w powożeniu. Według Owidiusza Kallisto (a jej imię oznacza najpiękniejsza) służyła niegdyś Artemidzie, a więc ślubowała dziewictwo. Tymczasem Jowisz podstępnie przybrał postać bogini łowów i zaczął czule obejmować niczego nie świadomą dziewczynę, po czym powrócił do boskiej postaci i zbałamucił Kallisto. Kiedy po dziewięciu miesiącach przypadkowo podczas kąpieli było widać owoc zabawy Jowisza, wściekła Artemida pogoniła ją na zawsze ze swego orszaku, a zazdrosna Junona zamieniła dziewczynę w Wielką Niedźwiedzicę.

 

Villa Farnesina Perseusz i Meduza

 

Obok historia Perseusza i Meduzy. Również Meduza była śliczną dziewczyną. I ją posiadł Posejdon w świątyni Ateny. Rozwścieczona bogini zemściła się na dziewczynie, zamieniając ją w monstrum, zamiast włosów z jej głowy wychodziły węże, a spojrzenie zabijało każdą żywą istotę.  Perseusz w stroju żołnierza rzymskiego, zaopatrzony w zbroję Ateny, która pomogła mu pokonać Meduzę, obcina głowę potworowi. W ten sposób uratował swoją matkę Danae od małżeństwa z Polidektesem, który zażądał głowy Meduzy w zamian za rezygnację z małżeństwa. Z głowy Meduzy wyszedł Pegaz – syn Meduzy i Posejdona – skrzydlaty koń symbolizujący sławę. Obok Pegaza widzimy pięć ofiar Meduzy.

 

Astronom Arthur Beer ustalił, że, Agostino Chigi urodził się w znaku Strzelca między 30 listopada a 11 grudnia 1466 roku, wskazując na 1 grudnia, godzinę 19.00. Nie wiadomo, czy Chigi urodził się w 1466 roku, a nie rok wcześniej, skoro nawet jego potomek papież Aleksander VII Chigi miał problemy ze wskazaniem precyzyjnej daty narodzin swojego sławnego przodka. 

 

Mój wzrok wędruje w kierunku słynnej Galatei Rafaela, namalowanej w latach 1511-1512.

 

Oto okrutny Polifem namalowany przez Sebastiana del Piombo, przedstawiony jako pasterz z fletem spogląda na morze, po którym ucieka Galatea. To z nieodwzajemnionej miłości do tej nimfy zabił jej kochanka Aci, którego krew zamieniła się w rzekę o tej samej nazwie. Jest brzydki, prawie nagi, z przyzwoitości odziany w skąpą niebieską szatę.

 

Przerażona Galatea ucieka, nie wiadomo czy spogląda w stronę uwodziciela, który pozbawił życia jej kochanka, czy w stronę amorka, gotowego przeszyć jej serce strzałą. Galatea to jedna z pięćdziesięciu nimf morskich. Na obrazie unosi swój rydwan w kształcie muszli ciągnięty przez delfiny, jeden z nich pożera ośmiornicę. Wiatr smaga jej włosy i czerwoną szatę odcinającą się od błękitów morza i nieba. Wraz z nią podąża cały orszak bóstw morskich, trytony, które posiadają nimfy. A w górze trzy amorki ze strzałami miłości. Mają uderzyć w jej serce. Jest i czwarty ukryty za chmurką z pękiem strzał, symbolizuje miłość platoniczną. Przecudne to malowidło. Jest w nim lekkość, zwiewność, dynamika, czuć poruszające się fale i wiatr smagający delikatną twarz i obfite ciało dziewczyny. I jeszcze krew, w którą zamieniono ciało jej kochanka Aci. 

 

Triumf Galatei – Rafael

 

Poniżej Galatei za malowaną draperią imitującą naturalną (także moda tamtych czasów widoczna również w Kaplicy Sykstyńskiej) ciekawostka. To jedyna draperia, którą można otworzyć. Tę drugą warstwę, niewidoczną dla zwiedzających, tzw. ‘sekretną ścianę’ pokrywają szkice, wśród których zwraca uwagę tajemnicza głowa, namalowana później w jednej z lunet sklepienia i zupełnie nie pasująca do koncepcji całości. 

 

Tajemnicza głowa – Baldassarre Peruzzi

 

Przez wieki krążyła legenda opowiadająca, że to głowa Michała Anioła, który zakradł się pod nieobecność Rafaela, aby obserwować dzieło swojego konkurenta. Ostatnia renowacja potwierdziła autorstwo Peruzziego. Prawdopodobnie to jego autoportret, więc legenda ma się nijak do rzeczywistości. 

 

 

Peruzzi namalował także 12 znaków zodiaku, ale miał miejsce tylko na dziesięć obrazów, więc na dwóch z nich spotykamy dwa znaki jednocześnie. Każdy znak zodiaku to alegoria mitologiczna. 

 

 

od lewej Baran i Byk, Bliźnięta

 

Naprzeciwko wejścia Baran i Byk – to Zeus pod postacią byka porywa Europę i uprowadza ją na Kretę. Dalej kolejny owoc wypadów Zeusa. Leda obejmująca łabędzia, pod taką postacią posiadł ją Zeus i bliźnięta – Dioskurowie Kastor i Polluks – czyli astronomiczne Bliźnięta.

 

Rak i Lew

 

Dalej Herkules w swojej drugiej pracy zabija hydrę lerneńską, u jego stóp znajduje się rak. I znowu Herkules, tym razem jeszcze nagi w swojej pierwszej pracy pokonuje lwa nemejskiego, którego skóra odporna na wszystkie ciosy będzie mu odtąd towarzyszyć. 

 

Panna

 

Pannę uosabia Erigone, córka Ikarosa. Jej ojciec zaszczepił i uprawiał winną latorośl, a potem poczęstował sąsiadów winem – darem od Dionizosa. Ci nie znając tego napoju upili się i będąc przekonanymi, że Ikaros podał im truciznę, zamordowali go. Erigone powróciła do domu, a jej pies doprowadził ją do trupa ojca. Zrozpaczona dziewczyna powiesiła się na drzewie pod ciałem ojca. W białej szacie Diana – bogini łowów i księżyca

 

Waga i Skorpion oraz Strzelec

 

Wojowniczy Mars symbolizuje Wagę, a Merkury – Skorpiona. Strzelec – symbol słońca w towarzystwie Krotona – pół człowieka pół konia.

 

Koziorożec

 

Wenus na muszli towarzyszą gołębie i Koziorożec – wyobrażenie mitologicznego Pana. 

 

Wodnik

 

Znak wodnika to młody Ganimedes, którego Zeus posiadł pod postacią orła i uprowadził na Olimp. 

 

Ryby

 

I wreszcie ostatni znak zodiaku – Ryby. Przed nami staroitalskie bóstwo Saturn – z sierpem i zbożem – symbolami pomyślności i obfitości. Obok Wenus i jej syn Amor, którzy ratując się ucieczką przed potworem Tyfonem, zamieniają się w ryby i rzucają w wody Eufratu. Dlatego u stóp Saturna namalowano ryby. 

 

To tylko preludium, bowiem prawdziwa uczta dopiero przed nami – to Loggia Amora i Psyche – klejnot sztuki renesansowej, kopiowany później w innych miejscach, m. in. w Palazzo Altemps w Rzymie. Poznamy ją w kolejnej opowieści. 

 

Villa Farnesina

Via della Lungara, 230

Otwarta od poniedziałku do piątku od 9.00 do 14.00

(i wyjątkowo w drugą niedzielę miesiąca od 9.00 do 17.00. O 12.30 wizyta z przewodnikiem i muzyką renesansową na żywo. Tę wizytę trzeba obowiązkowo zarezerwować telefonicznie: +39 06 68027268 bądź mailem farnesina@lincei.it. Bilet wstępu €12. Najbliższa okazja już 14 sierpnia).

