• Via del Corso - Christmas 2015
  • Palazzo Valentino - Christmas 2015
  • Via del Corso - Christmas 2015
  • Palazzo Valentino - Christmas 2015
  • Scarsellino: Adoracja Trzech Króli - Pinakoteka Muzeów Kapitolińskich
  • Sant'Eustachio
  • Via del Babuino - Rome - Christmas 2015

Świąteczny Rzym 2015-2016 w obiektywie

 

Jak mówią Włosi: ‘L’Epifania tutte le feste le porta via’ – czyli Epifania zabiera ze sobą wszystkie świąteczne dni i tym samym kończy długi okres biesiadowania. Pora powrócić do szarej, zimowej rzeczywistości. W Polsce siarczyste mrozy, w Rzymie ulewy. Tegoroczne Boże Narodzenie było smutne i nijakie we włoskiej stolicy. Dekoracje, które sponsorowało miasto, takie sobie, zauważyli to wszyscy mieszkańcy. Honor uratowały głównie wielkie domy mody. Turyście trudniej być obiektywnym, cieszy go wszystko, bo przecież przyjeżdża odpocząć. Oto, jak prezentowało się centrum Rzymu.

 

Złoty medal:

Bezapelacyjnie Dom Mody ValentinoPalazzo Valentino – najpiękniejsza świąteczna dekoracja, najpiękniejsza choinka i najbardziej kreatywna witryna.

 

 

Srebrny medal:

Wirtualna szopka na Schodach Hiszpańskich – ubarwiła mieszkańcom i turystom wieczory (schody w remoncie aż do wiosny). Pomysł na szóstkę i wielka promocja dzieł sztuki zgromadzonych w rzymskich kościołach i muzeach.

 

 

 

Brązowy medal:

Via dei Condotti i dekoracje sponsorowane przez jubilerów Bulgari – ciekawy pomysł, choć nie tak eleganckie i wyrafinowane jak te z 2014 roku.

 

 

Wyróżnienie:

Diamentowa Via del Corso – ponad 400 białych ‘diamentowych’ lampek od Piazza Venezia do Piazza del Popolo – upamiętniających Jubileusz Miłosierdzia

 

 

Pała dla władz miejskich za choinki na najważniejszch rzymskich placach: Piazza Venezia, przed Koloseum, o Piazza Navona nie wspominając. A wystarczyło pójść po lekcję do Valentino. Od lat są brzydkie, a wystarczy niewiele, aby cieszyć oko.

 

 

Piazza Navona w tym roku (po lewej) i w 2014 roku. 

 

Powrócił odświeżony Babuino na Via del Babuino.

 

Pozostałe przyległe ulice skromne, ale urokliwe: Via Frattina, Via Borgognona.

 

 

Dom Mody Fendi kolejny rok z rzędu zaprezentował tę samą choinkę. Może to klucz do oszczędzania, bo przecież dzięki Fendi Fontanna di Trevi i skrzyżowanie na Czterech Fontannach odzyskały swój splendor, a kolejne fontanny czekają na remont.

 

 

Fendi – Via del Corso – Rome – Christmas 2015

 

Mnie bardzo poruszyła tegoroczna szopka w Sant’Eustachio z barką zamiast tradycyjnego żłóbka, symbolizującą uchodźców przypływających na Lampeduzę.

 

Crib – Christmas 2015 – Sant’Eustachio Church

 

 

Na Placu św. Piotra zagościła szopka z Trentino i wyjątkowo barwna choinka.

 

St. Peter’ Square – Vatican – Christmas 2015

 

 

Teraz czas na wyjątkowo krótki w tym roku karnawał.

Piazza Navona – kiedy powrócą tradycje świąteczne jak za dobrych czasów

Narzekają wszyscy: od mieszkańców po rzemieślników, którzy od lat sprzedawali tu figurki do domowych szopek. To nie ta sama Piazza Navona. Bieda z nędzą. Ginie tradycja – krzyczą inni. Rzeczywiście, każde rzymskie dziecko ma zdjęcie z Befaną na Piazza Navona, pamięta cukrową watę i zabaweczki kupione na lokalnym kiermaszu. Już drugi rok z rzędu trwa konflikt pomiędzy władzami Rzymu a straganiarzami. W ubiegłym roku nikt nie przyjął licencji wydanej przez miasto, a sklepikarze urządzili 8 grudnia pogrzeb Befany, z symboliczną trumną, czym przestraszyli obecne na placu dzieci. W tym roku po raz kolejny odkryto nieprawidłowości przy organizacji przetargu na licencje i w końcu go zawieszono. Zabrakło czasu, aby przeprowadzić następny, ale zrozumieliśmy, że przez wiele lat Piazza Navona była w rękach miejscowej mafii. To jedna rodzina – Tredicine rozdawała karty w grze, przyznając licencje według własnego uznania, a jej członek Giordano Tredicine, były doradca władz miejskich i członek Forza Italia, jest zamieszany w procesie Mafii Kapitolińskiej. I to rodzina Tredicine doprowadziła do zamiany tego najbardziej radosnego placu w okresie świątecznym w kebabistan. Władze miasta: najpierw ex-burmistrz Ignazio Marino, teraz komisarz Francesco Tronca powiedziały: dość!

