Taras widokowy w Rinascente

posted in: Punkty widokowe Rzymu | 2

Rinascente – kwietniowy, sobotni wieczór tuż przed dwudziestą. Sporo miejscowych fotografujących lub konsumujących. Fantastyczne widoki, w oddali kopuła Bazyliki św. Piotra, w pobliżu majsterszyk Borrominiego – iglica kościoła Sant’Andrea delle Fratte, rzymskie dachy otulone słońcem.

 

Rinascente – widok na iglicę kościoła SantAndrea delle Fratte

 

A po drugiej stronie łomoczące flagi pałacu prezydenckiego na Kwirynale. 

 

Rinascente – w tle siedziba prezydenta na Kwirynale

 

Skusicie się na takie widoki?

 

Wystarczy wjechać na ostatnie piętro Rinascente przy Via del Tritone, 61, a potem schodami w górę. Idealne miejsce na sierpniowe wieczory.

Monte Mario – Wzgórze Radości – 139 metrów ekstazy

posted in: Punkty widokowe Rzymu | 0

Monte Mario – “Montagna di Roma”. Rzymianie nazywają je “rzymską górą”, chociaż tak naprawdę jest łagodnym wzniesieniem. W czasach imperium wznosiły się tu najpiękniejsze wille, a zamożni mieszkańcy delektowali się czystym powietrzem i rzecz jasna widokami. Prawdziwą ekstazę odczuwali jednak pielgrzymi, podążający Via Francigena do grobu św. Piotra. To oni nazwali je Wzgórzem Radości – Monte della Gioia – Mons Gaudii, spoglądając stąd na Wieczne Miasto – cel ich wędrówki. 

 

Widok na Monte Mario z tarasu widokowego na Pincio
Widok na Monte Mario z tarasu widokowego na Pincio

 

Srebrne kopuły Obserwatorium Astronomicznego na Monte Mario lśnią w oddali, widoczne z wielu miejsc Wiecznego Miasta. Obserwatorium zostało tu przeniesione w 1935 roku po zamknięciu tegoż na Wzgórzu Kapitolińskim. Mieści się w przepięknej Villi Mellin wraz z Państwowym Instytutem Astrofizyki, a wewnątrz urządzono także Muzeum Astronomiczne, które w swoich zbiorach posiada pierwszą edycję dzieła Kopernika z 1543 roku. 

 

Poniżej obserwatorium znajdują się tarasy widokowe, z których widać kopułę Bazyliki św. Piotra. Korzystajcie, jeśli tylko zaczniecie wspinaczkę po Viale del Parco Mellini, wyżej już nie będzie widoczna. Samochody muszą jechać na szczyt aż pod Zodiak, nie mogą się tu zatrzymywać. Droga jest wąska, kierowcy nerwowi, a upolowanie parkingowego miejsca w weekend graniczy z cudem. 

 

 

Restauracja Zodiak
Restauracja Zodiak

 

No właśnie, Zodiak. Przeciętny rzymianin od razu wie, o co chodzi. Nie Monte Mario, a Zodiak. – To było popularne miejsce romantycznych randek – mówi mój mąż. Wielu podrywało dziewczyny na widok, zwłaszcza po zmroku – dodaje. 

 

Jedziemy na wzgórze w Poniedziałek Wielkanocny. Tłumy łapią pierwsze porządne promienie słoneczne. 

 

Najwyższy punkt widokowy Rzymu, 139 metrów wysokości nad poziomem morza.

 

Skąd nazwa Monte Mario? Prawdopodobnie od morza, które niegdyś pokrywało ten obszar. 

 

Zbliżam się do tarasu i jakoś mimowolnie przychodzi mi na myśl końcowa scena “Ojca Goriota”, kiedy to Eugeniusz Rastignac po pogrzebie ojca Goriota, spogląda na Paryż ze zboczy paryskiego cmentarza Père-Lachaise i rzuca mu wyzwanie. Z Rzymem nie zamierzam się pojedynkować, raczej delektuję się niecodziennym spektaklem. 

 

 

Rzym - w oddali Wzgórza Albańskie
Rzym – w oddali Wzgórza Albańskie

 

 

Wspaniałe widoki na otaczające Rzym Wzgórza Albańskie, widać nawet słynny, nieszczęsny żagiel w Tor Vergata, przeznaczony na Mistrzostwa Świata w pływaniu w 2009 roku, a nie ukończony z braku funduszy. 

 

Bez trudu zidentyfikujecie Ołtarz Ojczyzny, Panteon, Villę Borghese, a bliżej mury watykańskie. Do Watykanu stąd żabi skok. Biały budynek lekko zaokrąglony i z wieżą tuż przy Tybrze to siedziba lokalnego sądu. 

 

 

Rzym - dzielnica Flaminio i obiekty olimpijskie
Rzym – dzielnica Flaminio i obiekty olimpijskie

 

Po drugiej stronie falujący Most Muzyki, za nim dzielnica Flaminio z Muzeum Sztuki XXI wieku MAXXI oraz Audytorium. Po drugiej stronie zza drzew wyłaniają się czerwone i różowe budynki siedziby Włoskiego Komitetu Olimpijskiego i Foro Italico. Wśród Wzgórz Farnezyjskich kryje się Stadion Olimpijski i siedziba włoskiego MSZ-u – Palazzo della Farnesina. I jeszcze Most Milwijski, a za nim białe obeliski Corso Francia. Roma Nord. Północny Rzym. Najbogatsza i najbardziej snobistyczna część Wiecznego Miasta. 

 

 

Rzym - restauracja Zodiak
Rzym – restauracja Zodiak

 

Alejką zakochanych dojdziecie do ścieżek prowadzących na wzgórze, a będących częścią rezerwatu utworzonego tutaj w 1997 roku. 238 hektarów, wewnątrz wiele pieszych szlaków. Te najpopularniejsze to: Collina dell’Osservatorio i Collina della Farnesina.  