 

Bilety wstępu

 

Normalny €6.00 

18 – 65 lat

Uwaga! Kto zwiedził Muzea Watykańskie, otrzyma zniżkę w Villa Farnesina – trzeba przedstawić bilet wstępu z Muzeów Watykańskich w ciągu 7 dni od daty odwiedzin.

 

Ulgowy €5.00

14-18 lat

powyżej 65 lat

nauczyciele z ważną legitymacją 

Ulgowy €3.00

10 – 14 lat

grupy szkolne z obecnym nauczycielem – od szkoły podstawowej po uniwersytet – wymagana legitymacja szkolna bądź studencka lub list ze szkoły

Gratis

Dzieci poniżej 10 lat w obecności rodziców

Niepełnosprawni z przewodnikami

Dziennikarze z ważną legitymacją

Przewodnicy turystyczni z ważną legitymacją

 

Koszt wizyty z przewodnikiem €4.00, które należy dodać do ceny biletu wstępu

Sobota, 10.00 – język angielski, 12.30 – język włoski

Druga niedziela miesiąca 15.00 i 16.00 – język włoski

 

Audioprzewodnik po włosku, angielsku i francusku €2.00

 

Oficjalna strona www.villafarnesina.it

1 maja w Rzymie – jak wygląda rzymska majówka

posted in: Rzymskie tradycje | 2

 

1 maja wypada kiepsko w tym roku, bo w niedzielę, więc nie będzie dodatkowego wolnego dnia. Do rzymskich tradycji należy koncert pierwszomajowy na placu przed Bazyliką św. Jana na Lateranie. Organizują go od 1990 roku związki zawodowe. To doroczne największe darmowe wydarzenie muzyczne we Włoszech.

 

Lateran

 

 

Rusztowania są montowane już od 25 kwietnia. Koncert rozpocznie się o 15.00 i będzie transmitowany na żywo przez Rai 3  w dwóch odsłonach: od 15.00 do 18.55 i potem od 20.00 do północy. Wszystkim zainteresowanym polecam oficjalną stronę wydarzenia. Piazza di Porta San Giovanni in Laterano będzie dostępna od stacji metra Re di Roma i Mazzini. Stacja San Giovanni in Laterano zostanie zamknięta.

 

Choć to Święto Pracy, nie wszyscy będą leniuchować. Zbiega się bowiem z pierwszą niedzielą miesiąca i minister Franceschini podjął decyzję o otwarciu muzeów państwowych, część jednak z braku personelu pozostanie zamknięta. Na stronie ministerstwa kultury znajdziecie wykaz wszystkich placówek muzealnych otwartych 1 maja. Pozostają nieczynne muzea miejskie – m.in. Muzea Kapitolińskie, Ara Pacis czy Hale Trajana.

 

I wreszcie nie ma 1 maja w Lacjum bez świeżego bobu i sera owczego (pecorino) – tradycji sięgającej czasów starożytnych, kiedy tym daniem świętowano początki wiosny. Bób wiązano z kultem Flory – bogini natury. Strąki bobu symbolizowały bowiem obfitość i bogactwo, a dodatkowo, jeśli ktoś znalazł w jednym strąku 7 nasion, mógł poczuć się wybrańcem losu.

 

Bób i ser owczy – foto Sagre nei Borghi

 

 

Danie może niezbyt lekkostrawne, ale za to łatwe w transporcie, więc idealne na pierwszomajowy piknik na łonie natury – zwany Maggetto. Smakuje znakomicie z kieliszkiem czerwonego wina.

 

Udanej majówki!

 

 

 

 

Niezwykły pomnik upamiętniający wyzwolenie Włoch

posted in: Osobliwości rzymskie | 0

Na Piazzale Ostiense – historycznym miejscu rzymskiego ruchu oporu stoi przejmujący pomnik wykonany z żelaza, stali i brązu. Podarowano go w 50-tą rocznice wyzwolenia Włoch, 25 kwietnia 1995 roku. Do końca nie było wiadomo, czy stanie, władze kapitolińskie uznały go za kontrowersyjny i prowokacyjny i wydały zgodę na umieszczenie go wieczorem przed uroczystościami. Miał zostać rozebrany po 10 dniach, stoi do dziś. Dedykowano go ofiarom nazizmu, rasizmu i wszystkim mniejszościom prześladowanym na świecie.

 

Wyzwolenie Włoch – pomnik ‘Tutti potenziali bersagli’ – Piazzale Ostiense

 

Naprzeciwko piramidy Gajusza Cestiusza stoi pięć sylwetek. ‘Tutti potenziali bersagli’ – wszystkie możliwe cele, obiekty ataku. Na ich plecach umieszczono tarcze strzelnicze. Mają związane ręce. Stoją przodem do luster, w których zdążą się jeszcze przejrzeć i w których odbijają się kolorowe gwiazdy przyczepione do ich piersi. Kolory gwiazd nawiązują do segregacji, jaką przeprowadzali naziści w obozach zagłady.

 

Wyzwolenie Włoch – pomnik ‘Tutti potenziali bersagli’ – Piazzale Ostiense

 

Różowym kolorem oznaczano homoseksualistów

Niebieskim – imigrantów

Podwójnym żółtym trójkątem – gwiazdą Dawida – Żydów

Czerwonym – antyfaszystów

Brązowym – nomadów, w szczególności Cyganów.

 

Wyzwolenie Włoch – wieniec składany co roku 25 kwietnia pod murem przylegającym do piramidy Gajusza Cestiusza

 

 

Pomnik-przestroga, szczególnie dziś, kiedy w wielu krajach do władzy dochodzi skrajna prawica. Każdy z nas może stać się potencjalnym obiektem ataków i prześladowań.

 

 

Wyzwolenie Włoch – plakat na 71-rocznicę obchodów

 

 

 

Wielkanoc w Rzymie i Watykanie od kuchni

Rzymska Wielkanoc jest bardzo polska. Co prawda nie święci się pokarmów, ale jest obowiązkowe śniadanie wielkanocne, i w Wiecznym Mieście, i na terenie całego Lacjum. Tego jednego dnia rzymianie przyzwyczajeni do słodkich poranków, dają upust swoim żołądkom. Niektóre z nich nie wytrzymują takiej rewolucji!!!

 

Święconka wielkanocna

 

W poprzednim artykule Wielkanoc w Rzymie i Watykanie – praktyczny przewodnik poznaliście najważniejsze obchody liturgiczne. Dusza zaspokojona, więc dziś coś dla ciała. Jak rzymianie spędzają Wielkanoc? Albo wyjeżdżają, albo pozostają w domu, a jeśli pozostają, to świętują na luzie i bez pompy.

 

Polacy w Rzymie święcą pokarmy w Wielką Sobotę w polskim kościele przy Via delle Botteghe Oscure. To piękny zwyczaj i moja druga połówka jest nim zachwycona, zwłaszcza małymi dziećmi, które tłumnie przychodzą ze swoimi koszyczkami.

 

Wielkanocne śniadanie – włosko-polskie

 

Na wielkanocnym stole nie może zabraknąć jajek (ja je maluję w cebuli jak moja babcia i mama), coralliny – lokalnego salami zwykle serwowanego na Wielkanoc, colomby – ciasta w kształcie gołębicy, smakiem przypominającej panettone, wielkiej różnicy nie widzę. Typowe danie wielkanocne to coratella, czyli podroby, głównie jagnięce smażone z karczochami – niektórzy czekają tylko na nie, jest to jednak danie dla odważnych, zwłaszcza poranną porą. U mnie nie może zabraknąć polskiej babki i białej kiełbaski. 

