Szopka w Sant’Eustachio 2017

Szopka w rzymskiej bazylice Sant’Eustachio w pobliżu słynnej kawiarni to najbardziej kreatywna szopka Wiecznego Miasta. Tegoroczna została dedykowana dzieciom z całego świata. Szopka to tylko jedna z wielu inicjatyw Don Pietra.

 

Szopka w Sant'Eustachio 2017
Szopka w Sant’Eustachio 2017

 

Don Pietro Sigurani, rektor bazyliki, jednej z najważniejszych w centrum miasta, to fantastyczny człowiek i kapłan z powołania. Codziennie odwiedza okoliczne piekarnie, bary, restauracje, aby zebrać za darmo trochę żywności potrzebnej do przygotowania ciepłego posiłku dla najbardziej potrzebujacych. Codziennie przygotowuje obiad dla 130 osób. Wielu odwiedzających kościół szokują stoły rozstawione wewnątrz świątyni. ”Przeżyłem wojnę, wiem, czym jest głód”- mówi Don Pietro. Jego ostatnia inicjatywa to obiad ofiarowany 19 listopada 2017 roku – w Światowym Dniu Ubogich – jego 120 podopiecznym przez 12 restauratorów z dzielnicy. Tylko obiad i aż obiad. ”Odwiedzałem okoliczne bary, restauracje, pytając, czy przyjmą 10 osób na obiad. Nikt mi nie odmówił. Chciałem, aby poczuli się jak normalni ludzie, zamawiając to, o czym marzą – dodaje Don Pietro. W planach ma również otworzenie łaźni w podziemiach bazyliki, tak aby każdy potrzebujący mógł się umyć. 

 

Szopka w Sant'Eustachio 2017
Szopka w Sant’Eustachio 2017

 

Przed szopką jak zawsze skrzynka z prośbą ofiary pieniężne. Kto z Was może, niech zostawi jakąś drobną ofiarę, bo to szlachetny odruch serca i działa, a pieniądze trafiają tam, gdzie powinny. Nawet jeśli będzie to równowartość jednej kawy w pobliskiej kawiarni Sant’Eustachio

 

Szopka w Sant'Eustachio 2017
Szopka w Sant’Eustachio 2017

 

Szopki z poprzednich lat możecie obejrzeć poniżej:

Boże Narodzenie 2015 – Trzy szopki najbliższe sercu rzymian

Boże Narodzenie 2016 – Szopka na Jubileusz Miłosierdzia

 

 

Spelacchio – rzymska choinka drzewkiem 2017 roku

Nie wiadomo tak naprawdę, czy śmiać się, czy płakać. Choinka zamówiona przez władze rzymskiej stolicy na Boże Narodzenie 2017 nie doczekała świąt. Uschła. Odkąd pojawiła się na Piazza Venezia tuż przed 8 grudnia, rozgrzała media i fora internetowe do czerwoności. Od razu została okrzyknięta najbrzydszym świątecznym drzewkiem Włoch. Szybko uzyskała przydomek ‘spelacchio’ czyli łysol, bo tak się zaprezentowała mieszkańcom i turystom. I bagatela, władze zapłaciły za nią prawie 49 tysięcy euro. 

 

 

Spelacchio Piazza Venezia 8 grudnia 2017

 

Burmistrz Rzymu Virginia Raggi udawała Greka i głucha na wszelkie komentarze podkreślała, jakie to wyrafinowane drzewko zafundowała mieszkańcom. Trudno jednak oszukiwać innych, uszkodzenia widać było gołym okiem. I zaczęła się opera mydlana. Kto zawinił? Gmina z Val di Fiemme we włoskich Dolomitach pokazała zdjęcie tuż przed transportem – piękny, okazały świerk. Co się stało po drodze? Czy źle zabezpieczone podczas ponad 600 kilometrowej podróży, czy błąd popełniła ekipa ustawiająca je w Rzymie na Placu Weneckim? I jak to możliwe, że piękny świerk z Polski przejechał ponad 2000 kilometrów do Watykanu w doskonałym stanie?

 

 

Spelacchio Piazza Venezia 8 grudnia 2017

 

 

Komentowali wszyscy, niektórzy pisali ody do biednego Spelacchio. Specjaliści orzekli jednoznacznie: drzewo jest w katastrofalnym stanie i nie ma dla niego nadziei. No i uschło. Pozostał kikut, który niektórym kojarzy się ze szczotką do czyszczenia toalet. Satyrycy proponują pochówek w Panteonie. To aluzja do niedawnego sprowadzenia do Włoch prochów króla Wiktora Emanuela III i jego żony Eleny. Wiktor Emanuel III podpisał prawa rasowe dające początek prześladowaniom Żydów, a jeszcze bardziej kontrowersyjna była jego ucieczka z kraju 8 września 1943 roku. Pozostawił stolicę w rękach nazistów i osamotnione włoskie wojsko, które poniosło dotkliwe straty w ludziach wskutek tej decyzji. Trumny umieszczono w sanktuarium w Vicoforte w Piemoncie, ale wnuczek Wiktora Emanuela III domaga się pochówku w rzymskim Panteonie.  