 

Alejka zakochanych
Alejka zakochanych

 

Alejka zakochanych
Alejka zakochanych

 

Alejka zakochanych i te nieszczęsne kłódki
Alejka zakochanych i te nieszczęsne kłódki

 

Na Monte Mario najszybciej można dojechać autobusem miejskim 913 od przystanku stacji metra Ottaviano San Pietro. Należy wysiąść na przystanku Medaglie d’Oro/Tito Livio i kierować się na restaurację Zodiaco – Viale del Parco Mellini. 

 

 

Muzea Watykańskie – Galeria Map (Galleria delle Carte Geografiche)

Galeria Map w Muzeach Watykańskich (Galleria delle Carte Geografiche) to moje ulubione pomieszczenie. Cudowna zieleń i lazur aż proszą, aby zatrzymać się na dłużej w korytarzu pełnym cudów.  I trochę zazdroszczę papieżowi Grzegorzowi XIII, że mógł odbyć podróż po całej ówczesnej Italii, nie opuszczając Pałacu Apostolskiego, a jego marzenie zrealizował znakomity matematyk, geograf i kosmograf, dominikanin Ignazio Danti.

 

Galeria Map – Muzea Watykańskie

 

To pomieszczenie urzekło mnie wiele lat temu, podczas pierwszej wizyty w Muzeach Watykańskich. Ostatnia restauracja zakończona wiosną 2016 roku, trwająca prawie cztery lata (zespół 20 profesjonalistów, w tym grono najlepszych absolwentów szkół konserwacji zabytków we Włoszech), a sponsorowana przez stowarzyszenie katolików amerykańskich z Kalifornii Patrons of the Arts (koszt prawie 2 mln euro) wydobyła piękno Półwyspu Apenińskiego oraz wysp – cudowną zieleń lasów, gór, pagórków, błękit mórz i rzek, a do tego wielką historię narodu włoskiego. Przywrócono pierwotny splendor kolorom, wykorzystując niezwykle kosztowny wyciąg z algi japońskiej Funori (100 gramów tego produktu kosztuje 100 euro).

 

Kiedy już przekroczycie progi tej sali, nie pędźcie za innymi turystami galopującymi wręcz do Kaplicy Sykstyńskiej. Zatrzymajcie się i podziwiajcie jej majestat. Poczujecie się tak, jak papież Grzegorz XIII Buoncompagni (to on zreformował kalendarz), kiedy spacerował pod koniec XVI wieku tym magicznym korytarzem. Italia, co prawda nie była zjednoczona politycznie, ale łączyła ją historia, język, religia i wspaniała kultura, a papież Grzegorz XIII postrzegał ją jako najszlachetniejsze miejsce wśród wszystkich krajów świata, kolebkę piękna.

 

Sklepienie Galerii Map

 

Galeria Map powstała  w niecałe dwa lata, a została zainaugurowana w 1581 roku. 120-metrowy korytarz pokrywa 40 obrazów, 1200 metrów kwadratowych malarstwa. 32 duże obrazy przedstawiają ówczesne regiony Italii. Na jednej ścianie te położone nad Adriatykiem, na drugiej nad Morzem Tyrreńskim. Każdemu regionowi odpowiada religijne wydarzenie najważniejsze dla niego, wymalowane na sklepieniu. Mamy Madonnę Loretańską przy Marche, świętego Ambrożego przy Lombardii, świętego Marka przy Wenecji czy świętą Agatę przy Sycylii. Można powiedzieć, że na sklepieniu w 51 obrazach została wymalowana cała historia chrześcijaństwa, a Italia powierzona opiece swoich świętych. 

 

Starożytna Italia

 

Urzeka precyzja, z jaką geograf Ignazio Danti odtworzył detale miast, gór, rzek, namalowane przez zespół malarzy (wśród których m.in. Girolamo Muziano, Cesare Nebbia, dwaj pejzażyści flamandzcy – bracia Matthijs i Paul Bril, Giovanni Antonio Venosino). Zachwycają mnie góry, fale morskie – niemalże efekt 3D sprzed ponad 400 lat.

 

Italia pod koniec XVI wieku

 

Galeria Map jest prawie zawsze zatłoczona, trudno sfotografować wszystkie regiony. Każdy z Was pewnie ma swoje ulubione miejsce we Włoszech, więc skoncentrujcie się na nich. Moje serce bije w Rzymie, a Sycylia i Apulia oczarowały mnie od pierwszego wejrzenia bogactwem kultur, więc im poświęcam chwilę uwagi. 

 

Galeria Map – Muzea Watykańskie – Rzym

 

Lacjum to wyjątkowy region, ponieważ w jego centrum mieści się Rzym, a Rzym to Stolica Piotrowa, siedziba papieża. Jak prezentował się Rzym pod koniec XVI wieku? Wieczne Miasto liczyło wówczas około stu tysięcy mieszkańców. Otaczały je Mury Aureliańskie, doskonale widoczne na mapie. Wewnątrz nich sporo zieleni, parki, winnice. Poza murami na południu można zidentyfikować Via Appia Antica z katakumbami. Watykan znajdował się jednak na uboczu, oddzielony od centrum miasta mostami na Tybrze. Dostrzeżecie żółtą flagę na Zamkiem Świętego Anioła i krzyż nad Bazyliką św. Piotra. Otaczały go łąki, które po zjednoczeniu Włoch dały początek dzielnicy Prati. 

 

W centrum historycznym bez trudu rozpoznacie Koloseum, Panteon, Piazza del Popolo, Kapitol, Kolumnę Trajana, Bazylikę Św. Jana na Lateranie ze złotym krzyżem – matkę wszystkich kościołów świata i najważniejszy kościół rzymski. Blisko Tybru widać również Piramidę Cestiusza włączoną w obręb murów miejskich. 

 

 

Lacjum

 

To, co zdumiewa, to fakt, że Rzym otaczały olbrzymie połacie zieleni. Wyobraźcie sobie umęczonych pielgrzymów, wędrujących do grobu św. Piotra drogami konsularnymi z północy – Via Flaminia, Via Cassia czy Via Salaria, przemierzających dzikie i wyludnione Góry Sabińskie, kiedy nagle ich oczom ukazały się wspaniałości Wiecznego Miasta. Piorunujące uczucie jak widok oazy na pustyni po długiej wędrówce. Kto ma czas, może udać się na Monte Mario, bo właśnie tamtędy pielgrzymi docierali do miasta. 