 

Reszta to mieszanka tradycji, które dotarły tu z innych regionów: wspaniała pastiera napoletana – kruche ciasto z nadzieniem z gotowanego zboża, ricotty, z dodatkiem kandyzowanego cedru i zapachem kwiatu pomarańczy. Jest pracochłonne, ale proste w wykonaniu. W rzymskich cukierniach kosztuje jednak fortunę i są to nieprzyzwoite ceny, biorąc pod uwagę proste składniki – nawet €40 za kilogram. 

 

Pastiera napoletana

 

 

Pastiera zastępuje mi polski sernik i jeśli ktoś z Was spędza Wielkanoc w Rzymie, powinien skosztować kawałek tej delicji, np. w Gran Caffè Caffettiera – znanej neapolitańskiej kawiarni przy Piazza di Pietra.

 

 

Na słono jest casatiello, także z Kampanii –  z różnymi rodzajami salami, sera i całymi jajkami w środku pokrytymi na wierzchu znakiem krzyża. Na stolach pojawia się też liguryjska torta pasqualina – ciasto francuskie nadziewane szpinakiem (ale może być także tutejsza boćwina zwana bieta bądź karczochy). Nie brakuje również umbryjskiej pizzy al formaggio (z serem na słono). Wszystkie trzy propozycje są smaczne, choć jak na mój gust nieco zapychające. 

 

Na obiad w zasadzie powinna być jagnięcina – l’abbacchio – młodziutkie jagnię, ale tak naprawdę każdy gotuje to, co lubi: lasagne, smażone karczochy, mięso, co komu pasuje. Od lat tuż przed Wielkanocą jest prowadzona kampania przeciwko zabijaniu jagniątek na obiad wielkanocny.

 

agnello3

 

 

Spójrz! To jeszcze maleństwo. Dwa miliony jagniątek zabija się na Wielkanoc. Gest pokoju? Nie jedz go!

 

A na koniec muszą być jeszcze jaja czekoladowe, koniecznie z niespodzianką w środku, inaczej nikt by ich nie kupił.

 

Poniedziałek wielkanocny – Pasquetta bądź Lunedì dell’Angelo (Poniedziałek Anioła) – to dzień pikników: w parku, za miastem. Rzym jest zielonym miastem i nie brak w nim miejsc do piknikowania, ale ulubionym miejscem pozostaje Villa Pamphili. Miejscowi pakują jedzenie i ruszają w plener. Najlepiej zrobić to jak najwcześniej, bo potem i ogromne korki, i problemy z zaparkowaniem. Na miejscu jest także restauracja, która przygotowuje kosze piknikowe. 

 

Villa Pamphili Pasquetta

 

Villa Pamphili – Pasquetta

 

Villa Pamphili – Pasquetta

 

Przebywającym w Rzymie w okresie wielkanocnym polecam dwie wystawy:

 

Palazzo delle Esposizioni Botero

 

Palazzo delle Esposizioni – Botero – Via Crucis – Droga Krzyżowa – Via Nazionale, 194.

 

correggio e parmigianino

 

Scuderie del Quirinale – Correggio e Parmigianino – sztuka parmeńska XVI wieku – Via XXIV Maggio, 16.

 

Wielkanoc w Rzymie i Watykanie – praktyczny poradnik.

 

Wszystkim czytelnikom życzę wspaniałych Świąt Wielkanocnych. Niech przyniosą Wam radość i nadzieję.

 

Wesołego Alleluja

 

Santa Croce in Gerusalemme – rzymska Jerozolima

Jest w Rzymie miejsce, w którym najbardziej można odczuć sens Krzyża i Męki Pańskiej. Niegdyś papieże celebrowali w nim obchody Wielkiego Piątku, podążając w procesji z pobliskiego Lateranu, a do Kaplicy Relikwii Męki Pańskiej pielgrzymowały miliony wiernych. To Bazylika Świętego Krzyża w Jerozolimie – rzymska Jerozolima. Sanktuarium Krzyża – jak je nazwał je Jan Paweł II podczas wizyty 25 marca 1979 roku.

Santa Croce in Gerusalemme: na fasadzie m.in. św. Helena i cesarz Konstantyn

 

Jeden z siedmiu kościołów pielgrzymich Rzymu, miejsce, które istnieje dzięki Helenie, matce cesarza Konstantyna. Według tradycji to ona około 327-328 roku przywiozła fragment prawdziwego krzyża Męki Pańskiej do Rzymu, choć mam wątpliwości, czy to rzeczywiście zrobiła osobiście. Trudno mi wyobrazić sobie 80-letnią kobietę, podążającą w długą podróż do Jerozolimy. Może po latach życia w cieniu męża i syna, odnalazła sens życia poświęcając się nowej religii. Może lepiej niż syn Konstantyn rozumiała jej wagę. Pewnie też dzięki niej Konstantyn przyjął chrzest na łożu śmierci.

 

Viale Carlo Felice – w głębi Bazylika św. Jana na Lateranie

 

Musiała być wyjątkowej urody, skoro pomimo skromnego pochodzenia (jej ojciec miał stajnię) trybun wojskowy Costanzo Cloro poślubił ją, ale i oddalił, kiedy nadarzyła się okazja bogatego ożenku. Przez lata żyła w zapomnieniu i oddaleniu nawet od własnego syna- który jednak zrehabilitował matkę zaraz po wstąpieniu na tron cesarski. Nadał jej tytuł augusta – czcigodna, dostojna i podarował jako siedzibę Pałac Sessoriano blisko Lateranu, na zboczach Eskwilinu. To interesujące, jak blisko siebie znajdują się trzy bazyliki opowiadające życie Jezusa: Santa Maria Maggiore – Narodziny, Santa Croce – Mękę Pańską i San Giovanni in Laterano – Zmartwychwstanie.

 

Po drodze pozostałości Murów Aureliańskich

 

Niewielka odległość dzieli Lateran od Bazyliki Santa Croce. Po drodze mijamy pozostałości Murów Aureliańskich.

 

Brama ogrodu zakonnego autorstwa Jannisa Kounellisa

 

I piękną bramę ozdobioną kamieniami z Murano autorstwa Joannisa Kounellisa wykonaną w 2007 roku przez artystę greckiego od 1956 roku mieszkajacego w Rzymie. Niczym kurtyna teatralna rozpościerająca się przed ogrodami klasztornymi. Jakoś mi nie pasowała mi do surowego kompleksu klasztornego, wręcz raziła przepychem, ale o tym innym razem.

 

Bazylika Santa Croce in Gerusalemme

 

Kiedy tylko przekraczam próg tej zazwyczaj mrocznej świątyni, wita mnie odrobina światła przepięknie eksponująca posadzkę w stylu Kosmatów. Trzy miejsca w tejże świątyni opowiadają historię Krzyża: freski apsydy, podziemna kaplica świętej Heleny i najważniejsza – Kaplica Relikwii.

 

Bazylika Santa Croce in Gerusalemme – ołtarz główny

 

Intensywne barwy fresku zdobiącego apsydę kuszą od samego wejścia i od nich rozpoczynam wizytę.

 

Bazylika Santa Croce in Gerusalemme – freski apsydy

 

Legenda Krzyża – cykl fresków namalowany przez Antoniazza Romano – tego samego malarza, który ozdobił oratorium Świętej Franciszki Rzymskiej – został oparty na ‘Złotej Legendzie’ Jakuba de Voragine. Romano wykonał je w 1492 roku podczas przygotowań do Roku Świętego 1500. Całkowite autorstwo Romano potwierdzono podczas ich restauracji w 2000 roku, wcześniej uważano, że namalował je Pinturicchio lub Perugino. Historię odnalezienia Krzyża czytamy od lewej do prawej. Powyżej opowieści Chrystus Zbawiciel w mandorli otoczony cherubinami.