 

Cała operacja transportu i ozdobienia świątecznego drzewka kosztowała miasto ponad 48 tysięcy euro, trzy razy więcej niż w poprzednim roku. Raggi upierała się, że drzewko zostało podarowane, tymczasem wczoraj pokazano fakturę opiewającą na 8 tysięcy euro. Jaki menedżer godzi się na potrójny koszt, nie wspominając o tym, że większość włoskich miast ma sponsorowane choinki? 

 

A tymczasem show must go on … Na osłodę pani burmistrz właśnie dziś zainicjuje szopkę w portykach Placu Kapitolińskiego. 

Transport w Rzymie w okresie świąteczno-noworocznym 2017-2018

posted in: Wiadomości z Rzymu | 0

Zbliżają się święta. Jak będzie funkcjonował transport w Rzymie w okresie świąteczno-noworocznym 2017-2018? Oto oficjalne informacje ATAC-u – przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej. Przydadzą się wszystkim przebywającym w Wiecznym Mieście.

 

24 grudnia

Metro – linia A-B-C od 5.30 do 21.00

Roma-Lido od Porta San Paolo 5.30 – 21.30

od Colombo 5.30 – 21.00

Autobusy kursują do 21.00, linie nocne bez zmian.

 

25 grudnia

Metro – linia A-B-C od 8.30 do 13.00 i od 16.30 do 21.00

Roma-Lido od Porta San Paolo 8.00 – 13.30

od Colombo 7.45 – 13.15

Autobusy kursują od 8.30 do 13.00 i od 16.30 do 21.00 , linie nocne bez zmian.

 

26 grudnia

Metro – linia A-B-C jak w dni świąteczne od 5.30 do 23.30

Roma-Lido jak w dni świąteczne

Autobusy kursują jak w dni świąteczne.

 

31 grudnia

Metro – linia A-B-C od 5.30 do 2.30 1 stycznia 2018

Roma-Lido od Porta San Paolo 5.30 – 21.30

od Colombo 5.30 – 21.00

Autobusy kursują jak w dni świąteczne, ostatni kurs o 21.00. Linie nocne zawieszone tej nocy.

 

1 stycznia

Metro – linia A-B-C od 8.00 do 23.30

Roma-Lido od Porta San Paolo 8.00 – 23.30

od Colombo 7.45 – 23.30

Autobusy kursują od 8.00 jak w dni świąteczne.

 

Szczegółowe informacje i ewentualne zmiany w rozkładzie na stronie www.atac.roma.it.

Świąteczne drzewko pragnień na dworcu Termini

Od kilku lat, najpierw w hali głównej dworca Termini w Rzymie, a ostatnio przed głównym wejściem od strony Piazza del Cinquecento w okresie bożonarodzeniowym pojawia się drzewko. Nie jest to jednak typowe świąteczne drzewko. Zamiast bombek są karteczki, a na nich zapisane ludzkie marzenia:  prośby o pracę, o zdrowie, o pomyślność na egzaminach, o miłość, o zwycięstwo AS Roma czy Lazio, a nawet obraźliwe słowa pod adresem władz Rzymu. Wzbudza zainteresowanie. Ludzie zatrzymują się, czytają. Karteczkę może zostawić każdy. Zostawiają nie tylko Włosi, ale i cudzoziemcy, obok języka włoskiego pojawia się arabski, francuski, rosyjski, chiński etc.

 

 

Boże Narodzenie 2015

 

Oby chociaż część z nich spełniła się!!!

Świąteczne impresje – Boże Narodzenie 2016

Lubię zmiany, ale lubię też powtarzalność. I co roku w Boże Narodzenie staram się odwiedzić najbardziej rzymskie szopki, więc na trasie nie mogło zabraknąć wizyty u Santo Bambino w Aracoeli czy szopki u świętego Eustachego. Rasowy rzymianin jednym tchem wymieni właśnie te miejsca najbliższe sercu mieszkańców i tłumnie odwiedzane przez nich w okresie świąteczno-noworocznym. Kto je pomija, ten nie zna prawdziwego Rzymu, choć może mieszkać tu od lat.

 

Poranek 26 grudnia 2016 wita nas chłodem, wyjątkowym słońcem i pustkami. A opustoszały Rzym jest magiczny. Rankiem nie ma jeszcze tłumów, nie ma też wiele aut, bo zakaz wjazdu tego dnia zobowiązuje. Za to tłumy rowerzystów na ulicach, widok niecodzienny w zakorkowanym do bólu Wiecznym Mieście.