 

Lacjum

 

Na mapie Lacjum widzimy wszystkie dzisiejsze prowincje: Góry Sabińskie z Monte Soratte, Viterbo, Rieti, Colli Albani na południe od Rzymu czy wreszcie Morze Tyrreńskie – Ancjum, Nettuno. 

 

Na suficie namalowano słynną scenę Domine quo vadis – święty Piotr uciekający z Rzymu spotyka Chrystusa, po czym powraca do Wiecznego Miasta, aby dać się ukrzyżować. 

 

Sycylia

 

A Sycylia, ziemia wulkanów i wspaniałego dziedzictwa greckiego? Jest odwrócona do góry nogami. Agrigento zerkające w stronę Afryki znajduje się na górze, wbrew porządkowi geograficznemu. Na mapie bez trudu odnajdziemy Palermo u stóp Monte Pellegrino. Nie mogło zabraknąć Etny w pełnej erupcji widocznej na mapie. Na sklepieniu welon świętej Agaty – patronki Katanii, który ocalił miasto przed zniszczeniem lawą. Na samym dole są trzy mapki prezentujące – Palermo i Złotą Muszlę, w której jest osadzone, Messynę – ważny port i Syrakuzy – najważniejszą kolonię grecką na Sycylii.

 

 

Apulia Północna

 

Apulia od zawsze była pomostem między Wschodem i Zachodem. Via Appia, kończąca się w Brindisi, łączyła dwa wybrzeża: adriatyckie i tyrreńskie. Kartograf Ignazio Danti, widząc rozległość tego regionu, przedstawił go na dwóch mapach. Mamy więc północną część Apulii z Bari, które aż do 1071 roku było bizantyńskie i mówiło się tu wyłącznie po grecku. Potem Apulia została ulubioną ziemią cesarza Fryderyka Hohenstaufena, cesarza poligloty, który pozostawił w niej wiele zamków z Castel del Monte na czele. Mamy także Półwysep Gargano z kultem Archanioła Michała – patrona półwyspu, namalowanym na sklepieniu. 

 

Półwysep Salentyński

 

Apulia Południowa to Półwysep Salentyński z jego historyczną stolicą – barokowym Lecce. Odnajdziemy tu wiele wspaniałych miejscowości – Gallipoli, Galatina. Osobne miejsce zajmuje obszar Otranto – urokliwego i najbardziej wysuniętego na Wschód Miasta Italii, które zostało najechane przez Turków w 1480 roku. Miasto pamięta o rzezi, podczas której straciło życie ponad 800 mieszkańców miasta. Są czczeni w Kaplicy Męczenników w miejscowej katedrze. Katedra słynie ze wspaniałej XII-wiecznej mozaiki na posadzce przedstawiającej Drzewo Życia. 

 

Mnóstwo przydatnych informacji znajdziecie w moich artykułach:

Jak bezstresowo zwiedzić Muzea Watykańskie – praktyczny przewodnik

Jak bezstresowo zwiedzić Watykan – praktyczny przewodnik

 

 

Watykan świątecznie – Boże Narodzenie 2016

9 grudnia w piątkowe popołudnie Watykan zainaugurował uroczyste otwarcie szopki i choinki na Placu św. Piotra. W tym roku sporo zmian. Szopka po raz pierwszy w historii nie pochodzi z Włoch, bądź co bądź kolebki tej sztuki, a z Malty. Drzewko świąteczne zapłonęło dużo wcześniej (zwykle zapalano je około 19 grudnia). Wreszcie sam papież Franciszek nie przewodniczył uroczystości, wysłał w zastępstwie kardynała Bertello. Tegoroczne dekoracje mocno koncentrują się na tragediach ludzkich, których w tym roku doświadczyła ziemia włoska. 

 

Plac św. Piotra 2016

 

Świąteczne drzewko przyjechało z Valsugana w Trentino (precyzyjniej z łańcucha górskiego Lagorai). To czerwony świerk, ma 25 wysokości i 85 lat. Na jego miejsce posadzono 49 nowych drzewek również czerwonego świerka, po tym jak ubiegłej jesieni pasożyt zdziesiątkował tę odmianę w miejscowych lasach. 

 

Choinkę podobnie jak w ubiegłym roku ozdabiają bombki wykonane według projektów dzieci – małych pacjentów oddziałów onkologicznych w całych Włoszech, podopiecznych Fundacji hrabiny Lene Thun Onlus, dla których warsztaty wyrobów z gliny mają efekt terapeutyczny. 

 

Plac św. Piotra – pozostałości z bazyliki z Nursji

 

Trudno nie zauważyć pozostałości ze zniszczonej trzęsieniem ziemi wspaniałej Bazyliki św. Benedykta w Nursji. Kto chce, może złożyć ofiarę pieniężną na rekonstrukcję oratorium tejże świątyni.

 

Watykan – szopka 2016 z Malty

 

I wreszcie szopka – tym razem nie z ziemi włoskiej, a po raz pierwszy spoza Włoch. Projekt wygrał artysta maltański Manwel Grech z wyspy Gozo. Z jednej strony to doskonała promocja Malty – odtworzył pieczołowicie pejzaż wyspy, jej architekturę, florę, faunę, lokalne stroje maltańskie czy instrumenty muzyczne. Szopkę tworzy 17 postaci oraz zwierzęta. Wszystkie wykonane z masy papierowej. 

 

Na balkonie widnieje charakterystyczny krzyż maltański, albowiem Zakon Kawalerów Maltańskich do dziś ma swoją główną kwaterę w Rzymie, przy Via dei Condotti. 

 

Watykan 2016 – szopka z Malty

 

Rzuca się w oczy charakterystyczna kolorowa łódź maltańska – luzzu. To symboliczne nawiązanie do tragicznych w skutkach przepraw imigrantów przez Morze Śródziemne do wybrzeży Italii, trwających nieprzerwanie od 2013 roku.