 

Karuzela na Piazza Navona – 2015

 

 

Z dawnych, dobrych czasów pozostała jedynie karuzela, wykonana w Niemczech pod koniec XIX wieku. Jest kilka straganów sprzedających pluszaki, ale daleko im do tych, które pamiętają wszyscy.

 

 

Plac jest wyjątkowo pusty, nie ma nawet obecnych to od zawsze malarzy, bo przestrzeń ma służyć przede wszystkim maluchom. W górze powiewają kolorowe balony z Babbo Natale (Mikołajem) pośrodku.

 

Piazza Navona – Natale 2015

 

Nawet Mikołaj przechadza się sennie. 

 

Piazza Navona – Natale 2015

 

Szopki ani choinki miało nie być w tym roku. Zmontowano je pośpiesznie, dwa dni przed Bożym Narodzeniem.

 

Choinka, co tu dużo mówić, straszy.

 

Piazza Navona – Natale 2015

 

Ale już szopka jest całkiem interesująca.

 

Szopka na Piazza Navona 2015

 

Z okazji Roku Świętego zaaranżowano szopkę przypominającą Jubileusz 1800 roku. Inspiracją były akwarele znanego malarza pochodzenia austriackiego Ettora Roeslera Franza, który pod koniec XIX wieku uwiecznił na płótnie wiele zakątków ówczesnego Rzymu.

 

Na pierwszym planie mamy rzymskie getto – dzielnicę nędzy aż do zjednoczenia Włoch, rozkwitło dopiero, kiedy Rzym został stolicą. Miejscowi Żydzi żyli w skrajnej biedzie, brudzie, a do tego często narażeni na wylewy pobliskiego Tybru. Pośrodku placu fontanna San Simeone, obecna do dziś. Na placu toczy się codzienne życie, a o jubileuszu przypomina brat zakonny przewodzący pielgrzymom. Pielgrzymi ubrani w habit, z laską w ręku, z muszlą św. Jakuba przypiętą do piersi podążają w kierunku Bazyliki św. Piotra, której kopuła widnieje w oddali.

 

30-centymetrowe figurki wywodzą się ze szkoły neapolitańskiej. Zostały wykonane z terakoty w latach 70-tych ubiegłego stulecia. Postaci noszą ubrania charakterystyczne dla ludu rzymskiego XIX wieku.

 

Miejmy nadzieję, że za rok powróci tu normalność.

Boże Narodzenie w Rzymie

 

Nie ma jednych Włoch, są regiony. A ile regionów, tyle tradycji, przede wszystkim tych kulinarnych. Jak wygląda Boże Narodzenie we włoskiej stolicy?

 

 

natale talerz

 

W Wigilię, 24 grudnia – tak jak w Polsce spożywa się postną kolację.

 

Na stołach królują ryby przyrządzone na różne sposoby: na wielu rzymskich stołach pojawia się zupa rybna z płaszczki (la minestra con l’arzilla), spaghetti al tonno, marynowane śledzie, sałatka z ośmiornicy czy pieczona ryba.

 

Warto dodać, że od XII wieku na targ rybny w pobliżu Portyku Oktawii i kościoła Sant’Angelo in Pescheria w getcie nocą z 23 na 24 grudnia przybywały tłumy rzymian, aby uczestniczyć w licytacji (tzw. cottio) świeżych ryb. Był to niezapomniany spektakl, niezapomniane zakupy. Przychodzili i biedacy, i arystokraci, każdy chciał mieć świeżą rybkę na wigilijnym stole. Licytacje odbywały się tam do zjednoczenia Włoch. Potem targ rybny przeniesiono na Piazza San Teodoro, a w 1927 roku na Via Ostiense. Do dziś niektóre wielkie markety (np. Ipercoop przeprowadzają takie aukcje w soboty).

 

Getto – Portyk Oktawii

 

Obowiązkowym punktem kolacji są smażone dodatki wywodzące się z rzymskiej kuchni żydowskiej: dorsz, karczochy, brokuły, cukinie, jabłka zasmażane w cieście na bazie wody (a jeszcze lepiej piwa) i mąki.