 

Rowerzyści na kawie u Sant’Eustachio

 

Kieruję pierwsze kroki jak zawsze do jednego z moich ulubionych kościołów – Matki Boskiej Niebiańskiego Ołtarza – Santa Maria in Aracoeli.

 

Santa Maria in Aracoeli

 

Pusto, jedynie artyści przygotowują się do dorocznego koncertu w dniu św. Stefana o godz. 11. Mają jeszcze trochę czasu. Wspaniała akustyka, pobrzmiewają bałkańskie rytmy, nieznajomy język. Nie ma w nim ukojenia, wręcz przeciwnie coś przejmującego, koncert dedykowano ofiarom wojny w Aleppo.

 

Santa Maria in Aracoeli – 26 grudnia 2016

 

Mównica dla dzieci jak zawsze gotowa. 

 

Santa Maria in Aracoeli – mównica dla dzieci

 

Idę do żłóbka i pierwsza niespodzianka. W tym roku nie przeniesiono tu Santo Bambino, pewnie obawiano się kradzieży i robią to tylko podczas mszy. Jest inne dzieciątko, są także karteczki, na których dzieci i dorośli mogą zapisać swoje prośby. 

 

Żłóbek w Aracoeli 2016

 

Ale ja muszę pozdrowić rzymskie dzieciątko, więc podążam do jego kaplicy. O rzymskim Santo Bambino przeczytacie w moim wcześniejszym artykule. 

 

Santo Bambino – Aracoeli

 

 

Z Kapitolu niedaleko do getta rzymskiego – jednego z moich ulubionych rzymskich miejsc. Portyk Oktawii już cieszy oko po pierwszym etapie restauracji. 

 

Getto rzymskie – Portyk Oktawii po I etapie restauracji

 

W tym roku Chanuka zbiegła się z chrześcijańskim Bożym Narodzeniem. 25 grudnia o 18.00 na Piazza Barberini uroczyście zapalono chanukiję, ale i na terenie getta też znajduje się symboliczna chanukija. O rzymskich obchodach Chanuki przeczytacie w artykule Chanuka – Festiwal Świateł w Rzymie.

 

Getto rzymskie – chanukija

 

Getto jest spokojne, na ławkach dowcipkują starsi panowie. Stoły przed restauracjami uginają się pod ciężarem świeżych karczochów. W słynnej piekarni żydowskiej jak zawsze ruch. Chcemy ponownie skosztować najlepszego rzymskiego cappuccino, ale Bar del Cappuccino jest nieczynny, czyli kierunek Sant’Eustachio

 

Ale wcześniej pozdrowimy poturbowanego słonia Berniniego na Piazza della Minerva. Operacja się udała i lewy kieł powrócił na swoje miejsce po ataku wandali. To też dowód na to, że w Rzymie nie ma żadnej kontroli. Byle wandal bez żadnych konsekwencji może zniszczyć zabytek wielkiej klasy. 

 

Piazza della Minerva – słoń Berniniego po operacji przyklejania lewego kła

 

I już Piazza Sant’Eustachio i szopka w atrium kościoła pod tym samym wezwaniem. 

 

 

Szopka Sant’Eustachio 2016

 

Tu jak zawsze przejmująca szopka, bardzo aktualna, w tym roku dedykowana wszystkim włoskim miejscowościom dotkniętym trzęsieniem ziemi. Przed szopką skrzynka z prośbą ofiary pieniężne. Proboszcz tej parafii codziennie przygotowuje ciepłe posiłki dla najbadziej potrzebujących. Przychodzą tu tłumy starszych osób, zwłaszcza emerytów, którzy dzięki temu mogą zjeść ciepły posiłek. Kto z Was może, niech wesprze tę inicjatywę, bo to szlachetny odruch serca i działa, te pieniądze trafiają tam, gdzie powinny. Nawet jeśli będzie to równowartość jednej kawy w pobliskim Sant’Eustachio. 

 

Szopka Sant’Eustachio 2016

 

 

Z gruzów odradza się nadzieja …

 

 

Szopka Sant’Eustachio 2016

 

 

Szopka Sant’Eustachio 2016

 

Zaglądamy jeszcze na Piazza Navona. Rzymianie nie mogą odżałować dawnego kiermaszu trwającego aż do Befany. Od trzech lat władze nie mogą znaleźć rozwiązania po ukróceniu rządów mafijnej rodziny Tredicine, która przez lata rozdawała karty. Tylko jak to wytłumaczyć dzieciom? Dobrze, że działa chociaż karuzela, ale reszta sprawia przygnębiające wrażenie. Łącznie z nędzną szopką podarowaną przez wiceburmistrza. Mój mąż, który przychodzi tu od dziecka, załamał się na jej widok. Widać, że sklecona na ostatnią chwilę, zasłonięta brudnym szkłem i nie można nawet podejść.