 

Watykan – choinka 2016 – życzenia po polsku

 

Miło, że złożono świąteczne życzenia także po polsku, wszak Watykan odwiedzają tłumy rodaków. 

 

Szopka i drzewko pozostaną oświetlone na Placu św. Piotra do 8 stycznia 2017 roku. 

Serce Nerona na Placu świętego Piotra

posted in: Watykan | 0

 

Odkryły je dzieci z Borgo – dzielnicy przylegającej do Watykanu, kopiące piłkę na Placu świętego Piotra w czasach, kiedy ten najsłynniejszy plac świata był także ich placem zabaw. Nazwały sercem Nerona (er core de Nerone w dialekcie rzymskim), nie wiadomo dlaczego, może ze względu na wspomnienie prywatnego cyrku Nerona znajdującego się na Wzgórzu Watykańskim, w którym okrutny imperator wymordował wielu chrześcijan. 

 

Mały fragment kostki brukowej – jeden z dwóch milionów pokrywających plac, na którym wyryto serce. Mieści się on w Róży Wiatrów otaczającej obelisk na placu, dokładnie przy wyobrażeniu wiatru południowo-zachodniego Libeccio, po lewej stronie obelisku, w trójkącie na prawo od kamiennej tablicy. Pochylam się i ja w poszukiwaniu tegoż serca. Na początku nie jest łatwo, nawet jeśli wiem, gdzie go szukać. Obserwuje mnie z zainteresowaniem jakiś turysta. Wyjaśniam mu po angielsku, czego tak zawzięcie szukam. Podnieca się i on, robi zdjęcie i dziękuje.

 

Serce Nerona – Plac świętego Piotra

 

Oczywiście, jak to w Rzymie, zwykła kostka brukowa doczekała się wielu legend. Jedni mówili, że serce wyrzeźbił Michał Anioł, wspominając nieszczęśliwą miłość do pewnego chłopca, ale kiedy wybrukowano plac przed bazyliką, Michał Anioł już dawno nie żył.

 

Więc może Bernini, autor wspaniałej kolumnady, który także nie zaznał w życiu prawdziwej miłości, wyrył je ze smutku.

 

Inni dodają, że to świadectwo miłości pewnej kobiety, której mąż został niesłusznie skazany na śmierć.

 

Jeszcze inne źródła rozprawiają o zasmuconym żołnierzu Garibaldiego, który miał je wyrzeźbić podczas słynnego przemówienia dowódcy na tymże placu 2 lipca 1847 roku, kiedy upadła Republika Rzymska, a jego wojska musiały wycofać się z miasta.

 

Serce Nerona obok przedstawienia wiatru Libeccio

 

Hipotez jest wiele, faktów mniej. Plac świętego Piotra wybrukowano w II połowie XVII wieku właśnie taką kostką brukową o blokach mniej więcej 10 x 10. Małe kamienne fragmenty nazwano sanpietrini/sampietrini od świętego Piotra, ale i pracowników bazyliki, również sanpietrini, którzy je wykonali i którzy nieprzerwanie od ponad 400 lat utrzymują porządek w świątyni. Ojciec słynnego papieskiego fotografa Arturo Mari był jednym z nich. 

 

Wiele fragmentów kostki wymieniono w 1936 roku, kiedy rozpoczęło się wyburzanie starej części Borgo, tzw. Spiny – szeregu kamienic na osi dzisiejszej Via della Conciliazione po to, aby wybudować tę szeroką aleję jako znak pojednania Kościoła z państwem włoskim po podpisaniu Traktatów Laterańskich 11 lutego 1929 roku. Wcześniej fasada bazyliki i plac były całkowicie zasłonięte. 

 

Kostka w Roży Wiatrów wokół obelisku pozostała jednak nienaruszona od momentu jej położenia w 1817 roku, kiedy to opat i astronom Filippo Luigi Gilij wykonał słynne przedstawienia wiatrów. Wiele z nich ma charakterystyczny, różowo-porfirowy kolor i bardzo nieregularne kształty, co również wskazuje na ich zaawansowany wiek.  Tenże opat miał bzika na punkcie botaniki i urządził ogród botaniczny na terenie Ogrodów Watykańskich. Tam m.in. wyhodował pomidor w kształcie gruszki dopiero co sprowadzony z Ameryki Południowej. I być może to jest klucz do rozwiązania zagadki. Nie żadne serce Nerona, a zwykły niezwykły pomidor, choć pewności nie mamy :).

 

 

Wielkanoc w Rzymie i Watykanie – praktyczny poradnik

Dla chrześcijan Wielkanoc jest najważniejszym świętem w Roku Liturgicznym. Nic więc dziwnego, że Rzym przeżywa wówczas najazd pielgrzymów i turystów pragnących uczestniczyć w Drodze Krzyżowej w Koloseum czy wielkanocnej mszy na Placu św. Piotra w Watykanie. Otrzymuję ostatnio sporo wiadomości z prośbą o harmonogram uroczystości papieskich, dziś zatem pierwsza część poradnika.

 

Niedziela Palmowa 2015

 

20 marca – Niedziela Palmowa 

Msza na Placu św. Piotra o 9.30

Rozpoczyna obchody Wielkiego Tygodnia. Watykan jest pełen parmureli, czyli palm, które co roku przyjeżdżają tu z Ligurii, a dlaczego? Przeczytacie o tym w artykule O tym, jak liguryjskie palmy zagościły w Watykanie.

 

Parmureli Foto: sanremonews

 

24 marca – Wielki Czwartek – Msza Krzyżma Świętego – 9.30 Bazylika św. Piotra

 

Niegdyś to właśnie w  Bazylice św. Jana na Lateranie – katedrze rzymskiej papieże celebrowali liturgię Wielkiego Czwartku łącznie z obrzędem mycia stóp. W lewej kaplicy transeptu – Ołtarzu Sakramentu  – przechowywany jest fragment stołu, przy którym odbyła się Ostatnia Wieczerza. Relikwiarz wystawia się na widok publiczny wyjątkowo w Niedzielę Wielkanocną.