 

Legenda Krzyża

 

Helena, w żółtych szatach, rozmawia z Judą (przyszłym biskupem Jerozolimy Kyriakiem), gdzie może być pochowany prawdziwy krzyż, na którym skonał Jezus. Ponoć tylko on zna sekret. Ten, początkowo niechętny, w końcu ujawnia tajemnicę, nie wiadomo, czy pod wpływem szantażu, czy dla profitów). Otóż miejscem tym jest cysterna pod świątynią Wenery, którą cesarz Hadrian zbudował na miejscu Golgoty, a cesarz Konstantyn kazał zburzyć, by wznieść tam Bazylikę Grobu Pańskiego. Zaczynają kopać i odnajdują trzy krzyże. Jak zidentyfikować ten właściwy? 

 

Legenda Krzyża

 

Oto przechodzi obok nich kondukt żałobny. Ktoś wpada na pomysł, aby rozciągnąć nieboszczyka na każdym z krzyży. Przy ostatniej probie zmarły ożywa i tak oto zidentyfikowano prawdziwy krzyż. Zmarły siedzi wskrzeszony. W centrum fresku widzimy ogromny krzyż trzymany przez Helenę, u stóp którego klęczy kardynał Mendoza, tytularz bazyliki w latach 1478-95 i inicjator jej przebudowy na jubileusz 1500.

 

Legenda Krzyża

 

Druga część fresku opowiada dzieje krzyża pozostawionego w Jerozolimie. Helena podzieliła krzyż na trzy części: jedną przywiozła do Rzymu, drugą wysłała synowi do Konstantynopola, a trzecią pozostawiła w Jerozolimie. Widzimy most, żołnierzy gotowych do bitwy. Otóż w 614 roku Cosroe – król Persów podbił Jerozolimę i zabrał ze sobą relikwię krzyża. W 627 roku cesarz bizantyjski Herakliusz pokonał w pojedynku Cosroe i tym samym odzyskał cenną relikwię.

 

Legenda Krzyża

 

Dumny, zapragnął triumfalnie wjechać do Jerozolimy, ale kiedy dojeżdżał konno do bram miasta, w chmurze ukazał mu się anioł i nakazał mu wejść do miasta z pokorą, jak to zrobil Chrystus. W ostatniej scenie cesarz Herakliusz pozbywa się szat cesarskich, z krzyżem na plecach pieszo wkracza do Jerozolimy.

 

Kaplica Relikwii znajduje się w dawnej zakrystii od 1931 roku. Relikwie przechowywano pod ziemią, tzn. w prywatnej kaplicy Heleny aż do 1570 roku. Z powodu wilgoci przeniesiono je do specjalnego pomieszczenia klasztoru, do którego można było wejść tylko za specjalnym pozwoleniem. Zanim do niej dotrzemy, przechodzimy przez długi korytarz ze stacjami drogi krzyżowej (na lewo od ołtarza głównego) – ma on symbolizować idealne wejście na Kalwarię. 14 rzeźb z brązu wykonał Giovanni Nicolini. Tam też umieszczono zdjęcia z opisami wystawionych relikwii. W westybulu przed kaplicą ikona Weroniki, najbardziej czczona w Rosji, podarowana sanktuarium w 2006 roku. Już tutaj obowiązuje zakaz fotografowania i filmowania.

 

 

W Kaplicy Relikwii  – 6 relikwiarzy według projektu Corrado Mezzano. Za szybą kuloodporną, w klimatyzowanym pomieszczeniu. Obok sala, w której od 2002 roku jest przechowywana kopia Całunu Turyńskiego – dar arcybiskupa Turynu.

 

 

Relikwie foto Bazylika Santa Croce in Gerusalemme

 

Na najwyższym poziome od lewej: 

fragment kości palca świętego Tomasza,

pośrodku fragmenty Groty Betlejemskiej, Grobu Pańskiego, kolumny biczowania, szubienicy dobrego łotra,

po prawej relikwiarz z dwoma kolcami z korony cierniowej Chrystusa – święty Ludwik, król Francji przywiózł koronę cierniową do Francji – dziś jest przechowywana w katedrze Notre-Dame w Paryżu, ale bez cierni, te są rozproszone po całym świecie. 

 

Centrum relikwiarza: to fragment Krzyża Męki Pańskiej.

 

U dołu: po lewej gwóźdź, którym przybito Jezusa do krzyża. Helena przywiozła podobno trzy, jeden pozostawiła sobie, pozostałe podarowała synowi, mocując je do jego zbroi. 

 

Po prawej: Titulus Crucis – tabliczka z napisem INRI – Jezus Nazareński Król Żydowski – z drzewa orzechowego, przyczepiona do krzyża z wyrokiem śmierci zapisanym w trzech urzędowych językach używanych w I wieku: hebrajskim, greckim i łacińskim – napisana od lewej do prawej, odnaleziona w 1492 roku w niszy kościoła podczas prac restauracyjnych. 

 

Zejście do dawnej kaplicy pałacowej Heleny

 

Po prawej stronie prezbiterium schodami w dół dojdziemy na poziom pałacu Heleny – do jej prywatnej kaplicy – tu rozsypała ziemię z Golgoty i tu przechowywała przywiezione relikwie.

 

Santa Croce krypta 2

 

Helena z krzyżem to dawna Junona Watykańska odnaleziona w Ostii. Posąg zaadoptowano na potrzeby chrześcijańskie. 

 

Santa Croce - sklepienie kaplicy heleny

 

Mnie urzekła jednak przepiękna mozaika sklepienia – w centrum której Chrystus uśmiechający się, błogosławi światu – to rzadko spotykany wizerunek, zazwyczaj pamiętamy poważną, wręcz surową twarz Zbawiciela. Towarzyszą mu Ewangeliści, cztery historie odnalezienia krzyża oraz papugi i tukany – egzotyczne ptaki, bo właśnie odkryto Amerykę. Wykonał je Baldassare Peruzzi, architekt Villi Farnesina na Zatybrzu.

 

Rzymska Jerozolima – prywatna kaplica Heleny

 

Pozostałości Palazzo Sessoriano

 

Za posągiem świętej, za szkłem na posadzce widać pozostałości pałacowe. Można je co jakiś czas zwiedzać, szczegóły tutaj.

 

Naprzeciwko kaplicy Heleny – mała Kaplica Gregoriańska z płaskorzeźbą przedstawiającą Pietę.

 

Bazylika Santa Croce in Gerusalemme

Piazza di Santa Croce in Gerusalemme

Otwarta codziennie

7.00 – 12.45

15.30 – 19.30

Dojście pieszo Viale Carlo Felice spod Bazyliki św. Jana na Lateranie lub jeden przystanek tramwajem nr 3, zatrzymuje się naprzeciwko bazyliki.

Santa Francesca Romana – ukochana patronka rzymian – freski oratorium

Francesca Bussi de’ Leoni, po mężu Ponziani to mniej znana, a ukochana przez rzymian patronka Wiecznego Miasta. Fundatorka klasztoru oblatek, które raz w roku, w dniu święta Franceski otwierają swoje drzwi. A w środku oczarowują cudowne freski oratorium – zwanego tez dawnym kościołem, autorstwa Antoniazzo Romano ukończone w 1468 roku. Według Vasariego Antoniazzo Romano był jednym z największych artystów Lacjum i głównym malarzem całkowicie rzymskim, rzymianin z urodzenia i z wyboru. Oratorium zdobi 26 scen, w których zamknięto historię życia i cudów Franceski. Tylko wyobrażenie Piekła zostało namalowane przez innego artystę.