 

Szopka na Piazza Navona 2016

 

 

 

Szopka na Piazza Navona 2016

 

Tegoroczna szopka zatytułowana Natività al Velabro, czyli Boże Narodzenie w pobliżu San Giorgio in Velabro –  przedstawia wycinek rzymskiej rzeczywistości około 1880 roku, kiedy zniszczono wiele budowli pod budowę umocnień Tybru, aby zabezpieczyć miasto przed zimowymi wylewami rzeki. W pobliżu Świątyni Herkulesa, która ocalała, zaznaczonej tu trzema kolumnami i do dziś obecnej na Piazza della Bocca della Verità sprowadzano i składowano sól aż do końca XIX wieku. 

 

Za szopką po lewej stronie placu znajduje się wejście na dziedziniec, na którym urządzono targowisko z produktami pochodzącymi z miejscowości dotkniętych trzęsieniem ziemi. Szkoda tylko, że organizatorzy czyli Coldiretti, nie wpadli na pomysł, że Piazza Navona jest ogromna i można dać wielki banner nad wejściem na targ. Jak tam mają trafić turyści, skoro błądzą nawet miejscowi, a wszyscy chętnie by pomogli. Targ będzie czynny od 28 do 31 grudnia i między 5  a 8 styczniem. 

 

Na otarcie łez pozostał wóz ze Świętym Mikołajem i Befaną, ale jaka władza, taka Befana

 

Babbo Natale i Befana na Piazza Navona 2016

 

 

Bo Rzym proszę Państwa jest wyjątkowo smutny i przygnębiający tego roku. Władze zafundowały mu najbrzydszą choinkę w całym kraju, na Piazza Venezia, i za bagatela 15 tysięcy euro, kiedy inne włoskie miasta otrzymują je gratis od sponsorów. Zawrzało i pod presją mediów oraz mieszkańców dodano trochę lampek. Oświetlenie na Via del Corso sponsoruje Acea. Gdyby nie prywatni sponsorzy jak Fendi, Bulgari czy Valentino, którzy sami udekorowali Piazza di Spagna, Via dei Condotti i okolice, nie byłoby co oglądać. Szkoda, że władze nie rozumieją, że należy inwestować w promocję w mieście odwiedzanym przez tysiące turystów, bo to wróci z nawiązką i wcale nie potrzeba do tego wielkich pieniędzy. Zamiast tego jest dziadostwo nawet na święta, a sponsorzy i wykonawcy już wycofali się z noworocznego koncertu. 

  • Via del Corso - Christmas 2015
  • Palazzo Valentino - Christmas 2015
  • Via del Corso - Christmas 2015
  • Palazzo Valentino - Christmas 2015
  • Scarsellino: Adoracja Trzech Króli - Pinakoteka Muzeów Kapitolińskich
  • Sant'Eustachio
  • Via del Babuino - Rome - Christmas 2015

Świąteczny Rzym 2015-2016 w obiektywie

 

Jak mówią Włosi: ‘L’Epifania tutte le feste le porta via’ – czyli Epifania zabiera ze sobą wszystkie świąteczne dni i tym samym kończy długi okres biesiadowania. Pora powrócić do szarej, zimowej rzeczywistości. W Polsce siarczyste mrozy, w Rzymie ulewy. Tegoroczne Boże Narodzenie było smutne i nijakie we włoskiej stolicy. Dekoracje, które sponsorowało miasto, takie sobie, zauważyli to wszyscy mieszkańcy. Honor uratowały głównie wielkie domy mody. Turyście trudniej być obiektywnym, cieszy go wszystko, bo przecież przyjeżdża odpocząć. Oto, jak prezentowało się centrum Rzymu.

 

Złoty medal:

Bezapelacyjnie Dom Mody ValentinoPalazzo Valentino – najpiękniejsza świąteczna dekoracja, najpiękniejsza choinka i najbardziej kreatywna witryna.

 

 

Srebrny medal:

Wirtualna szopka na Schodach Hiszpańskich – ubarwiła mieszkańcom i turystom wieczory (schody w remoncie aż do wiosny). Pomysł na szóstkę i wielka promocja dzieł sztuki zgromadzonych w rzymskich kościołach i muzeach.

 

 

 

Brązowy medal:

Via dei Condotti i dekoracje sponsorowane przez jubilerów Bulgari – ciekawy pomysł, choć nie tak eleganckie i wyrafinowane jak te z 2014 roku.

 

 

Wyróżnienie:

Diamentowa Via del Corso – ponad 400 białych ‘diamentowych’ lampek od Piazza Venezia do Piazza del Popolo – upamiętniających Jubileusz Miłosierdzia

 

 

Pała dla władz miejskich za choinki na najważniejszch rzymskich placach: Piazza Venezia, przed Koloseum, o Piazza Navona nie wspominając. A wystarczyło pójść po lekcję do Valentino. Od lat są brzydkie, a wystarczy niewiele, aby cieszyć oko.