 

 

25 marca – Wielki Piątek 

17.00 Bazylika św. Piotra – Męka Pańska

 

21.15 Droga Krzyżowa w Koloseum – miejscu męczeńskiej śmierci pierwszych chrześcijan. Dla wielu wiernych to najbardziej spektakularne wydarzenie Wielkiego Tygodnia. W tym roku rozważania przygotował arcybiskup Perugii – kardynał Gualtiero Bassetti.

 

Droga Krzyżowa Koloseum

 

Drogę Krzyżową w Koloseum z 14 kapliczkami wzdłuż Via Sacra zainicjował papież Benedykt XIV na obchody Jubileuszu 1750 roku. Umieścił też krzyż pośrodku Koloseum. Tradycję przerwano po zjednoczeniu Włoch, usunięto kapliczki i krzyż z wnętrza amfiteatru Flawiuszy, ten jednak powrócił po podpisaniu traktatów laterańskich, ale nie w centralne, a boczne miejsce. Dawną tradycję odnowił papież Jan XXIII, ale tylko raz w 1959 roku, natomiast całkowicie przywrócił ją papież Paweł VI w 1964 roku. Wtedy też RAI po raz pierwszy transmitowała drogę w kanale Eurowizji.

 

 

 Jest jeszcze jedno miejsce szczególnie miejsce związane z Męką Pańską (oprócz słynnych Świętych Schodów), ale rzadko odwiedzane. To Bazylika Santa Croce in Gerusalemme, do której zapraszam Was w artykule Santa Croce in Gerusalemme – rzymska Jerozolima (znajduje się kilometr piechotą od San Giovanni in Laterano, jeden przystanek tramwajem nr 3). Zobaczycie w niej wspaniałe freski rzymskiego malarza Antoniazzo Romano obrazujące Legendę św. Krzyża oraz Kaplica Relikwii, które według tradycji przewiozła do Rzymu święta Helena, matka cesarza Konstantyna. Wśród nich m.in. : fragmenty krzyża, gwóźdź użyty podczas ukrzyżowania, dwa kolce z korony cierniowej i tabliczka w wyrokiem śmierci po hebrajsku, grecku i łacinie, tzw. Titulus Crucis. Papieże w przeszłości celebrowali tu liturgię Wielkiego Piątku.

 

Kaplica Relikwii – Santa Croce in Gerusalemme

 

 

26 marca – Wielka Sobota 

20.30 Wigilia Paschalna – Bazylika św. Piotra

 

27 marca – Niedziela Wielkanocna 

10.15 uroczysta msza wielkanocna na Placu św. Piotra. Po niej o 12.00 błogosławieństwo Urbi et Orbi.

 

Plac św. Piotra

 

Na wszystkie uroczystości, którym przewodniczy papież za wyjątkiem Drogi Krzyżowej w Koloseum wymagane są bilety wstępu. Są one bezpłatne. Rezerwujemy je w Biurze Prefektury Papieskiej (szczegółowe informacje na stronie internetowej Prefektury).

 

W centrum Rzymu mieści się również kościół polski pod wezwaniem św. Stanislawa – przy Via delle Botteghe Oscure, 15, niedaleko Piazza Venezia. Tam można uczestniczyć w nabożeństwach w języku polskim. W Wielką Sobotę zgodnie z polską tradycją odbywa się święcenie pokarmów. Kościół pośredniczy także w rezerwacji wejściówek na msze papieskie (kontakt – strona internetowa)

 

Trwają obchody Jubileuszu Miłosierdzia. To okazja, aby odwiedzić wszystkie bazyliki papieskie i przekroczyć progi Drzwi Świętych. Aby przekroczyć Drzwi Święte w Bazylice św. Piotra, należy się zarejestrować (szczegóły w moim artykule dotyczącym jubileuszu). Do pozostałych bazylik nie trzeba się rejestrować, wystarczy przejść przez bramki bezpieczeństwa.

 

San Giovanni in Laterano – wejście do bazyliki

 

Drzwi Święte – San Giovanni in Laterano

 

 

O tym, jak rzymianie spędzają Wielkanoc, Wielkanoc kulinarnie i kulturalnie przeczytacie w artykule Wielkanoc w Rzymie i Watykanie od kuchni.

 

 

  • Villa Medici
  • Villa Medici
  • Loggia Lwów
  • Villa Medici - Merkury
  • Obelisk egipski
  • Widok z kawiarni Villa Medici

W rzymskich ogrodach Medyceuszy – Villa Medici

Rzymski sen kardynała Ferdynanda I Medyceusza nie trwał zbyt długo, bo zaledwie 11 lat, ale to wystarczyło, aby stworzyć jedną z najpiękniejszych renesansowych willi miejskich i ogrody nie mające sobie równych. W 2015 roku wygrały konkurs na najpiękniejszy park publiczny Włoch. Kto raz spojrzy na Wieczne Miasto z belwederu czy kawiarnianego tarasu, zakocha się w tym miejscu bez pamięci. Villa Medici musiała być godna tak wielkiego nazwiska. 

 

Villa Medici – dojście od stacji metra Spagna

 

Z zewnątrz Villa Medici jest surowa, przypomina raczej klasztor, a nie lekki pałac. Cuda kryją się po drugiej stronie.

 

Villa Medici – wejście – w fontannie według legendy kula królowej szwedzkiej Krystyny

 

Ale zanim na dobre przekroczymy jej progi, cóż to za kula w fontannie przed wejściem? Plotka głosi, że to pamiątka po igraszkach królowej szwedzkiej Krystyny, która nie zdążyła na umówione spotkanie ze swoim kochankiem kardynałem Decio Azzolino, właśnie w Villa Medici, więc znalazła oryginalny sposób na powiadomienie o swej nieobecności, odpalając jedno z dział umieszczonych na tarasie Zamku Świętego Anioła. Pocisk trafił wprost na drzwi wejściowe Villa Medici. Tyle legendy, bo eksperci przyznają, że pocisk nie dałby rady przelecieć 1,5 kilometra i uderzyć z taką siłą. W rzeczywistości granitowa misa w kształcie pucharu została kupiona do zakonników z San Salvatore in Lauro, a kula to element dekoracji. Drzwi wejściowe z brązu są jednak oryginalne i rzeczywiście pozostał na nich jakiś odcisk, ale dokładnie nie znamy jego pochodzenia.