 

Do deserów serwowanych już w czasach starożytnego Rzymu należal pangiallo – czyli ciasto pełne bakalii, owoców kandyzowanych połączonych miodem oraz i nugat (torrone). Dziś pangiallo prawie nikt nie przygotowuje, można je spotkać w lokalnych cukierniach, jest bardzo drogie – od 28 do 35 euro za kilo. Natomiast nie może zabraknąć panettone (od kilku lat panuje moda na to z piekarni – artigianale – ceny od 22 euro za kilogram) i pandoro. Poza tym nie brakuje orzechów, fig, daktyli.

 

A po kolacji rozpoczyna się wieczór hazardu. Gra w karty bądź w tombolę – rodowodem sięgającą antycznych Saturnaliów – prototypu dzisiejszego karnawału – obchodzonych w starożytnym Rzymie od 17 do 23 grudnia. Tombolę uważano za grę hazardową i w ciągu roku była zakazana – dozwolona jedynie podczas obchodów ku czci Saturna – boga obfitości, płodności i rolnictwa. To wtedy zanikały wszelkie nierówności społeczne – niewolnicy mogli poczuć się wolni, a bankiety i orgie były na porządku dziennym.

 

Gra się na pieniądze (małe sumy) i głównie dla przyjemności, ale są tacy, którzy potrafią się rzucić w wiry hazardu. We Włoszech mają inne karty do gry. Inne figury, inne oznaczenia. Te, które znamy w Polsce, nazywają francuskimi. 

 

Prezenty przynosi święty Mikołaj (Babbo Natale), który już dawno temu zdetronizował poczciwą Befanę, niegdyś jedyną przynoszącą prezenty włoskim dzieciom. Boleją nad tym zwłaszcza starsze pokolenia.

 

 

Pasterka rozpoczyna się o godzinie 21, 22, 23 (zależy od parafii). O północy w wielu domach najmłodsze dziecko z rodziny odsłania lub przynosi figurkę Jezusa do szopki przy dźwiękach najsłynniejszej włoskiej kolędy ‘Tu scendi dalle stelle’.

 

Galleria Alberto Sordi

 

25 grudnia – biesiady ciąg dalszy.

Nie ma jakichś szczególnych potraw. Kuchnia rzymska zna jednak stracciatellę (i nie są to lody) – rosół z kury z dodatkiem rozbełtanych jajek, parmezanu i soku z cytryny) i porcje pieczonego jagnięcia.

Głównie jednak spożywa się fettuccine, tortellini czy lasagne jako pierwsze danie oraz mięso z warzywami – karczochami, choć w tym roku nie dopisują ze względu na zbyt wysokie temperatury jak na tę porę roku czy puntarellle – odmiana cykorii – uprawiane w Lacjum i Apulii.

26 grudnia – nikt nie gotuje, zjada się resztki z poprzednich dni. Do tradycji należą rodzinne spacery i odwiedzanie miejscowych szopek.

Trzy szopki najbliższe sercu rzymian

Szopka bożonarodzeniowa to włoska specjalność. Znajdziecie ją w prawie każdym rzymskim domu. Rzym ma ponad 900 kościołów, a jeszcze więcej szopek bożonarodzeniowych, nieodłącznym elemencie włoskiej tradycji. Są różne: i te neapolitańskie z najsłynniejszą w kościele San Cosma e Damiano przy Via dei Fori Imperiali po najskromniejsze. Jeśli jednak zapytacie rzymian, które szopki są najbliższe ich sercu, bez trudu wskażą trzy najbardziej charakterystyczne i od pokoleń odwiedzane rodzinnie.

 

  1. Szopka w przepięknym kościele Santa Maria in Ara Coeli (Matki Boskiej Niebiańskiego Ołtarza) na Wzgórzu Kapitolińskim – od wieków ukochana szopka mieszkańców Wiecznego Miasta. Ukochana, bo przechowuje cudowną figurkę Santo Bambino – Dzieciątka Jezus – darzoną szczególnym kultem we włoskiej stolicy (pisałam o niej tutaj).

 

Er pupo dell’Ara Coeli – (pupo to w dialekcie rzymskim dziecko) – w noc wigilijną jest przenoszone z kaplicy do żłóbka i pozostaje tam do 6 stycznia – Epifanii. Dawniej tego dnia odbywała się uroczysta procesja ulicami Rzymu, podczas której Santo Bambino błogosławiło miastu. Dziś wciąż udziela się błogosławieństwa figurką ze szczytu schodów kościoła. 
 
Santo Bambino dell’Ara Coeli

 

Dzieci uwielbiają to miejsce. Do dziś przetrwał piękny bożonarodzeniowy zwyczaj, kiedy to milusińscy zgromadzeni  przy żłobku, czytają wiersze, śpiewają i modlą się do Dzieciątka. A najodważniejsi wygłaszają nawet kazania, napisane wcześniej specjalnie dla nich przez ojców franciszkanów.

 

Trybuna przeznaczona dla dzieci

 

26 grudnia, w uroczystość św. Szczepana o 11.00 odbywa się świąteczny koncert.