 

 

Piazza Navona w tym roku (po lewej) i w 2014 roku. 

 

Powrócił odświeżony Babuino na Via del Babuino.

 

Pozostałe przyległe ulice skromne, ale urokliwe: Via Frattina, Via Borgognona.

 

 

Dom Mody Fendi kolejny rok z rzędu zaprezentował tę samą choinkę. Może to klucz do oszczędzania, bo przecież dzięki Fendi Fontanna di Trevi i skrzyżowanie na Czterech Fontannach odzyskały swój splendor, a kolejne fontanny czekają na remont.

 

 

Fendi – Via del Corso – Rome – Christmas 2015

 

Mnie bardzo poruszyła tegoroczna szopka w Sant’Eustachio z barką zamiast tradycyjnego żłóbka, symbolizującą uchodźców przypływających na Lampeduzę.

 

Crib – Christmas 2015 – Sant’Eustachio Church

 

 

Na Placu św. Piotra zagościła szopka z Trentino i wyjątkowo barwna choinka.

 

St. Peter’ Square – Vatican – Christmas 2015

 

 

Teraz czas na wyjątkowo krótki w tym roku karnawał.

Piazza Navona – kiedy powrócą tradycje świąteczne jak za dobrych czasów

Narzekają wszyscy: od mieszkańców po rzemieślników, którzy od lat sprzedawali tu figurki do domowych szopek. To nie ta sama Piazza Navona. Bieda z nędzą. Ginie tradycja – krzyczą inni. Rzeczywiście, każde rzymskie dziecko ma zdjęcie z Befaną na Piazza Navona, pamięta cukrową watę i zabaweczki kupione na lokalnym kiermaszu. Już drugi rok z rzędu trwa konflikt pomiędzy władzami Rzymu a straganiarzami. W ubiegłym roku nikt nie przyjął licencji wydanej przez miasto, a sklepikarze urządzili 8 grudnia pogrzeb Befany, z symboliczną trumną, czym przestraszyli obecne na placu dzieci. W tym roku po raz kolejny odkryto nieprawidłowości przy organizacji przetargu na licencje i w końcu go zawieszono. Zabrakło czasu, aby przeprowadzić następny, ale zrozumieliśmy, że przez wiele lat Piazza Navona była w rękach miejscowej mafii. To jedna rodzina – Tredicine rozdawała karty w grze, przyznając licencje według własnego uznania, a jej członek Giordano Tredicine, były doradca władz miejskich i członek Forza Italia, jest zamieszany w procesie Mafii Kapitolińskiej. I to rodzina Tredicine doprowadziła do zamiany tego najbardziej radosnego placu w okresie świątecznym w kebabistan. Władze miasta: najpierw ex-burmistrz Ignazio Marino, teraz komisarz Francesco Tronca powiedziały: dość!

 

Karuzela na Piazza Navona – 2015

 

 

Z dawnych, dobrych czasów pozostała jedynie karuzela, wykonana w Niemczech pod koniec XIX wieku. Jest kilka straganów sprzedających pluszaki, ale daleko im do tych, które pamiętają wszyscy.

 

 

Plac jest wyjątkowo pusty, nie ma nawet obecnych to od zawsze malarzy, bo przestrzeń ma służyć przede wszystkim maluchom. W górze powiewają kolorowe balony z Babbo Natale (Mikołajem) pośrodku.

 

Piazza Navona – Natale 2015

 

Nawet Mikołaj przechadza się sennie. 

 

Piazza Navona – Natale 2015

 

Szopki ani choinki miało nie być w tym roku. Zmontowano je pośpiesznie, dwa dni przed Bożym Narodzeniem.

 

Choinka, co tu dużo mówić, straszy.

 

Piazza Navona – Natale 2015

 

Ale już szopka jest całkiem interesująca.

 

Szopka na Piazza Navona 2015

 

Z okazji Roku Świętego zaaranżowano szopkę przypominającą Jubileusz 1800 roku. Inspiracją były akwarele znanego malarza pochodzenia austriackiego Ettora Roeslera Franza, który pod koniec XIX wieku uwiecznił na płótnie wiele zakątków ówczesnego Rzymu.

 

Na pierwszym planie mamy rzymskie getto – dzielnicę nędzy aż do zjednoczenia Włoch, rozkwitło dopiero, kiedy Rzym został stolicą. Miejscowi Żydzi żyli w skrajnej biedzie, brudzie, a do tego często narażeni na wylewy pobliskiego Tybru. Pośrodku placu fontanna San Simeone, obecna do dziś. Na placu toczy się codzienne życie, a o jubileuszu przypomina brat zakonny przewodzący pielgrzymom. Pielgrzymi ubrani w habit, z laską w ręku, z muszlą św. Jakuba przypiętą do piersi podążają w kierunku Bazyliki św. Piotra, której kopuła widnieje w oddali.

