Kiedy w Marino leje się wino

posted in: Castelli Romani | 0

Karnawał jesienią? Czemu nie? Wszak to czas zbiorów i radosnych festynów. W Marino już w tę niedzielę i poniedziałek po raz 91 poleją się hektolitry napoju Bachusa. 

 

Marino

 

Sagra dell’Uva  – Święto Wina – odbywa się regularnie w Marino w pierwszą niedzielę października od 1925 roku, kiedy wymyślił je miejscowy poeta i dramaturg – Leone Ciprelli, ale korzeniami sięga XVI wieku.

 

Centralny plac Marino – Piazza Matteotti

 

 

7 października 1571 Liga Chrześcijańska pokonała flotę turecką w bitwie pod Lepanto. W bitwie brali również udział mężczyźni z Marino, a dowodził nimi pan i władca miasteczka – książę Marcantonio Colonna. Papież Pius V dostrzegł w tym zwycięstwie opiekę Opatrzności Bożej, bo zbiegło się ono z uroczystościami ku czci Matki Boskiej Różańcowej.

 

Fontanna Neptuna

 

 

Ale co to ma wspólnego z winem? Otóż wśród żołnierzy Marcantonio Colonna był również plantator winorośli. To on pobrał szczep zwany Malvasia i przywiózł do Marino, a książę Colonna zabrał niewolników muzułmańskich do pracy w swojej winnicy. Szczep się rozmnożył, widać gleba i warunki klimatyczne sprzyjały rozwojowi, winny biznes przynosił dochody. Główna fontanna miasta – Fontana dei Quattro Mori przedstawia czworo ciemnoskórych niewolników: i kobiety, i mężczyźn przykutych łańcuchami do marmurowej kolumny – heraldycznego symbolu rodziny Colonna. Wzniesioną ją w XVII wieku na chwałę Marcantonia i całego rodu Colonna.

 

Fontana dei Quattro Mori

 

To właśnie z niej oraz z innych fontann miasteczka w niedzielę o 17.30 i w poniedziałek o 18.00 popłyną strumienie białego wina. Miracolo delle Fontane – Cud Fontann, które zamiast wody dają wino to kulminacyjny punkt święta. W 2008 roku doszło jednak do wpadki, pomylono rury i wino zamiast z fontann, popłynęło z domowych kranów. Ależ była uciecha!

 

To nie Marino, a papieże wymyślili cud wina. Właśnie w Rzymie z okazji wyboru papieża Innocentego X – 1644, a potem Klemensa X – 1670 z fontann popłynęło wino. A i rodzina Farnese lubiła sobie zaszaleć i podczas świąt puszczała wino w pobliskiej Fontannie del Mascherone przy Via Giulia.

 

uva marino

 

 

Zanim jednak nastąpi konsumpcja, niedzielne obchody rozpocznie msza święta w kościele San Barnaba o 9.30, skąd o 10.30 ulicami miasteczka przejdzie procesja z figurką Madonny Różańcowej.

 

 

Kościół św. Barnaby

 

Po południu, o 15.30 (w poniedziałek o 17.00) ruszy historyczny orszak upamiętniający bitwę po Lepanto. Ponad 400 kolorowych postaci z Marcantoniem Colonną na białym koniu. W tym roku mieszkańcy żalą się, że tak skromnie, tylko dwa dni (zwykle rozpoczynało się w piątek) i bez wieczornych koncertów, ale i tak czekają przysmaki castelli – słynna porchetta z Ariccia, czyli pieczone prosię, i mostaccioli (bułeczki z winem) czy le ciambelle all’uva (ciastka z winogronami).

 

A po ceremonii wina pokaz grup folklorystycznych, orkiestr dętych i zabawa do późnego wieczora. Czy warto przyjechać? Zobaczcie sami.

 

 

Jak dojechać do Marino?

Autem – uwaga! jak najwcześniej, będą ogromne problemy z zaparkowaniem, po Marino będą też kursowały nawetki.

Autostrada Roma-Fiumicino Uscita G.R.A. direzione Appia;  uscita del G.R.A. 23 (Appia) direzione Ciampino – Via Dei Laghi – direzione Marino

 

Autobusem
Linea CO.TRA.L przystanek końcowy linii metra B – Laurentina lub linii metra A – Anagnina

 

Pociągiem
z Rzymu: Stacja Termini, Linia Roma – Albano Laziale

 

 

 

 

Laleczka z Frascati

posted in: Castelli Romani | 2

Do Frascati mieszkańcy Rzymu i okolicznych miejscowości jeżdżą wieczorami ochłodzić się w czasie letnich upałów. Miasto od wieków słynie z produkcji doskonałego, białego wina, ale nie tylko. Jest jeszcze ona – Miss Frascati.