 

 

2. Szopka – presepe dei netturbini przy Via dei Cavalleggeri, 5  – w siedzibie Ama, na tyłach Watykanu – ukochana szopka Jana Pawła II i najbardziej oryginalna rzymska szopka. Szopka, którą musicie zobaczyć (można ją zwiedzać przez cały rok).

 

 

Zobaczycie, że wyczaruję szopkę, którą będzie oglądał sam papież – tak ponad 40-lat temu marzył sobie Giovanni Ianni – dziś już emerytowany pracownik przedsiębiorstwa oczyszczania miasta (netturbini – to ci, którzy sprzątają rzymskie ulice). Koledzy oczywiście podśmiewywali się, ale Giovanni dopiął swego. Pracował po godzinach z garstką takich samych pasjonatów.

 

I wyczarował Palestynę sprzed 2000 tysięcy lat. Tak wyglądała w czasach narodzin Jezusa. Wszystko wykute samodzielnie, w rzymskim tufie i odtworzone z niebywałą dbałością o detale.

 

Jest ponad 100 domów, akwedukty, strumyki, ścieżki, kobiety rozwieszające pranie, życie toczy się na ulicach i w miejscowych warsztatach.

 

A gdzieś na uboczu, w ubogiej stajence podczas rozgwieżdżonej nocy rodzi się Jezus.

 

Stajenka, w której narodził się Jezus

 

Kocham Biblię, czytałem ją wiele razy, to mądra księga – mówił Giovanni. Bardzo pomogła mi w kreowaniu szopki. Odczuwałem wielką radość tworząc scenerię Narodzenia Pańskiego.

 

Rody biblijne

 

Nie chciałem pieniędzy od ludzi odwiedzających to miejsce. Prosiłem ich o modlitwę o pokój i … kamienie z ich miejsca zamieszkania, jeśli tu powrócą bądź przyjadą ich przyjaciele. I tak wieść o tym miejscu szerzyła się po świecie, a efekt – ponad 2 tysiące kamieni z całego świata wmurowanych w grotę.

 

Kamienie z całego świata

 

Niebywałe, z każdego kontynentu, z pustyni, z Ziemi Świętej, nie brakuje również kamieni z Polski.

 

 

Drzwiczki żłóbka są wykonane z drzewa oliwnego z Betlejem.  

 

Powyżej stajenki – Rocca di Cascia (fragment skały z Cascia) – sanktuarium świętej Rity.

 

Rocca di Cascia

 

Szopka powstała w 1972 roku. Byłem wzruszony, kiedy papież Paweł VI odwiedził moją szopkę w 1974 roku, że ja prosty netturbino dostąpiłem zaszczytu spotkania papieża.

 

Szopka – netturbini – noc nad grotą – zejście Anioła

 

 

A potem były 24 spotkania z Janem Pawlem II. Papież Wojtyła zakochał się w tej szopce. Cudo, cudo – mówił. Odwiedzał nas co rok, znał każdy detal, pytał się, co nowego dorzuciliśmy. Benedykt XVI również nas odwiedził. I prezydent Giorgio Napolitano. I Matka Teresa z Kalkuty. Przychodzą do nas oficjalne delegacje odwiedzające Watykan.

 

Wizyty Jana Pawła II

 

Salę zdobią piękne malowidła:

Madonna della Strada – (Madonna ulicy) – patronka rzymskich netturbini (oryginalny obraz w kościele Gesù)

 

Madonna della strada – netturbini romani

 

Jan Paweł II w towarzystwie dzieci z pięciu kontynentów.

 

Jan Paweł II i dzieci z pięciu kontynentów

 

W okresie bożonarodzeniowym kolejki do szopki są ogromne, nawet do 1,5 – 2 godzin oczekiwania.

Szopka jest otwarta przez cały rok.

Via dei Cavalleggeri, 5 – siedziba Ama, wejście mieści się w podwórzu (dwa kroki od kolumnady Placu św. Piotra, za lewą kolumnadą. stojąc twarzą do bazyliki).

15 grudnia – 30 stycznia codziennie od 8.00 do 20.00

1 luty – 14 grudnia w dni powszednie 9.00 – 19.00, w dni świąteczne 8.00 – 11.30.

Wstęp wolny

 

 

3. Szopka w atrium kościoła Sant’Eustachio in Campo Marzo

 

Szopka w Sant’Eustachio

 

U świętego Eustachego wokół narodzin Jezusa toczy się normalne, codzienne życie – średniowiecznego Rzymu

 

Szopka w Sant'Eustachio
Szopka w Sant’Eustachio

 

Odtworzono jego kamienice, warsztaty, kolumny rzymskie, na placu krzątają się kupcy i rzemieślnicy, w głębi – kramiki i karuzela –  bo na tym placu aż do 1870 roku obchodzono Befanę. Są profesorowie i studenci z pobliskiego uniwersytetu La Sapienza.