 

30-centymetrowe figurki wywodzą się ze szkoły neapolitańskiej. Zostały wykonane z terakoty w latach 70-tych ubiegłego stulecia. Postaci noszą ubrania charakterystyczne dla ludu rzymskiego XIX wieku.

 

Miejmy nadzieję, że za rok powróci tu normalność.

Boże Narodzenie w Rzymie

 

Nie ma jednych Włoch, są regiony. A ile regionów, tyle tradycji, przede wszystkim tych kulinarnych. Jak wygląda Boże Narodzenie we włoskiej stolicy?

 

 

natale talerz

 

W Wigilię, 24 grudnia – tak jak w Polsce spożywa się postną kolację.

 

Na stołach królują ryby przyrządzone na różne sposoby: na wielu rzymskich stołach pojawia się zupa rybna z płaszczki (la minestra con l’arzilla), spaghetti al tonno, marynowane śledzie, sałatka z ośmiornicy czy pieczona ryba.

 

Warto dodać, że od XII wieku na targ rybny w pobliżu Portyku Oktawii i kościoła Sant’Angelo in Pescheria w getcie nocą z 23 na 24 grudnia przybywały tłumy rzymian, aby uczestniczyć w licytacji (tzw. cottio) świeżych ryb. Był to niezapomniany spektakl, niezapomniane zakupy. Przychodzili i biedacy, i arystokraci, każdy chciał mieć świeżą rybkę na wigilijnym stole. Licytacje odbywały się tam do zjednoczenia Włoch. Potem targ rybny przeniesiono na Piazza San Teodoro, a w 1927 roku na Via Ostiense. Do dziś niektóre wielkie markety (np. Ipercoop przeprowadzają takie aukcje w soboty).

 

Getto – Portyk Oktawii

 

Obowiązkowym punktem kolacji są smażone dodatki wywodzące się z rzymskiej kuchni żydowskiej: dorsz, karczochy, brokuły, cukinie, jabłka zasmażane w cieście na bazie wody (a jeszcze lepiej piwa) i mąki.

 

Do deserów serwowanych już w czasach starożytnego Rzymu należal pangiallo – czyli ciasto pełne bakalii, owoców kandyzowanych połączonych miodem oraz i nugat (torrone). Dziś pangiallo prawie nikt nie przygotowuje, można je spotkać w lokalnych cukierniach, jest bardzo drogie – od 28 do 35 euro za kilo. Natomiast nie może zabraknąć panettone (od kilku lat panuje moda na to z piekarni – artigianale – ceny od 22 euro za kilogram) i pandoro. Poza tym nie brakuje orzechów, fig, daktyli.

 

A po kolacji rozpoczyna się wieczór hazardu. Gra w karty bądź w tombolę – rodowodem sięgającą antycznych Saturnaliów – prototypu dzisiejszego karnawału – obchodzonych w starożytnym Rzymie od 17 do 23 grudnia. Tombolę uważano za grę hazardową i w ciągu roku była zakazana – dozwolona jedynie podczas obchodów ku czci Saturna – boga obfitości, płodności i rolnictwa. To wtedy zanikały wszelkie nierówności społeczne – niewolnicy mogli poczuć się wolni, a bankiety i orgie były na porządku dziennym.

 

Gra się na pieniądze (małe sumy) i głównie dla przyjemności, ale są tacy, którzy potrafią się rzucić w wiry hazardu. We Włoszech mają inne karty do gry. Inne figury, inne oznaczenia. Te, które znamy w Polsce, nazywają francuskimi. 

 

Prezenty przynosi święty Mikołaj (Babbo Natale), który już dawno temu zdetronizował poczciwą Befanę, niegdyś jedyną przynoszącą prezenty włoskim dzieciom. Boleją nad tym zwłaszcza starsze pokolenia.

 

 

Pasterka rozpoczyna się o godzinie 21, 22, 23 (zależy od parafii). O północy w wielu domach najmłodsze dziecko z rodziny odsłania lub przynosi figurkę Jezusa do szopki przy dźwiękach najsłynniejszej włoskiej kolędy ‘Tu scendi dalle stelle’.

 

Galleria Alberto Sordi

 

25 grudnia – biesiady ciąg dalszy.

Nie ma jakichś szczególnych potraw. Kuchnia rzymska zna jednak stracciatellę (i nie są to lody) – rosół z kury z dodatkiem rozbełtanych jajek, parmezanu i soku z cytryny) i porcje pieczonego jagnięcia.