 

Villa Medici – drzwi wejściowe

 

 

Nad wejściem widnieje napis: Akademia Francuska. Na schodach wita nas jej założyciel – Ludwik XIV –  przebiegły król, który stworzył ją w 1666 roku, wysyłając najzdolniejszych artystów na studia do Wiecznego Miasta, aby potem kopiowali to samo w Paryżu. Sprytnie to sobie wymyślił. Kręte, ślimacze schody przywodzą na myśl zamki nad Loarą. 11 lutego 2016 Akademia Francuska obchodziła 350 lat istnienia. Ale pierwotnie mieściła się w Palazzo Mancini niedaleko Via del Corso. Kiedy tylko Napoleon zajął Rzym, zagarniał również najpiękniejsze zakątki Wiecznego Miasta. W 1803 roku przeniósł siedzibę Akademii Francuskiej do tej willi – przepięknej renesansowej rezydencji rodu Medyceuszy z fenomenalnymi ogrodami.

 

 

Villa Medici Ludwik XIV

 

No właśnie  8-hektarowe ogrody dzisiejszej willi są niczym w porównaniu z 25 hektarowymi słynnymi ogrodami Lukullusa z winnicą na zboczu Pincio (dzisiejsza Salita di S. Sebastianello). Były fenomenalne, akwedukt bezpośrednio doprowadzał tu wodę, wewnątrz znajdowały się także cysterny z wodą. Po śmierci Lukullusa w 52 r przeszły w posiadanie cesarskie i powoli zaczęły popadać w ruinę. Ponieważ było to miejsce peryferyjne, więc przez wieki nie zasilano go wodą publiczną. Bratankowie kardynała Giovanniego Ricci z Montepulciano, również Giovanni i Giulio zakupili obszary willi w połowie XVI wieku, budując pałac i czyniąc z tego miejsca jedno z najbardziej prestiżowych w Rzymie. Nic więc dziwnego, że kardynał Ferdynand I Medyceusz miał na nią chęć i zakupił przy najbliższej okazji – w 1576 roku, a przy pomocy florenckiego architekta Bartolomeo Ammanatiego przekształcił ją w willę marzeń. Nowo powstały akwedukt Acqua Felice zbudowany za Sykstusa V doprowadził tu wodę. Willa szybko stała się modnym miejscem w Rzymie. Pomieszkiwał w niej kardynał Aleksander – przyszły papież Leon XI, którego pontyfikat trwał zaledwie 27 dni. I nawet kiedy Ferdynand I Medyceusz w 1587 roku powrócił do Florencji, obejmując tron Wielkiego Księcia Toskanii, willa pozostała prestiżowym miejscem toskańskim. Mieszkał tu ambasador Toskanii, zamknięto w niej Galileusza po wyroku Świętej Inkwizycji. 

 

Właściwie, aby zobaczyć oryginalne rzeźby ozdabiające i pałac, i ogrody, trzeba udać się do Florencji – mówi przewodniczka (willi nie można zwiedzać indywidualnie). Ferdynand i jego potomkowie wywieźli najcenniejsze dzieła zdobiące posiadłość, ale to była ich kolekcja prywatna – mieli prawo.  

 

Dea Roma – Villa Medici – Roma

 

Przy wejściu do ogrodów wita nas Dea Roma – bogini opiekująca się miastem (jej wizerunki możecie zobaczyć także na Placu Kapitolińskim i na Piazza del Popolo). To dar dla Medyceuszy od papieża Grzegorza XIII (tego od reformy kalendarza), a figurkę zakupił kardynał d’Este do ogrodów kwirynalskich – ówczesnej letniej rezydencji papieży.

 

 

Nieco dalej słynna Niobe i jej dzieci, grupa rzeźb odnalezionych w 1583 roku w Villa Tommasini pobliżu Porta San Giovanni i zakupiona przez kardynała de’Medici. Choć to tylko odlew gipsowy wykonany przez stypendystów willi za czasów dyrektora Balthusa (oryginał we florenckich Uffizi), robi ogromne wrażenie.

 

Villa Medici - Niobe
Villa Medici – Niobe

 

Niobe – matka 14 dzieci: 7 chłopców, 7 dziewczynek, zabitych strzałami przez Artemidę i Apolla, po tym, jak ośmieliła się publicznie porównać z ich matką Latoną – mającą jedynie dwójkę dzieci. Jej nieopisany ból malujący się na twarzy po utracie dzieci.

 

Jeszcze próbuje obronić najmłodszą dziewczynkę. Bezskutecznie – bogowie są bezlitośni dla śmiertelników, którzy muszą znać swoje miejsce w szeregu.

 

Niobe – pośrodku – ratuje najmłodsze dziecko

 

Pod krzakiem paproci leży jeden martwy syn, drugi już omdlewa.

 

Niobe – Villa Medici – Rome

 

Idziemy dalej. Widok znajomy. Kadr z filmu ‘Wielkie piękno’. To po tym labiryncie przechadza się główny bohater.

 

La Grande Bellezza – Villa Medici – Rome

 

Ale najpiękniejsze dopiero przed nami. To fasada pałacu wychodząca na ogrody. Lekka, zwiewna. Skąpana rzymskim słońcem. Filmowa scenografia.

 

Villa Medici - fasada od strony ogrodów
Villa Medici – fasada od strony ogrodów

 

Zdobią ją płaskorzeźby z antycznych sarkofagów. Są niejednorodne, pochodzą z różnych miejsc. Taka była ówczesna moda, wykorzystać antyk jak najlepiej. Te najcenniejsze płaskorzeźby m.in. z Ara Pacis odjechały do Florencji – z Ara Pacis zachowały się jedynie girlandy.