 

Malowidła te mają ogromną wartość artystyczną i historyczną. Historyczną, bo przenoszą nas w świat Franceski, na rzymskie ulice, place, widzimy ówczesne pałace, kościoły, mosty nad Tybrem, winnice i ogródki Rzymu pierwszej połowy XV wieku, miasta opanowanego przez głód, dżumę, kłótnie między rodami o wpływy, wreszcie ostre bójki uliczne. Często pojawiają się na nich postaci o konkretnym imieniu i nazwisku, rzymskie dzielnice jak chociażby Monti, Lateran czy Zatybrze. Niemiecki profesor Arnold Esch przewertował kroniki tamtych czasów, chcąc sprawdzić czy wydarzenia przedstawione na freskach mają potwierdzenie w rzeczywistości. Wyniki badań zaskoczyły go – zatem można je odczytywać jako świadectwo codzienności czasów Franceski.

 

Santa Francesca Romana hall wejsciowy

 

Artystyczną, bo zachwycają i techniką, i intensywnością kolorów (zostały odrestaurowane w 2008 roku), i sposobem ich prezentacji. Każda z czterech ścian oratorium została podzielona na dwa pasy malowideł: górny i dolny.

 

Każdy z obrazów zamyka ozdobna ramka. Pod każdym z nich gotyckim charakterem opisano sceny w dialekcie ludowym, którym posługiwali się mieszkańcy Rzymu w drugiej połowie XV wieku. Nie lada gratka dla językoznawców.

 

Jest charyzmatyczna Francesca: zawsze w białym welonie i czarnym habicie, pomagająca każdemu, kto zwraca się do niej o pomoc. Dlatego też po jej śmierci lud rzymski krzyczał: ‘santa subito’ i stąd późniejszy przydomek ‘Romana’ – Rzymska.

 

Na freskach widać liczne uzdrowienia miejscowych z różnych dolegliwości, widać częste ekstazy Franceski. I obecność anioła przedstawianego jako 10-letniego chłopczyka, z długimi włosami i wspaniałymi oczami. Jest jej aniołem stróżem, opiekunem i przewodnikiem. Według przekazów to anioł uratował ją i jej szwagierkę od śmierci, kiedy wpadły do Tybru w 1399 roku.

 

Francesca urodziła się w 1384 roku, w bogatej szlacheckiej rodzinie niedaleko Piazza Navona. Została ochrzczona w kościele Sant’Agnese in Agone. Pieszczotliwie w dzieciństwie zwana Ceccolella. Chciała poświęcić się Bogu, ale nie dane jej było od razu. Jako 12-letnia dziewczynka musiała poślubić Lorenza Ponziani – syna znanych i bogatych rzeźników i hodowców trzody chlewnej. Poświęciła się z pokorą rodzinie, urodziła trójkę dzieci. Ale życie nie oszczędziło jej dramatów rodzinnych. Dwójkę dzieci: Agnese i Evangelistę zabrała dżuma, przeżył tylko Battista. Mąż – zwolennik papieża został sparaliżowany podczas walk z królem Neapolu i praktycznie nie opuszczał łoża do końca życia. A ona ze szwagierką Vannozzą oddawały się działalności charytatywnej, pomagając biednym, co denerwowało jej teścia, zwłaszcza kiedy Francesca opróżniała domowy spichlerz i piwnice z winem czy sprzedawała rodzinne szaty i klejnoty.

 

I choć zakon zakłada w 1425 roku, budynek klasztorny kupuje w 1433 roku, zamieszka razem z siostrami dopiero po śmierci męża w 1436 roku. Krótko – tylko 4 lata. Umrze we własnym domu, kiedy wróci, aby uzdrowić swojego syna z dżumy. Odejdzie 9 marca 1440 roku pogodnie. Jej ciało spoczywa w krypcie Bazyliki Santa Francesca Romana obok Forum Romanum. Palazzo Ponziani istnieje do dziś na Zatybrzu, przy Via dei Vascellari, 61. Mieści się tam hotel. Francesca jest patronką zmotoryzowanych i co roku 9 marca przed południem odbywa się święcenie pojazdów.

 

 

1. Ściana centralna z ołtarzem

 

 

Santa Francesca Romana centrum

 

Matka Boska z Dzieciątkiem w otoczeniu świętej Franceski i świętego Benedykta oraz anioła, nieodłącznego kompana Franceski.

 

Santa Francesca Romana fragmenty szat swietej

 

Pod malowidłem na ołtarzu stoi  szklany pojemnik z fragmentami szat Franceski.

 

Santa Francesca Romana ordynacja

 

15 sierpnia 1425 roku Francesca wraz ze swoimi pierwszymi współtowarzyszkami składa śluby w kościele Santa Maria Nova. Przeor benedyktynów oliwetańskich ma powiększoną głowę w stosunku do pozostałych postaci. W ten sposób malarz podkreślił rangę jego stanowiska. Oblatki benedyktynki do dziś żyją w klasztorze Tor de’ Specchi.

 

Santa Francesca Romana obciete ramie

 

Kiedy Francesca wraca z Lateranu, spotyka na moście mężczyznę z przetrąconym przez miecz ramieniem. Prowadzi go do swojego domu i leczy jego ramię.

 

Santa Francesca Romana Boze Narodzenie i niema dziewczyna

 

W dzień Bożego Narodzenia 1432 roku Francesca w ekstazie uczestniczy we mszy celebrowanej przez świętego Piotra w obecności Maryi Dziewicy. I to święty Piotr czyni ją oblatką.

 

Malowidło z boku po prawej stronie: Camilla Clarelli rodzi się niema. Francesca przywraca jej dar mowy, dotykając język swoim palcem.

 

Santa Francesca Romana obcieta stopa

 

Pewien Giuliano, poganiacz mułów podczas rąbania drzewa prawie obciął sobie całą stopę. Kiedy pojawia się u Franceski pięć miesięcy po wypadku, noga jest już zaatakowana przez gangrenę. Ale Francesca smaruje stopę maścią przygotowaną własnoręcznie i ocala stopę młodzieńca.

 

2. Ściana naprzeciwko wejścia

 

Santa Francesca Romana uzdrowienie sparalizowanej

 

Jacobella, córka Gregoria Lelli, sparaliżowana, zostaje przyniesiona na ręku do domu Franceski. Ta obiecuje jej uzdrowienie po trzech dniach i tak rzeczywiście się dzieje.

 

Santa Francesca Romana cud wina

 

Francesca rozdaje wino biednym, opróżniając domową baryłkę do dna. Jakież zdziwienie, kiedy odkrywa beczkę wypełnioną po brzegi i w dodatku wyśmienitym winem.

 

Santa Francesca Romana wskrzeszenie martwego dziecka

 

Francesca, przechadzając się po dzielnicy Monti, słyszy płaczącą kobietę, której nieochrzczone jeszcze dziecko zadusiło się podczas snu. Francesca bierze dziecko na ręce, modli się i zwraca je żywe matce.

 

Santa Francesca Romana cud zboza

 

W 1402 roku w Rzymie panuje głód. Francesca opróżnia swój spichlerz, rozdając zboże biednym. Po powrocie do domu zastaje spichlerz wypełniony po brzegi zbożem najlepszej jakości.

 

Santa Francesca Romana uzdrowienie glowy Stefana

 

Pewien Stefano ciężko ranny w głowę, kiedy lekarze nie dają mu żadnych szans na wyleczenie, udaje się do Franceski. Ta, dotykając jego głowy, uzdrawia go.