 

A pod łukiem przechadza się papież Franciszek.

 

Szopka w Sant’Eustachio

 

 

P. S. – Szopka w atrium Sant’Eustachio przygotowana na Jubileusz Miłosierdzia jest wyjątkowa i poruszająca. Możecie o niej poczytać tutaj.

 

Szopka 2015 w Sant’Eustachio

 

 

  • Palazzo Valentino - Christmas 2015
  • Palazzo Valentino - Christmas 2015
  • Palazzo Valentino - Christmas 2015

Boże Narodzenie u Valentino na bogato

 

Renomowane domy mody: Fendi i Valentino oraz jubilerzy z Bulgari ratują w tym roku honor Rzymu. Skarbiec miasta świeci pustkami. Komisarz Tronca zapowiedział, że nie będzie w tym roku imprezy sylwestrowej w plenerze, nie ma na to funduszy. Trwają gorączkowe poszukiwania sponsora, żeby nie było wstydu przed innymi włoskimi miastami. Dom Mody Valentino przyćmił jednak pozostałych rywali. To najbardziej spektakularna świąteczna dekoracja Wiecznego Miasta. Nikt nie przechodzi obok niej obojętny.

 

Siedziba Valentino – Piazza Mignanelli – Roma

 

Tysiące lampek zdobią fasadę rzymskiej siedziby Valentino przy Piazza Mignanelli.

 

valentino 3

 

Styliści podarowali Rzymowi 15-metrową choinkę. To wyraz ich miłości i przywiązania do Wiecznego Miasta. 

 

Valentino – sklep firmowy – Roma

 

Tuż za rogiem, naprzeciwko Kolumny Niepokalanego Poczęcia – na witrynie sklepu firmowego – podskakują nutki i tekst ‘White Christmas’.

 

White Christmas – Rome

 

I choć o białym Bożym Narodzeniu w Rzymie można tylko pomarzyć – temperatury są wiosenne – to trudno nie zauważyć kreatywności Domu Mody Valentino. Zawsze podziwiam ich wystawy dopracowane do perfekcji.

 

Na dziedzińcu – Igor Mitoraj

 

A jeśli zawitacie kiedyś na Piazza Mignanelli (a to po sąsiedzku z Placem Hiszpańskim), wstąpcie na chwilę w jego progi. Na dziedzińcu pałacu znajduje się wspaniała Dea Roma (bóstwo opiekuńcze Rzymu) Igora Mitoraja.

 

Igor Mitoraj – Dea Roma

 

Dziedziniec jest niedostępny dla zwiedzających, ale jeden uśmiech i portier pozwoli Wam zrobić zdjęcie z daleka.

Wirtualna szopka na Schodach Hiszpańskich

W każde Boże Narodzenie, nieprzerwanie od 1965 roku na Schodach Hiszpańskich gościła najbardziej rzymska szopka – il presepe pinelliano. W tym roku ze względu na remont schodów nie było to możliwe i sama się zastanawiałam, czy pojawi się coś w zamian. A że Włosi to naród artystów, zaskoczyli i tym razem.

 

Szopka na Schodach Hiszpańskich

 

Bartolomeo Pinelli (1781-1825) to malarz i rzeźbiarz silnie związany z Rzymem, malarz życia codziennego Rzymu i rzymian XIX wieku. Jego twórczość była inspiracją dla tej szopki. Oglądamy Świętą Rodzinę w scenerii Zatybrza – to jego kamienice, warsztaty rzemieślnicze, wizerunki Madonn spotykane co krok, w kącie po prawej stronie kryje się Pasquino, są także inne postaci charakterystyczne dla folkloru rzymskiego: Rugantino, Meo Patacca. Jest nawet nieodłączny dialekt rzymski (napis nad sklepikiem Dar Turco). Jest lud rzymski, straż miejska, są klienci osterii – słowem cały barwny przekrój społeczeństwa rzymskiego ‘800.

 

Święta Rodzina – szopka – Schody Hiszpańskie

 

33 70-centymetrowe figurki wykonane w pracowniach w Lecce, zostały odnowione w latach 1986-88. I co roku szopka ta była prezentem od Kapitolu dla mieszkańców Wiecznego Miasta.

 

Szopka – Schody Hiszpańskie

 

Późną jesienią rozpoczął się remont Schodów Hiszpańskich, więc szopka pinelliana zagości dopiero w 2016 roku. Rzymianom i turystom podarowano w tym roku wirtualną szopkę. Od 12 grudnia do 6 stycznia na schodach będą wyświetlane najpiękniejsze przedstawienia sceny Narodzin zgromadzone w kościołach i muzeach Rzymu – każdego wieczoru inna scena. 