 

Villa Medici
Villa Medici

 

Odjechały również posągi, niegdyś wbudowane w fasadę, pozostały po nich puste nisze. Ferdynand był wysmakowanym kolekcjonerem. Największą kolekcję zakupił m. in. z Valle Capranica (1584) – ponad 128 posągów, 54 popiersi i głów. Oprócz tego korzystał z okazji, tak wszedł w posiadanie Wenus Medycejskiej odnalezionej w Willi Hadriana w Tivoli (dziś w Uffizich) czy wspomnianej wcześniej Niobe. 

 

 

Villa Medici - girlanda z Ara Pacis
Villa Medici – girlanda z Ara Pacis

 

Czego nie zdążyli wywieźć Medyceusze, wywieźli Francuzi, kiedy Napoleon przejął willę w posiadanie. 

 

Villa Medici – detale fasady

 

Lekka Loggia dei Leoni (Loggia Lwów) prowadziła z salonu wprost do ogrodów. Lwy od 1798 roku zdobią Loggia della Signoria we Florencji. 

 

 

Loggia Lwów

 

Zwiewny Merkury w locie (oryginał Giambologna) – gości we florenckim Museo Bargello.

 

Villa Medici - Merkury
Villa Medici – Merkury

 

Obelisk egipski ze świątyni Izydy w Heliopolis pośrodku sześciu trawników w oryginale można obejrzeć we florenckich ogrodach Boboli. 

 

Obelisk egipski – Villa Medici

 

Akademia Francuska szybko stała się ośrodkiem kulturalnym. Przybywali tu najwięksi artyści francuscy: Fragonard, Ingres, Corot, Berlioz, Debussy. Ale najwięcej zrobił dla niej Balthus – znakomity artysta i dyrektor Villa Medici w latach 1961-1979. To on przywrócił jej dawny blask i splendor. Stypendyści wykonali wiele kopii antycznych posągów. Uporządkowano ogrody (zostały odnowione w latach 2000-2005).

 

Wchodzimy na taras.

 

Villa Medici – taras

 

 

To stąd rozciąga się nieziemski widok na willę i Bazylikę św. Piotra w oddali.

 

 

Villa Medici
Villa Medici

 

Tu kończy się najbardziej cywilizowana część ogrodów. Za tarasem rozpoczyna się dzika strefa.

 

Idziemy aleją, w której zamordowano Messalinę (ponoć urządzała tu orgie seksualne ze swoim kochankiem Sillo). Dochodzimy do schodów prowadzących na najwyższy punkt ogrodów – według przewodniczki oprowadzającej nas znajduje się na wysokości kopuły Bazyliki św. Piotra. Mauzoleum otoczone cyprysami, z którego miała spływać woda. Kardynał nie zdążył ze swoim projektem. Może zrealizują go inni architekci, bo zaledwie kilka dni temu ogłoszono konkurs na odnowę tego miejsca.

 

 

Monte Parnaso – Villa Medici

 

 

A dalej gąszcze, ogród warzywny, sad i wiszące ogrody nad Muro Torto wzdłuż którego grzebani niegdyś prostytutki.

 

Villa Medici
Villa Medici

 

Tu mieszkają stypendyści Akademii Francuskiej z całego świata. Selekcja jest ostra, ale kto ją przejdzie, otrzymuje €3000 miesięcznie przez 12 lub 18 miesięcy (wiek 20-45 lat). Stypendyści mają opłacone mieszkanie, parking, szkołę dla dzieci, a współmałżonek również otrzymuje pensję, żyć nie umierać. Wcześniej mogli korzystać także z basenu, ale sąsiadujący hotel nie życzył sobie widoków nagich kąpiących się pod ich oknami, więc basen zamknięto.

 

Villa Medici Rome – mieszkania stypendystów

 

W drodze powrotnej podążamy ścieżką wzdłuż muru, pachną kwiaty i cytrusy. Tędy wjeżdżały powozy kardynalskie. Docieramy do Gipsoteki – a wewnątrz jakby cała Francja się tu zjechała – to gipsowe kopie posągów z Chartres, Reims, Luwru i posągów antycznych wykonywane przez stypendystów.

 

Villa Medici – Gipsoteka

 

 

Villa Medici – Gipsoteka

 

Villa Medici – Gipsoteka

 

Apartamenty kardynalskie wewnątrz willi są ciasne i mroczne i przynajmniej na mnie nie zrobiły wielkiego wrażenia. Nie można ich fotografować, ale w niektórych pokojach można przenocować (szczegóły tutaj).

 

Natomiast z tarasu kawiarni rozpościera się wspaniała panorama Rzymu. 

 

Widok z kawiarni Villa Medici
Widok z kawiarni Villa Medici

 

Villa Medici - widok na Rzym
Villa Medici – widok na Rzym

 

Villa Medici

Viale Trinita dei Monti, 1

powyżej Schodów Hiszpańskich – metro A – Spagna

 

otwarta od wtorku do niedzieli – 9.30 – 17.30, jeśli jest wystawa od 10.00 do 19.00 

Bilet wstępu €12, zniżkowy €6 (seniorzy po 60 roku życia, studenci, posiadacze m.in. Roma Pass)

Uwaga! W czwartki po 17.00 wstęp wolny na wystawy.

 

Willę zwiedza się grupowo (włoski, francuski i angielski) – godziny odwiedzin znajdziecie na oficjalnej stronie willi. Zwiedzanie obejmuje ogrody i apartamenty kardynalskie. 

 

W niedzielę, o 15.30 – trasa ‘Sekretne miejsca twórczości’ i wtedy można obejrzeć dziką część ogrodów. 

  • Karnawał - Rzym 2015

Królewski karnawał – Rzym 2015

posted in: Rzymskie tradycje | 0

 

Ubiegłoroczny rzymski karnawał należał do królowej szwedzkiej Krystyny. Miasto postanowiło uczcić 360 rocznicę jej uroczystego wjazdu do Rzymu.

 

Porta Flaminia – Anno Felice 1655

 

Na wewnętrznej stronie Porta Flaminia (od strony Piazza del Popolo), którą to królowa wjechała do Wiecznego Miasta, zachował się napis upamiętniający to wydarzenie: Felice Fausto Ingresso Anno 1655 (szczęśliwy wjazd 1665), a powyżej herb papieża Aleksandra VII (góry i gwiazda), który uroczyście podejmował Krystynę w Boże Narodzenie tego samego roku.