 

Santa Francesca Romana uzdrowienie rycerza

 

Rycerz został uderzony w głowę przez wroga za podjudzanie go i pozostawiony na ziemi umierający. Francesca podnosi go, kładzie ręce na roztrzaskanej głowie i uzdrawia młodzieńca.

 

3. Trzecia ściana

 

Santa Francesca Romana wizja z Maryja i uzdrowienie garbatego

 

W rogu u góry Tomasso Clarelli z widocznym garbem udaje się do Franceski. Ta kładzie pakuły na zdeformowaną część ciała i w ten sposób uzdrawia go.

 

1 marca 1433 roku Francesca ma wizję. Matka Boska przyciąga ja pod swój płaszcz, a jej córki w Chrystusie zostają zaakceptowane jako oblatki Maryi. I znowu całości towarzyszy anioł.

 

Santa Francesca Romana bojki

 

Pewien Paolo podczas bójki został dziewięć razy dźgnięty nożem. Francesca uzdrawia go swoim balsamem, ale na kolanie czyni znak krzyża, który pozostanie widoczny jako blizna aż do końca życia młodzieńca.

 

Santa Francesca Romana ekstaza Maryja

 

Podczas kolejnej ekstazy Francesca otrzymuje od Madonny Dzieciątko Jezus, które przytula z czułością.

 

Santa Francesca Romana winnica

 

28 czerwca 1438 roku, wracając z Bazyliki św. Pawła za Murami, Francesca zatrzymuje się w swojej winnicy. Kiedy zbliża się do źródełka, doznaje ekstazy. Pada na kolana, ale kiedy się podnosi, jej szaty są suche.

 

Santa Francesca Romana ekstaza Gesù

 

Kolejna ekstaza Franciszki – zmartwychwstały Chrystus podaje jej prawą dłoń.

 

Santa Francesca Romana uzdrowienie nogi

 

Pewien Giovanni stracił czucie w nodze przykuty do łóżka podczas długiej choroby. Francesca uzdrawia go, aplikując swą cudowną maść.

 

Santa Francesca Romana syn i chleb

 

Dwie sceny:

Po lewej: Kiedy Francesca medytowała, ukazał się jej zmarły podczas dżumy w 1411 roku syn Ewangelista w towarzystwie anioła, odtąd anioł będzie towarzyszył Francesce do końca jej życia.

Po prawej: w zakonie panuje głód, brakuje chleba dla sióstr. W wielkiej sali refektarzu Francesca cudownie pomnaża chleb, który zapełnia kosz widoczny na pierwszym planie.

 

Santa Francesca Romana Eucharystia

 

Często kiedy Francesca przyjmuje komunię, ukazuje się jej glob ziemski ponad jej głową.

 

4. Ściana wejściowa

 

Santa Francesca Romana smierc

 

Francesca umiera w swoim domu 9 marca 1440 roku. Chrystus przyjmuje duszę Franceski ulatującą z niej po kwiecistym kobiercu. Tylko dlaczego dusza jest płci męskiej?

 

Santa Francesca Romana topielec

 

Pewien Paolo, podczas rąbania drewna, wpadł do Tybru i pół godziny przebywał pod wodą. Kiedy go wyciągnęli z wody, był już martwy. Wezwana Francesca błogosławi go i przywraca mu życie.

 

Santa Francesca Romana nowa winorosl

 

W styczniu 1438 roku Francesca z ośmioma siostrami udaje się do swojej winnicy po chrust, którym ogrzewa klasztor. Siostry chcą pić. Nagle w środku zimy na krzewie wyrasta dojrzała kiść winogron i zakonnice mogą ugasić swoje pragnienie.

 

Santa Francesca Romana pogrzeb

 

Pogrzeb Franceski. Przez trzy dni, aż do 12 marca ciało Franceski jest wystawione na widok publiczny w Santa Maria Nova. Na pierwszym planie znów opat z wielką głową, ten sam, który ją przyjmował do zakonu. Z tyłu mieszkańcy Rzymu, niektórzy doznają cudownych uzdrowień, dotykając ciała Franceski.

 

 

 

Santa Francesca Romana diabel 1

 

I wreszcie w rogu fresk, który wzbudza największe zainteresowanie. Nie znamy jego autora. Powstał nieco później niż cały cykl Antoniazza Romano. Francesca w towarzystwie anioła spoglądają na Piekło.

 

 

Ciała potępionych wpadają wprost do paszczy piekielnego smoka pod postacią węża, który następnie wypluwa je na samo dno jamy piekielnej.  W sercu Piekła siedzi sobie Szatan w ludzkiej postaci – nazwany mocno Satanasso. Jest cały czarny, ma przekrzywiony nos, szpony drapieżnika, rogi na głowie i ogromne skrzydła. Z szyderczym uśmiechem unosi rękę w geście sądzenia niegodziwych dusz (parodiując gest błogosławieństwa Chrystusa).  

 

Piekło ma kilka poziomów jak u Dantego. Poniżej Franceski są próżni, zawieszeni głową w dół.

 

Santa Francesca Romana diabel 2

 

Pod nimi smutny orszak tych, którzy muszą się zaprezentować Szatanowi.

Piętro niżej – zgnuśniali i obojętni.

Jeszcze niżej skąpcy i skłonni do gniewu.

 

Santa Francesca Romana diabel 3

 

Najniżej łakomczuchy i rozpustnicy, a z prawej strony ekskomunikowani wypluci przez smoka gotują się w kotle wypełnionym rozżarzonym roztworem smoły, siarki i oleju.

 

Na koniec warto spojrzeć na przepiękny intarsjowany sufit pomieszczenia.

 

Santa Francesca Romana sufit

 

W kolejnej opowieści o Francesce odwiedzimy dawny refektarz z cyklem kuszeń Franceski i Bazylikę Santa Francesca Romana – miejsce jej spoczynku.

Idy marcowe na Largo di Torre Argentina

Juliusz Cezar był ambitny, pyszny i bajecznie bogaty. Jego bogactwo i dyktatorskie zapędy drażniły wielu możnych. Liczył się z możliwością zamachu na jego życie. Na pytanie, jak chciałby umrzeć, odpowiadał : z zaskoczenia. I chyba spiskowcy zrobili mu prezent-niespodziankę, choć tego pamiętnego poranka 15 marca 44 roku p.n.e. nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Zadano mu 23 ciosy w Kurii Teatru Pompejusza – tymczasowej siedzibie Senatu. 23 jak na ironię to szczęśliwa liczba dla rzymian. 

 

Jutro już po raz 13 Gruppo Storico Romano dwukrotnie: o 16.00 i 17.00 na Largo di Torre Argentina, tam, gdzie zginął Juliusz Cezar, przypomni ten dramatyczny moment z dziejów Rzymu. Inscenizacja składa się z trzech części i jest stricte filologiczna. Ubiegłoroczne przedstawienie odbywało się w strugach deszczu (nawet słynne koty pochowały się), ale za to dokładnie w miejscu zabójstwa Cezara i to rekompensowało niesprzyjającą aurę. 

 

Pierwsza część to scena posiedzenia Senatu (w którym biorą udział m.in. Marek Antoniusz, Cyceron, Katon), pod koniec którego Juliusz Cezar zostaje ogłoszony wrogiem ludu.

 

Lud rzymski

 

Senatorowie udają się na obrady

 

Posiedzenie Senatu

 

Koniec posiedzenia Senatu

 

Druga część to scena zabójstwa Juliusza Cezara w idy marcowe – 15 marca 44 p.n.e. 