Głównie jednak spożywa się fettuccine, tortellini czy lasagne jako pierwsze danie oraz mięso z warzywami – karczochami, choć w tym roku nie dopisują ze względu na zbyt wysokie temperatury jak na tę porę roku czy puntarellle – odmiana cykorii – uprawiane w Lacjum i Apulii.

26 grudnia – nikt nie gotuje, zjada się resztki z poprzednich dni. Do tradycji należą rodzinne spacery i odwiedzanie miejscowych szopek.

Wesołych Świąt

 

Ze świąt Bożego Narodzenia najbardziej cieszą się dzieci. Ale każdy z nas był kiedyś dzieckiem, każdy pamięta, jak z wypiekami na twarzy oczekiwał pierwszej gwiazdki na niebie i nadejścia świętego Mikołaja. Nie pisałam listów do świętego, każdy prezent mnie cieszył. Cieszyły zabawki, książeczki, potem ubrania. Z czasem jednak i te straciły na wartości, kiedy przy świątecznym stole zaczęło brakować najbliższych: najpierw dziadka, potem babci. Cóż, ktoś powie, taka kolejność rzeczy, ale wtedy oddałabym cały wór prezentów za jeden dotyk ukochanej osoby.

 

zyczenia swiateczne

 

Bo święta to obecność drugiego człowieka. Nie komercja, nie kolorowe światełka, które owszem przyniosą odrobinę magii, ale tylko na chwilę. Nie firmowe wigilie czy Christmas Party, podczas których większość dusi się w sztucznej atmosferze życzliwości, zamiast szanować się tak po ludzku, przez cały rok.

 

I nadzieja, bo przecież to światełko, które zapalamy co roku podczas wigilijnej wieczerzy to znak życia, wyjścia z ciemności w jasność.

 

natale jankie

 

Wszystkim czytelnikom Voice of Rome w każdym zakątku Polski i świata życzę pogodnych świąt Bożego Narodzenia 2015, jak najwięcej światła w życiu i jak najwięcej życzliwych ludzi po drodze.

 

Wesołych Świąt

Buon Natale

Joyeux Noel

Happy Christmas

 

 

 

Najpiękniej z Irlandii:

 

Najpiękniej z Włoch:

 

 

 

 

 

 

 

Trzy szopki najbliższe sercu rzymian

Szopka bożonarodzeniowa to włoska specjalność. Znajdziecie ją w prawie każdym rzymskim domu. Rzym ma ponad 900 kościołów, a jeszcze więcej szopek bożonarodzeniowych, nieodłącznym elemencie włoskiej tradycji. Są różne: i te neapolitańskie z najsłynniejszą w kościele San Cosma e Damiano przy Via dei Fori Imperiali po najskromniejsze. Jeśli jednak zapytacie rzymian, które szopki są najbliższe ich sercu, bez trudu wskażą trzy najbardziej charakterystyczne i od pokoleń odwiedzane rodzinnie.

 

  1. Szopka w przepięknym kościele Santa Maria in Ara Coeli (Matki Boskiej Niebiańskiego Ołtarza) na Wzgórzu Kapitolińskim – od wieków ukochana szopka mieszkańców Wiecznego Miasta. Ukochana, bo przechowuje cudowną figurkę Santo Bambino – Dzieciątka Jezus – darzoną szczególnym kultem we włoskiej stolicy (pisałam o niej tutaj).

 

Er pupo dell’Ara Coeli – (pupo to w dialekcie rzymskim dziecko) – w noc wigilijną jest przenoszone z kaplicy do żłóbka i pozostaje tam do 6 stycznia – Epifanii. Dawniej tego dnia odbywała się uroczysta procesja ulicami Rzymu, podczas której Santo Bambino błogosławiło miastu. Dziś wciąż udziela się błogosławieństwa figurką ze szczytu schodów kościoła. 
 
Santo Bambino dell’Ara Coeli

 

Dzieci uwielbiają to miejsce. Do dziś przetrwał piękny bożonarodzeniowy zwyczaj, kiedy to milusińscy zgromadzeni  przy żłobku, czytają wiersze, śpiewają i modlą się do Dzieciątka. A najodważniejsi wygłaszają nawet kazania, napisane wcześniej specjalnie dla nich przez ojców franciszkanów.

 

Trybuna przeznaczona dla dzieci

 

26 grudnia, w uroczystość św. Szczepana o 11.00 odbywa się świąteczny koncert.

 

 

2. Szopka – presepe dei netturbini przy Via dei Cavalleggeri, 5  – w siedzibie Ama, na tyłach Watykanu – ukochana szopka Jana Pawła II i najbardziej oryginalna rzymska szopka. Szopka, którą musicie zobaczyć (można ją zwiedzać przez cały rok).