 

Schody Hiszpańskie

 

Autorką tego wspaniałego artystycznego projektu Natale in Giubilo jest architekt Livia Cannella.

 

Wirtualna szopka na Piazza di Spagna
Wirtualna szopka na Piazza di Spagna

 

Projekcje codziennie od 17.30 do 24.00.

 

Natività – Marcello Venusti – Santa Maria sopra Minerva

 

Zdjęcia z sobotniej inauguracji wirtualnej szopki można obejrzeć tutaj.

 

 

 

Via dei Condotti gotowa na Boże Narodzenie 2015

 

Via dei Condotti jako pierwsza w tym roku ‘otworzyła’ sezon bożonarodzeniowy. 40 tysięcy lampek led od piątku rozświetla tę najbardziej reprezentacyjną ulicę Wiecznego Miasta.

 

Via dei Condotti – Boże Narodzenie 2015 – Christmas 2015

 

Sponsorem dekoracji – podobnie jak w ubiegłym roku – jest firma jubilerska Bulgari, której siedziba znajduje się również przy Via dei Condotti.

 

Rzymska siedziba Bulgari

 

Wzdłuż całej ulicy rozwieszono dwanaście łuków imitujących portal wejściowy Bulgari (oświetlony na zdjęciu).

 

Via dei Condotti – Boże Narodzenie – Christmas 2015

 

Wewnątrz każdego łuku umieszczono ośmioramienną gwiazdę – symbol równowagi i porządku wszechświata.

 

Gwiazda wewnątrz łuku – pomysł Bulgari – Boże Narodzenie – Christmas 2015

 

Tym samym Bulgari po raz kolejny udowadnia, jak ważnym źródłem inspiracji jest dla niej Wieczne Miasto.

 

Bulgari – sponsor dekoracji – Christmas 2015

 

Przypomnę tylko, że Bulgari sponsoruje remont Schodów Hiszpańskich, a kiedy ten zakończy się, Piazza di Spagna odzyska dawny splendor. Ostatnio już nawet James Bond nie straszy z daleka, można natomiast po wielu miesiącach podziwiać odnowioną fasadę kościoła Trinità dei Monti.

 

Trinità dei Monti – Piazza di Spagna
  • Kopuła Bazyliki św. Piotra

O pewnej operze, która poślubiła szopkę – Watykan 2014

 

Kiedy w 1908 roku Emanuele Fontanini zakładał swoją firmę, nawet mu się nie śniło, że któregoś dnia figurki z jego pracowni ozdobią szopkę watykańską, wszak to szczyt marzeń każdego artysty w tej bardzo włoskiej branży. A to właśnie pracownia Fontanini z Chifenti w powiecie Lukka wyposażyła ”operową szopkę” 2014 na Placu św. Piotra. ”Nie ukrywamy, że to dla nas doskonała promocja, ale przede wszystkim cieszymy się ze spotkania z papieżem Franciszka, którego podziwiamy, to dla nas wielka radość i zaszczyt – powiedział mediom Marco Fontanini, przedstawiciel rodziny (prace firmy Fontanini można obejrzeć na http://www.fontanini.pl/, mają również stronę w języku polskim).

 

Szopka Watykan 2014

 

Nie lada wyzwanie stanęło także przed Francesco Canessą, scenografem areny werońskiej (Fundacja Opery Werońskiej i Diecezja Werońska są fundatorami tej szopki). Musiał on bowiem zharmonizować scenę Narodzin Pańskich z wiejską dekoracją ‘Eliksiru miłości’ Gateano Donizettiego, połączyć sacrum i profanum. A ponieważ scena operowa rządzi się swoimi prawami, Canessa dopracował nie tylko detale sceny głównej, ale również tło. I tak za łukiem widać wiejski wóz, a tyły dekoracji sprytnie zostały zamknięte kopią malowidła przedstawiającego muzykujące anioły (‘Angeli musicanti’ Giovanni Battista Gaulii, zwany il Baciccia/Baciccio, oryginał znajduje się w Muzeach Watykańskich). 

 

 

Co z tego wyszło? Małżeństwo doskonałe moim zdaniem.

 

14 figurek z terakoty naturalnej wielkości, najwyższej jakości, malowane ręcznie, precyzyjnie, detal po detalu. 8 owieczek i 4 baranki też naturalnej wielkości. Po bokach drzewka oliwne z okolic Viterbo. A na scenie dwa pałace: wyższy – 7, 5 m i drugi 6,5 m wysokości, pod którego tarasem umieszczono Świętą Rodzinę. Trzeba przyznać, że całość robi wrażenie, zwłaszcza wieczorem, dzięki genialnemu oświetleniu.