 

Laleczka z Frascati foto@wikipedia

 

Można ją spotkać w każdej piekarni, cukierni czy nawet restauracji. Jest słodka, smakowita i ma trzy obfite, nagie piersi. Mieszkańcy Frascati nazywają ją Pupazza Frascatana (laleczka z Frascati) bądź Pupazza a Tre Seni di Frascati (laleczka z trzema piersiami). Symbolizuje płodność i obfitość.

 

Lokalna legenda kojarzy tę postać z mamkami, które opiekowały się małymi dziećmi podczas, gdy ich mamy udawały się na winobranie. Oprócz dwóch piersi, którymi karmiła niemowlaki, miała również trzecią, sztuczną pierś, z której tryskało wino. Dzieci z Frascati i dalej z Castelli Romani były więc karmione nie tylko mlekiem, ale i nektarem Dionizosa (boga wina) i dlatego też są szczególnie powołane do produkcji wina.

 

 

Początkowo biszkopty te przygotowywano jedynie na okres Bożego Narodzenia. Dziś są dostępne przez cały rok. O ile baza do przygotowania ciasta jest jednakowa: mąka 00 (naszej tortowa), miód wielokwiatowy, oliwa i aromat pomarańczy – o tyle każdy szanujący się cukiernik doda coś osobistego: gałkę muszkatołową, cynamon czy inne przyprawy.

 

 

Winnice Frascati foto: ©romatoday

 

 

A samo Frascati to najbardziej znane z Castelli Romani, a poza tym leży najbliżej Rzymu. Ma korzenie etruskie, ale szybko arystokracja rzymska pokochała je za klimat i widoki i zaczęła wznosić tu przepiękne wille. Z tarasu naprzeciwko Villi Aldobrandini (najsłynniejszej) rozciąga się przepiękna panorama południowego Rzymu.

 

 

Ale Frascati to także gwarancja doskonałej kuchni na każdą kieszeń. Najpopularniejsze i najbardziej charakterystyczne są fraschette, czyli miejsca, do których przychodzi się z własnym jedzeniem, a kupuje głównie wino czy piwo, ale nie brak także lokalnych przysmaków. Popularne są również kioski serwujące produkty lokalne, chociażby słynną porchettę di Ariccia (pieczony prosiak). Najlepszą kuchnię rzymską znajdziemy w restauracji Il Tettuccio. Najlepsze dania mięsne w restauracji Ara Anua, rybki w il Timone. Najbardziej kreatywne dania – w restauracji Belvedere1933. A pizzę o kształcie nosa Pinokia w Pizzeria Pinocchio.

 

Frascati – typowa fraschetta foto: tripadviser

 

 

Frascati – porchetta di Ariccia

 

 

Frascati leży około 20 kilometrów na południe od Rzymu.

Dojazd pociągiem lub autobusem Cotral.

  • Infiorata Genzano di Roma
  • Genzano
  • Genzano Matisse

Dywan z Genzano

Dziś wieczorem prawie 500 tys. kwiatów pokryje jeden z najwspanialszych dywanów kwiatowych na świecie. To dzięki Infioracie (dosłownie: udekorowanie kwiatami) sława Genzano już dawno przekroczyła granice Włoch.

 

Genzano

 

Tegoroczna Infiorata 13-15 czerwca to hołd złożony mediolańskiemu Expo (główny motyw to żywienie planety). Genzano apeluje o pokój poprzez ochronę życia ludzkiego i przyrody zaniedbywanych w świecie, którym rządzi pieniądz i wyzysk ekonomiczny biednych krajów (szczegółowy program Infioraty 2015).

 

 

Infiorata 2015

 

 

Każda Infiorata w tym uroczym miasteczku jest wyjątkowa i zawsze blisko aktualnych wydarzeń.

 

Infioratę wymyślił w 1625 roku Benedetto Drei – szef florystów Bazyliki św. Piotra. Chcąc dodać splendoru świętu patronów miasta, obchodzonemu co roku 29 czerwca, wpadł na pomysł udekorowania rzymskiej bazyliki wspaniałymi kwiatami ułożonymi w mozaiki. Zwyczaj ten szybko rozprzestrzenił się, zwłaszcza w Lacjum i Umbrii. Dywany kwiatowe organizowano z okazji Bożego Ciała. Do Genzano dotarł w 1778 roku i odtąd był przekazywany z pokolenia na pokolenie. 