 

 

Zobaczycie, że wyczaruję szopkę, którą będzie oglądał sam papież – tak ponad 40-lat temu marzył sobie Giovanni Ianni – dziś już emerytowany pracownik przedsiębiorstwa oczyszczania miasta (netturbini – to ci, którzy sprzątają rzymskie ulice). Koledzy oczywiście podśmiewywali się, ale Giovanni dopiął swego. Pracował po godzinach z garstką takich samych pasjonatów.

 

I wyczarował Palestynę sprzed 2000 tysięcy lat. Tak wyglądała w czasach narodzin Jezusa. Wszystko wykute samodzielnie, w rzymskim tufie i odtworzone z niebywałą dbałością o detale.

 

Jest ponad 100 domów, akwedukty, strumyki, ścieżki, kobiety rozwieszające pranie, życie toczy się na ulicach i w miejscowych warsztatach.

 

A gdzieś na uboczu, w ubogiej stajence podczas rozgwieżdżonej nocy rodzi się Jezus.

 

Stajenka, w której narodził się Jezus

 

Kocham Biblię, czytałem ją wiele razy, to mądra księga – mówił Giovanni. Bardzo pomogła mi w kreowaniu szopki. Odczuwałem wielką radość tworząc scenerię Narodzenia Pańskiego.

 

Rody biblijne

 

Nie chciałem pieniędzy od ludzi odwiedzających to miejsce. Prosiłem ich o modlitwę o pokój i … kamienie z ich miejsca zamieszkania, jeśli tu powrócą bądź przyjadą ich przyjaciele. I tak wieść o tym miejscu szerzyła się po świecie, a efekt – ponad 2 tysiące kamieni z całego świata wmurowanych w grotę.

 

Kamienie z całego świata

 

Niebywałe, z każdego kontynentu, z pustyni, z Ziemi Świętej, nie brakuje również kamieni z Polski.

 

 

Drzwiczki żłóbka są wykonane z drzewa oliwnego z Betlejem.  

 

Powyżej stajenki – Rocca di Cascia (fragment skały z Cascia) – sanktuarium świętej Rity.

 

Rocca di Cascia

 

Szopka powstała w 1972 roku. Byłem wzruszony, kiedy papież Paweł VI odwiedził moją szopkę w 1974 roku, że ja prosty netturbino dostąpiłem zaszczytu spotkania papieża.

 

Szopka – netturbini – noc nad grotą – zejście Anioła

 

 

A potem były 24 spotkania z Janem Pawlem II. Papież Wojtyła zakochał się w tej szopce. Cudo, cudo – mówił. Odwiedzał nas co rok, znał każdy detal, pytał się, co nowego dorzuciliśmy. Benedykt XVI również nas odwiedził. I prezydent Giorgio Napolitano. I Matka Teresa z Kalkuty. Przychodzą do nas oficjalne delegacje odwiedzające Watykan.

 

Wizyty Jana Pawła II

 

Salę zdobią piękne malowidła:

Madonna della Strada – (Madonna ulicy) – patronka rzymskich netturbini (oryginalny obraz w kościele Gesù)

 

Madonna della strada – netturbini romani

 

Jan Paweł II w towarzystwie dzieci z pięciu kontynentów.

 

Jan Paweł II i dzieci z pięciu kontynentów

 

W okresie bożonarodzeniowym kolejki do szopki są ogromne, nawet do 1,5 – 2 godzin oczekiwania.

Szopka jest otwarta przez cały rok.

Via dei Cavalleggeri, 5 – siedziba Ama, wejście mieści się w podwórzu (dwa kroki od kolumnady Placu św. Piotra, za lewą kolumnadą. stojąc twarzą do bazyliki).

15 grudnia – 30 stycznia codziennie od 8.00 do 20.00

1 luty – 14 grudnia w dni powszednie 9.00 – 19.00, w dni świąteczne 8.00 – 11.30.

Wstęp wolny

 

 

3. Szopka w atrium kościoła Sant’Eustachio in Campo Marzo

 

Szopka w Sant’Eustachio

 

U świętego Eustachego wokół narodzin Jezusa toczy się normalne, codzienne życie – średniowiecznego Rzymu

 

Szopka w Sant'Eustachio
Szopka w Sant’Eustachio

 

Odtworzono jego kamienice, warsztaty, kolumny rzymskie, na placu krzątają się kupcy i rzemieślnicy, w głębi – kramiki i karuzela –  bo na tym placu aż do 1870 roku obchodzono Befanę. Są profesorowie i studenci z pobliskiego uniwersytetu La Sapienza.

 

A pod łukiem przechadza się papież Franciszek.

 

Szopka w Sant’Eustachio

 

 

P. S. – Szopka w atrium Sant’Eustachio przygotowana na Jubileusz Miłosierdzia jest wyjątkowa i poruszająca. Możecie o niej poczytać tutaj.

 

Szopka 2015 w Sant’Eustachio