 

Cezar nie czuje się najlepiej tego dnia, chce nawet wysłać Marka Antoniusza i anulować obrady, ale spiskowcy go ubiegają. Decymus Brutus pojawia się w jego domu z informacją, że senatorowie go oczekują, Juliusz Cezar nie może odmówić, to byłoby lekceważenie innych. Udaje się zatem pieszo na posiedzenie Senatu, choć żona Kalpurnia mu odradza, ma złe przeczucia, a wcześniej widzi męża we śnie w kałuży krwi. Jeszcze wróżbita Spurinna (na zdjęciu w czerwonej szacie) szepcze mu: Cezarze, strzeż się id marcowych.

 

Idy marcowe – wróżbita Spurinna ostrzega Cezara

 

Idy marcowe – Cezar wkracza do Senatu

 

Senatorowie pozdrawiają Juliusza Cezara.

 

Idy marcowe – senatorowie pozdrawiają Juliusza Cezara

 

A potem spiskowcy, jest ich około 60, przystępują do akcji. 23 ciosy, ostatni z ręki przyjaciela – Brutusa – śmiertelny.

 

Zabójstwo Juliusza Cezara

 

Zabójstwo Juliusza Cezara

 

Zabójstwo Juliusza Cezara

 

Zabójstwo Juliusza Cezara

 

Zabójstwo Juliusza Cezara

 

Zabójstwo Juliusza Cezara

 

Trzecia część spektaklu to przemowa Brutusa do ludu rzymskiego wyjaśniająca motywy zabójstwa oraz poruszająca mowa pogrzebowa Marka Antoniusza podczas pogrzebu Juliusza Cezara (według Szekspira), po której wydano nakaz ścigania spiskowców.

 

Mnie najbardziej poruszyło to ujęcie – osamotnione ciało Juliusza Cezara, puste złocone krzesło, gdzieś w głębi wieniec złożony przez mieszkańców. 

 

Pogrzeb Juliusza Cezara

 

 

Koniec spektaklu

 

Jutro z pewnością stosy kwiatów pojawią się przed pomnikiem Juliusza Cezara, na tle jego forum, pierwszego prywatnego forum. 

 

Pomnik Juliusza Cezara

 

A od końca kwietnia ruszy ponownie wspaniały spektakl multimedialny na Forum Cezara, który gorąco polecam.

  • Villa Medici
  • Villa Medici
  • Loggia Lwów
  • Villa Medici - Merkury
  • Obelisk egipski
  • Widok z kawiarni Villa Medici

W rzymskich ogrodach Medyceuszy – Villa Medici

Rzymski sen kardynała Ferdynanda I Medyceusza nie trwał zbyt długo, bo zaledwie 11 lat, ale to wystarczyło, aby stworzyć jedną z najpiękniejszych renesansowych willi miejskich i ogrody nie mające sobie równych. W 2015 roku wygrały konkurs na najpiękniejszy park publiczny Włoch. Kto raz spojrzy na Wieczne Miasto z belwederu czy kawiarnianego tarasu, zakocha się w tym miejscu bez pamięci. Villa Medici musiała być godna tak wielkiego nazwiska. 

 

Villa Medici – dojście od stacji metra Spagna

 

Z zewnątrz Villa Medici jest surowa, przypomina raczej klasztor, a nie lekki pałac. Cuda kryją się po drugiej stronie.

 

Villa Medici – wejście – w fontannie według legendy kula królowej szwedzkiej Krystyny

 

Ale zanim na dobre przekroczymy jej progi, cóż to za kula w fontannie przed wejściem? Plotka głosi, że to pamiątka po igraszkach królowej szwedzkiej Krystyny, która nie zdążyła na umówione spotkanie ze swoim kochankiem kardynałem Decio Azzolino, właśnie w Villa Medici, więc znalazła oryginalny sposób na powiadomienie o swej nieobecności, odpalając jedno z dział umieszczonych na tarasie Zamku Świętego Anioła. Pocisk trafił wprost na drzwi wejściowe Villa Medici. Tyle legendy, bo eksperci przyznają, że pocisk nie dałby rady przelecieć 1,5 kilometra i uderzyć z taką siłą. W rzeczywistości granitowa misa w kształcie pucharu została kupiona do zakonników z San Salvatore in Lauro, a kula to element dekoracji. Drzwi wejściowe z brązu są jednak oryginalne i rzeczywiście pozostał na nich jakiś odcisk, ale dokładnie nie znamy jego pochodzenia.

 

Villa Medici – drzwi wejściowe

 

 

Nad wejściem widnieje napis: Akademia Francuska. Na schodach wita nas jej założyciel – Ludwik XIV –  przebiegły król, który stworzył ją w 1666 roku, wysyłając najzdolniejszych artystów na studia do Wiecznego Miasta, aby potem kopiowali to samo w Paryżu. Sprytnie to sobie wymyślił. Kręte, ślimacze schody przywodzą na myśl zamki nad Loarą. 11 lutego 2016 Akademia Francuska obchodziła 350 lat istnienia. Ale pierwotnie mieściła się w Palazzo Mancini niedaleko Via del Corso. Kiedy tylko Napoleon zajął Rzym, zagarniał również najpiękniejsze zakątki Wiecznego Miasta. W 1803 roku przeniósł siedzibę Akademii Francuskiej do tej willi – przepięknej renesansowej rezydencji rodu Medyceuszy z fenomenalnymi ogrodami.

 

 

Villa Medici Ludwik XIV

 

No właśnie  8-hektarowe ogrody dzisiejszej willi są niczym w porównaniu z 25 hektarowymi słynnymi ogrodami Lukullusa z winnicą na zboczu Pincio (dzisiejsza Salita di S. Sebastianello). Były fenomenalne, akwedukt bezpośrednio doprowadzał tu wodę, wewnątrz znajdowały się także cysterny z wodą. Po śmierci Lukullusa w 52 r przeszły w posiadanie cesarskie i powoli zaczęły popadać w ruinę. Ponieważ było to miejsce peryferyjne, więc przez wieki nie zasilano go wodą publiczną. Bratankowie kardynała Giovanniego Ricci z Montepulciano, również Giovanni i Giulio zakupili obszary willi w połowie XVI wieku, budując pałac i czyniąc z tego miejsca jedno z najbardziej prestiżowych w Rzymie. Nic więc dziwnego, że kardynał Ferdynand I Medyceusz miał na nią chęć i zakupił przy najbliższej okazji – w 1576 roku, a przy pomocy florenckiego architekta Bartolomeo Ammanatiego przekształcił ją w willę marzeń. Nowo powstały akwedukt Acqua Felice zbudowany za Sykstusa V doprowadził tu wodę. Willa szybko stała się modnym miejscem w Rzymie. Pomieszkiwał w niej kardynał Aleksander – przyszły papież Leon XI, którego pontyfikat trwał zaledwie 27 dni. I nawet kiedy Ferdynand I Medyceusz w 1587 roku powrócił do Florencji, obejmując tron Wielkiego Księcia Toskanii, willa pozostała prestiżowym miejscem toskańskim. Mieszkał tu ambasador Toskanii, zamknięto w niej Galileusza po wyroku Świętej Inkwizycji. 

 

Właściwie, aby zobaczyć oryginalne rzeźby ozdabiające i pałac, i ogrody, trzeba udać się do Florencji – mówi przewodniczka (willi nie można zwiedzać indywidualnie). Ferdynand i jego potomkowie wywieźli najcenniejsze dzieła zdobiące posiadłość, ale to była ich kolekcja prywatna – mieli prawo.  

 

Dea Roma – Villa Medici – Roma

 

Przy wejściu do ogrodów wita nas Dea Roma – bogini opiekująca się miastem (jej wizerunki możecie zobaczyć także na Placu Kapitolińskim i na Piazza del Popolo). To dar dla Medyceuszy od papieża Grzegorza XIII (tego od reformy kalendarza), a figurkę zakupił kardynał d’Este do ogrodów kwirynalskich – ówczesnej letniej rezydencji papieży.