Północ i południe Włoch spotkały się tym razem na Placu św. Piotra, bo choinka  przybyła z Kalabrii: 25, 5 metrowy biały świerk, prawie 70-letni, osobliwy, bo z dwoma pniami, które wyglądają na bliźniacze. Warto dodać, że we włoskich kościołach nie spotkamy choinek. Są za to szopki, niektóre z nich to prawdziwe arcydzieła sztuki. Watykan też nie miał wcześniej takiej scenerii. To Jan Paweł II po raz pierwszy w 1982 roku zainaugurował szopkę i choinkę na Placu św. Piotra. Pierwsza choinka przyjechała z okolicznych lasów, potem co roku regiony lub kraje obdarowywały papieża drzewkiem, wśród nich byli także nasi górale z Zakopanego w 1997 roku. Od kilku lat drzewka nie wyrzuca się, lecz przerabia na pamiątki, a dochód z ich sprzedaży idzie na cele dobroczynne.

 

 

Sam proces wyboru fundatorów szopki i choinki jest dość długi, a już wkrótce Watykan ogłosi, kto je przygotuje na Boże Narodzenie 2015 🙂 Ale póki co dekoracje bożonarodzeniowe 2014 można podziwiać jeszcze do 2 lutego. Wieczorami także nowe oświetlenie kopuły i fasady Bazyliki św. Piotra.

 



 

 

 

 

  • Via del Corso - Rome - Christmas 2014
  • Via del Corso - Rome
  • Via del Corso - Rome
  • Via del Corso - Rome
  • Fendi Rome
  • Fendi Rome
  • Via dei Condotti Rome
  • Via dei Condotti Rome
  • Via Frattina Rome

Spacer pod międzynarodowym niebem – Via del Corso – Christmas 2014

 

Nie szata zdobi człowieka, ale miasto już tak i to jak. Kiedy w 2011 agencja ”Laura Rossi International” zaprezentowała swój pierwszy projekt oświetlenia Via del Corso i Rzymu w okresie świąteczno-noworocznym, z pewnością nie spodziewała się aż takiego sukcesu. Główną ulicę włoskiej stolicy: od Piazza Venezia do Piazza del Popolo, blisko 1,6 km długości rozświetliła ogromna, trójkolorowa flaga Włoch z okazji 150-lecia zjednoczenia kraju. I od razu podbiła serca rzymian i turystów, a projekt ”Roma si mette in luce” na trwałe wpisał się do kalendarza imprez miejskich. W 2013 roku była przepiękna tęcza pokoju i drzewko zadedykowane zmarłemu Nelsonowi Mandeli, choć konserwatyści szybko ochrzcili ją tęczą gejów. Rok 2014 należy do Expo.

 

Via del Corso - Rome - Christmas 2014
Via del Corso – Rome – Christmas 2014

 

Tegoroczna edycja przyćmiła pozostałe. Było kolorowo i międzynarodowo: wszak okazja wyjątkowa: od 1 maja do 31 października Mediolan gości Expo 2015. W hołdzie Expo Via del Corso pokryła się 144 flagami państw uczestniczących w nim oraz flagą Unii Europejskiej. Kolorowe flagi 2,5 m x 2, wszystkie wykonane we Włoszech i przy użyciu technologii led gwarantowały spacer pod iście ”międzynarodowym niebem”.

 

Najbardziej luksusowa ulica stolicy – Via dei Condotti – tym razem została ozdobiona wysublimowanymi wisiorkami jubilerskiej firmy Bulgari, która również sponsoruje projekt odnowy Schodów Hiszpańskich. Odrestaurowała już słynną fontannę ”La Barcaccia”, a pod koniec lutego ma ruszyć remont samych schodów.

 

I patrząc na świąteczne dekoracje centrum, eleganckie, bez zbędnego przepychu nie mam wątpliwości, że Włochy są wciąż kolebką artystów 🙂

 

 

 

Via del Babuino – ogromne, przezroczyste kwiaty orchidei

 

Via del Babuino

 

 Via del Corso – Dom Mody Fendi – ekstrawagancka choinka i Mikołaje

 

 Via Frattina – z zawieszonymi miniaturowymi choinkami

 

Via Frattina Rome

 

Więcej świątecznych dekoracji Via del Corso z poprzednich lat możecie obejrzeć tutaj.

 

Via del Corso Rome Christmas 2013

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Piazza Navona - 2013
  • Piazza Navona - Befana
  • Piazza Navona - Befana
  • Piazza Navona - karuzela
  • Piazza Navona - karuzela
  • Piazza Navona - karuzela

Niech żyje Befana!

 

Gdyby nie Trzej Królowie, świat być może nie poznałby Befany. To ta poczciwa wiedźma wskazała drogę do Betlejem trzem zbłąkanym dostojnikom. Sama nie skorzystała z propozycji dołączenia się do ich orszaku, wykręcając się nadmiarem obowiązków. Szybko jednak pożałowała swojej decyzji. Nie znalazła już bowiem ani króli, ani Gwiazdy Betlejemskiej, która poprowadziła ich do Dzieciątka Jezus. Skruszona, zapakowała prezenty do dużego worka i wyruszyła w podniebną podróż na miotle od mieszkania do mieszkania, zostawiając prezenty każdemu dziecku w nadziei, że któreś z nich okaże się Dzieciątkiem.