 

Genzano – praca wre

 

Do Genzano przyjeżdżamy wczesnym niedzielnym przedpołudniem, motorem. To strzał w dziesiątkę, bo ulice już są zamknięte dla ruchu, a z parkingiem kłopot, choć główne uroczystości odbywają się dopiero wieczorem. Upał daje się we znaki. Przed naszymi oczami fantastyczny widok: 250 metrowy, sięgający aż po szczyt kościoła Santa Maria della Cima dywan kwiatowy. Gdyby nie ostatnie poprawki dekoratorów, można by pomyśleć, że to prawdziwy kobierzec. 1890 metrów kwadratowych,14 obrazów: 7m x 14m, pokrywających Via Italo Belardi. Oddziela je od chodnika łańcuch z mirtu.

 

Genzano – podlewanie dywanu

 

Na jednym z pałaców zaproszenie burmistrza na Infioratę: po włosku, francusku i angielsku. Z pewnością bliskość Rzymu, a także uroczego Nemi pomogła w promocji tego święta. Dywanem z Genzano zachwycał się sam Gogol.

 

genzano sindaco

 

 

Przygotowania zaczynają się już w lutym, wtedy ogłasza się temat Infioraty, a zainteresowani mistrzowie kwiatowi zgłaszają projekty dywanów. Szczęśliwców wybiera się na początku kwietnia, a wraz z nadejściem wiosny, rozpoczyna się zbiór kwiatów, które potem przechowywane są w piwnicach aż do soboty poprzedzającej niedzielną procesję. Odnajdziemy tu całą paletę barw malarskich, od żółci żarnowca po czerwień goździków i zieleń lasów czy dzikiego kopru. Tym razem jednak maluje natura. Co roku zaprasza się również artystę o międzynarodowej sławie, który realizuje jeden z dywanów, a dodatkowo wystawia swoje prace w Palazzo Sforza Cesarini. W 2014 gościł Mimmo Paladino, w tym roku będzie Vincenzo Balsamo.

 

 

 

”Matka” – Mimmo Paladino

 

Sobota to dzień przygotowań, aż do zmroku zwycięzcy artyści szkicują obrazy wzdłuż ulicy, a te gotowe powoli zaczynają się wypełniać kwiatami. Tematyka obrazów harmonizuje z motywem przewodnim Infioraty. Ta ubiegłoroczna niosła przesłanie pokoju i miłości.

 

Genzano Pokój i miłość

 

 

Był Matisse.

 

Genzano Matisse

 

I Degas.

 

Genzano Degas

A także Anioł Pokoju i św. Franciszek.

Oraz dama symbolizująca miłość mieszkańców Genzano do tej pięknej tradycji.

 

Genzano hołd mieszkańców

 

 

I mnóstwo kwiatów, wszak te trzy dni należą do nich. 

 

Wędrówkę umilały bułeczki z winem muszkatowym pieczone na tę właśnie okazję, a Genzano reklamuje się jako miasto wina i chleba.

 

Dziwnym zbiegiem okoliczności męska część zatrzymywała się przy tej nagiej kobiecie Mattisse’a: i z boku,

 

Genzano – Matisse, w tle Trattoria Myśliwych

 

i z góry, nie powstrzymał ich nawet aromat dziczyzny wydobywający się z najsłynniejszego lokalu serwującego dziczyznę (Trattoria dei Cacciatori).

 

Genzano – dywan kwiatowy widziany z góry

 

 

A w dole miasteczka jarmark.

 

Genzano – jarmark

 

Warto podejść na taras z widokiem na Jezioro Nemi.

 

Genzano – Jezioro Nemi i widok na Nemi

 

 

Kulminacją obchodów jest wieczorna procesja, ale tylko kapłan z pomocnikami podążają dywanem kwiatowym, reszta wiernych i gości stoi wzdłuż chodników.  Kiedy w 1857 roku zaproponowano Garibaldiemu spacer po dywanie, odpowiedział: ‘Niektórych rzeczy boskich nie należy deptać’. 

 

Poniedziałek to ostatni dzień uroczystości, odbywają się pokazy folklorystyczne, a na koniec tradycyjnie dzieci zbiegają z góry, ‘zmiatając’ wspaniały dywan.

 

 

 

 

 

Genzano zaprasza, a smakoszom polecam osterię A casa di Nino.

 

 

Dojazd do Genzano:

autobus Cotral ze stacji metra A Roma Anagnina w kierunku Velletri