 

 

Nieco dalej słynna Niobe i jej dzieci, grupa rzeźb odnalezionych w 1583 roku w Villa Tommasini pobliżu Porta San Giovanni i zakupiona przez kardynała de’Medici. Choć to tylko odlew gipsowy wykonany przez stypendystów willi za czasów dyrektora Balthusa (oryginał we florenckich Uffizi), robi ogromne wrażenie.

 

Villa Medici - Niobe
Villa Medici – Niobe

 

Niobe – matka 14 dzieci: 7 chłopców, 7 dziewczynek, zabitych strzałami przez Artemidę i Apolla, po tym, jak ośmieliła się publicznie porównać z ich matką Latoną – mającą jedynie dwójkę dzieci. Jej nieopisany ból malujący się na twarzy po utracie dzieci.

 

Jeszcze próbuje obronić najmłodszą dziewczynkę. Bezskutecznie – bogowie są bezlitośni dla śmiertelników, którzy muszą znać swoje miejsce w szeregu.

 

Niobe – pośrodku – ratuje najmłodsze dziecko

 

Pod krzakiem paproci leży jeden martwy syn, drugi już omdlewa.

 

Niobe – Villa Medici – Rome

 

Idziemy dalej. Widok znajomy. Kadr z filmu ‘Wielkie piękno’. To po tym labiryncie przechadza się główny bohater.

 

La Grande Bellezza – Villa Medici – Rome

 

Ale najpiękniejsze dopiero przed nami. To fasada pałacu wychodząca na ogrody. Lekka, zwiewna. Skąpana rzymskim słońcem. Filmowa scenografia.

 

Villa Medici - fasada od strony ogrodów
Villa Medici – fasada od strony ogrodów

 

Zdobią ją płaskorzeźby z antycznych sarkofagów. Są niejednorodne, pochodzą z różnych miejsc. Taka była ówczesna moda, wykorzystać antyk jak najlepiej. Te najcenniejsze płaskorzeźby m.in. z Ara Pacis odjechały do Florencji – z Ara Pacis zachowały się jedynie girlandy.

 

Villa Medici
Villa Medici

 

Odjechały również posągi, niegdyś wbudowane w fasadę, pozostały po nich puste nisze. Ferdynand był wysmakowanym kolekcjonerem. Największą kolekcję zakupił m. in. z Valle Capranica (1584) – ponad 128 posągów, 54 popiersi i głów. Oprócz tego korzystał z okazji, tak wszedł w posiadanie Wenus Medycejskiej odnalezionej w Willi Hadriana w Tivoli (dziś w Uffizich) czy wspomnianej wcześniej Niobe. 

 

 

Villa Medici - girlanda z Ara Pacis
Villa Medici – girlanda z Ara Pacis

 

Czego nie zdążyli wywieźć Medyceusze, wywieźli Francuzi, kiedy Napoleon przejął willę w posiadanie. 

 

Villa Medici – detale fasady

 

Lekka Loggia dei Leoni (Loggia Lwów) prowadziła z salonu wprost do ogrodów. Lwy od 1798 roku zdobią Loggia della Signoria we Florencji. 

 

 

Loggia Lwów

 

Zwiewny Merkury w locie (oryginał Giambologna) – gości we florenckim Museo Bargello.

 

Villa Medici - Merkury
Villa Medici – Merkury

 

Obelisk egipski ze świątyni Izydy w Heliopolis pośrodku sześciu trawników w oryginale można obejrzeć we florenckich ogrodach Boboli. 

 

Obelisk egipski – Villa Medici

 

Akademia Francuska szybko stała się ośrodkiem kulturalnym. Przybywali tu najwięksi artyści francuscy: Fragonard, Ingres, Corot, Berlioz, Debussy. Ale najwięcej zrobił dla niej Balthus – znakomity artysta i dyrektor Villa Medici w latach 1961-1979. To on przywrócił jej dawny blask i splendor. Stypendyści wykonali wiele kopii antycznych posągów. Uporządkowano ogrody (zostały odnowione w latach 2000-2005).

 

Wchodzimy na taras.

 

Villa Medici – taras

 

 

To stąd rozciąga się nieziemski widok na willę i Bazylikę św. Piotra w oddali.

 

 

Villa Medici
Villa Medici

 

Tu kończy się najbardziej cywilizowana część ogrodów. Za tarasem rozpoczyna się dzika strefa.

 

Idziemy aleją, w której zamordowano Messalinę (ponoć urządzała tu orgie seksualne ze swoim kochankiem Sillo). Dochodzimy do schodów prowadzących na najwyższy punkt ogrodów – według przewodniczki oprowadzającej nas znajduje się na wysokości kopuły Bazyliki św. Piotra. Mauzoleum otoczone cyprysami, z którego miała spływać woda. Kardynał nie zdążył ze swoim projektem. Może zrealizują go inni architekci, bo zaledwie kilka dni temu ogłoszono konkurs na odnowę tego miejsca.

 

 

Monte Parnaso – Villa Medici

 

 

A dalej gąszcze, ogród warzywny, sad i wiszące ogrody nad Muro Torto wzdłuż którego grzebani niegdyś prostytutki.

 

Villa Medici
Villa Medici

 

Tu mieszkają stypendyści Akademii Francuskiej z całego świata. Selekcja jest ostra, ale kto ją przejdzie, otrzymuje €3000 miesięcznie przez 12 lub 18 miesięcy (wiek 20-45 lat). Stypendyści mają opłacone mieszkanie, parking, szkołę dla dzieci, a współmałżonek również otrzymuje pensję, żyć nie umierać. Wcześniej mogli korzystać także z basenu, ale sąsiadujący hotel nie życzył sobie widoków nagich kąpiących się pod ich oknami, więc basen zamknięto.

 

Villa Medici Rome – mieszkania stypendystów

 

W drodze powrotnej podążamy ścieżką wzdłuż muru, pachną kwiaty i cytrusy. Tędy wjeżdżały powozy kardynalskie. Docieramy do Gipsoteki – a wewnątrz jakby cała Francja się tu zjechała – to gipsowe kopie posągów z Chartres, Reims, Luwru i posągów antycznych wykonywane przez stypendystów.

 

Villa Medici – Gipsoteka

 

 

Villa Medici – Gipsoteka

 

Villa Medici – Gipsoteka

 

Apartamenty kardynalskie wewnątrz willi są ciasne i mroczne i przynajmniej na mnie nie zrobiły wielkiego wrażenia. Nie można ich fotografować, ale w niektórych pokojach można przenocować (szczegóły tutaj).

 

Natomiast z tarasu kawiarni rozpościera się wspaniała panorama Rzymu. 

 

Widok z kawiarni Villa Medici
Widok z kawiarni Villa Medici

 

Villa Medici - widok na Rzym
Villa Medici – widok na Rzym

 

Villa Medici

Viale Trinita dei Monti, 1

powyżej Schodów Hiszpańskich – metro A – Spagna

 

otwarta od wtorku do niedzieli – 9.30 – 17.30, jeśli jest wystawa od 10.00 do 19.00 

Bilet wstępu €12, zniżkowy €6 (seniorzy po 60 roku życia, studenci, posiadacze m.in. Roma Pass)

Uwaga! W czwartki po 17.00 wstęp wolny na wystawy.

 

Willę zwiedza się grupowo (włoski, francuski i angielski) – godziny odwiedzin znajdziecie na oficjalnej stronie willi. Zwiedzanie obejmuje ogrody i apartamenty kardynalskie. 

 

W niedzielę, o 15.30 – trasa ‘Sekretne miejsca twórczości’ i wtedy można obejrzeć dziką część ogrodów.