 

Befana

 

I choć Mikołaj (Babbo Natale) już dawno zdetronizował Befanę, nad czym ubolewają starsze pokolenia, gdyż przynajmniej do końca drugiej wojny światowej to Befana przynosiła dzieciom podarki, to i tak noc z 5 na 6 stycznia  pozostaje magiczną nocą dla włoskich dzieci. Trzeba się przygotować do spotkania z Befaną, zostawić jej poczęstunek na stoliku (ciasteczka, mleko), żeby posiliła się po podroży i zostawić pustą skarpetę na prezenty: na kominku, kaloryferze lub gdzie popadnie. A rankiem okaże się kto był grzeczny, a kto rozrabiaką. Dobre dzieci znajdują w skarpecie słodkości i niespodzianki, niegrzeczne – węgiel.

 

Nazwa Befana jest zniekształconą formą Epifanii (z greckiego: manifestacja, objawienie). Kościół katolicki czci ten dzień jako święto Trzech Króli, którzy złożyli Jezusowi w darze mirrę, kadzidło i złoto (mirra była bardzo kosztowna w tamtych czasach, dorównywała wartością złotu). W Watykanie już po raz 30 6 stycznia wzdłuż Via della Conciliazione przejdzie orszak historyczno-folklorystyczny Trzech Króli, blisko 1500 postaci w kostiumach zakończy paradę na placu św. Piotra, wręczając papieżowi symboliczne królewskie dary.

 

Piazza Navona – Natale 2014

 

W czasach antycznych rzymianie wierzyli, że w ciągu 12 dni po Bożym Narodzeniu krążyły nad ziemią tajemnicze bóstwa kobiece, którym przewodziła Diana, bogini związana z wegetacją. Rozsiewały one nasiona po całej ziemi, tak aby przygotować ją do wydawania płodów w następnym roku. Wierzono też, że w ciągu tych dwunastu dni Matka Natura, zmęczona i pozbawiona energii, musiała odpocząć, dokonać samospalenia, aby potem odrodzić się z popiołów. Ale zanim to nastąpiło, przybierała postać wiedźmy, która krążyła na miotle po niebie i rozdawała wszystkim dary.

 

Włoska Befana jest sympatyczną wiedźmą. Ubrana w długą, szarą spódnicę, fartuch z kieszeniami, owinięta szalem, w kapeluszu, z koszykiem pełnym prezentów i w zniszczonych butach (bo przecież obeszła tyle domostw) odwiedza dzieciaki, a ile domów, tyle wersji popularnego wierszyka:

 

La Befana vien di notte

con le scarpe tutte rotte

col vestito alla romana:

Viva viva la Befana!

 

czyli: Befana przychodzi nocą, w zniszczonych butach, ubrana po rzymsku, niech żyje Befana.

 

W Rzymie do 1870 roku święto Befany obchodzono na Placu św. Eustachego (tam, gdzie dziś najlepsza kawa). Potem areną wydarzeń został Plac Navona. To tu odbywały  się kiermasze, zabawy dla dzieci, no a wreszcie można było spotkać samą Befanę.

 

 

W tym roku, po konflikcie z władzami miasta, które znacznie ograniczyły liczbę licencji, tłumacząc się dążeniem do przywrócenia dawnego, ludycznego charakteru tego święta, właściciele kramów w geście solidarności nie otworzyli żadnego z nich. No cóż, kij ma dwa końce. Prawdą jest, że Piazza Navona w pewnym momencie zamieniła się w piknik z pieczonymi prosiakami, fast foodami i czym tylko się da, tracąc swoją pierwotną twarz. Nie pomógł nawet spektakularny pogrzeb Befany zainscenizowany 8 grudnia przez sklepikarzy. Choć straganów z rękodziełem żal, bez nich Piazza Navona jest inna i czegoś brak, przyzna to chyba każdy rzymianin, który przychodził tu jako dziecko kupić sobie Befanę lub figurki do domowej szopki (na zdjęciach poniżej  2013 rok).

 

 

Dzieci się cieszą, wszak to ich święto, jest mnóstwo gier, spektakli kukiełkowych, widowisk oraz nieśmiertelna karuzela.

 

 

Dorośli docenią spektakl świateł na Fontannie Czterech Rzek z obeliskiem imitującym choinkę.

 

 

 

A ponieważ Epifania tutte le feste le porta via, czyli Epifania kończy okres leniuchowania i zabiera ze sobą wszystkie święta, więc świętujmy!