 

Córka króla Gustawa Augusta, nietuzinkowa osoba, charyzmatyczna, głodna wiedzy, na jej życzenie przyjechał do Szwecji Kartezjusz, który uczył ją filozofii i tam dokonał żywota, wykończony ostrym skandynawskim klimatem. Zrzekła się praw do tronu szwedzkiego, przeszła w Innsbrucku na katolicyzm, po czym przyjechała do Rzymu, witana z honorami.

 

Pomnik królowej szwedzkiej Krystyny – Bazylika św. Piotra

 

Rzymskie lata aż do śmierci w 1689 roku okazały się najszczęśliwszym okresem jej życia. Wielka przyjaciółka Berniniego, artystyczna dusza, trwoniąca pieniądze na lewo i prawo, ale też inwestująca ogromne pieniądze w sztukę. Biseksualna, romansująca zarówno z kardynałem, jak i kobietą. Ale też jako jedyna władczyni została pochowana w koronie i z berłem w Grotach Watykańskich. 

 

 

Punktualnie o 16.00 z Piazza del Popolo wyruszyła wielka parada w kierunku Via del Corso, która przez wieki była areną karnawału rzymskiego. Odtworzono historyczny wjazd królowej Krystyny do Wiecznego Miasta.

 

Ponad 150 koni zeszło ze wzgórza Pincio, przemaszerowały oddziały wojskowe, policja leśna, karabinierzy, policja państwowa i inne formacje militarne.

 

Orszak otworzyła karoca królewska z królową karnawału – Marią Rosarią Omaggio – aktorką znaną Polakom z roli Oriany Fallaci w filmie ‘Wałęsa’.

 

Karnawał 2015 – Rzym – Via del Corso – karoca królowej

 

 

Królowa karnawału rozpoczyna paradę.


 

Nie mogło zabraknąć papieża – Aleksandra VII.


 

Licznie zaprezentowała się grupa – Gruppo Storico Romano – znana z inscenizacji m.in. id marcowych czy urodzin Rzymu.


 

 

Koniec parady – jeszcze raz królowa.


 

A po zakończonej paradzie chwila wytchnienia w oczekiwaniu na pokaz sztucznych ogni.

 

Piazza del Popolo – karnawał 2015

 

 

Gruppo Storico Romano

 

 

Damy pozowały do zdjęć, a chętnych nie brakowało.

 

 

Po zmroku trójkolorowe sztuczne ognie zabłysły nad wzgórzem Pinicio.

 

Karnawał 2015 – Rzym – pokaz sztucznych ogni na Piazza del Popolo

 

Ciało Ojca Pio w Rzymie i Watykanie – program wizyty

Na specjalną prośbę papieża Franciszka do Rzymu i Watykanu zostanie przetransportowana trumna z ciałem Ojca Pio. Będzie to jedno z najważniejszych wydarzeń Jubileuszu Miłosierdzia. Dziś biuro prasowe sanktuarium Ojca Pio w San Giovanni Rotondo opublikowało szczegółowy program wizyty.

 

Trumna z doczesnymi szczątkami świętego opuści San Giovanni Rotondo 3 lutego, po uroczystej mszy o 7.30. O 15.00 zostanie uroczyście powitana w rzymskiej bazylice San Lorenzo al Verano (św. Wawrzyńca za Murami) wraz z ciałem innego świętego, również kapucyna – Leopolda Mandica sprowadzonym z Padwy na tę okoliczność. O 18.00 – msza, a o 20.30 wieczorne czuwanie.

4 lutegoSan Lorenzo fuori le Mura –  msze o 7.30, 11.30 i 18.00, o 20.30 – liturgia pokutna.

San Salvatore in Lauro  Wieczorem relikwie obu świętych zostana przetransportowane do rzymskiego sanktuarium Ojca Pio, 22.00 msza, a po niej nocne czuwanie.

 

San Lorenzo fuori Le Mura

 

5 lutegoSan Salvatore in Lauro. O 14.00 msza, po niej o 16.00 procesja z relikwiami świętych do Bazyliki św. Piotra.

 

San Salvatore in Lauro
San Salvatore in Lauro

 

6 lutego – 12.00 – audiencja papieska dla wszystkich Grup Modlitwy Ojca Pio, pracowników Casa Sollievo della Sofferenza – szpitala w San Giovanni Rotondo, który powołał do życia kapucyn z Pietralciny, a także wiernych z Archidiecezji Manfredonia-Vieste-San Giovanni Rotondo. O 14.00 wystawienie ciała Ojca Pio i Leopolda Mandica w Bazylice św. Piotra przed konfesją św. Piotra.

 

7-8-9 lutego – adoracja wiernych

 

9 lutego – msza papieska w obecności ojców kapucynów z całego świata.

 

Watykan

 

10 lutego – punkt kulminacyjny, obchody Środy Popielcowej, we mszy o godz. 17.00 weźmie udział ponad tysiąc misjonarzy Miłosierdzia z całego świata.

 

11 lutego – trumna z ciałem Ojca Pio opuści włoską stolicę i podąży do Pietralciny. Będzie to powrót do miejsca narodzin świętego po stu latach (Ojciec Pio opuścił Pietralcinę dokładnie 17 lutego 1916 roku). W Piana Romana odbędzie się uroczyste powitanie o 15.00. Następnie trumna zostanie przewieziona do kościoła Świętej Rodziny, w którym pozostanie aż do 14 lutego, kiedy to Ojca Pio powita Foggia (msza o 15.30 w kościele klasztornym św. Anny), po niej powróci do sanktuarium w San Giovanni Rotondo.

 

 

 

Alberto Angela – San Pietro – nie tylko pod choinkę

 

Książki dzielą się na dwie kategorie: te na chwilę i na całe życie – czytam sobie tę sentencję Johna Ruskina na jednej ze ścian księgarni La Feltrinelli przy Via Appia Nuova, 427, czekając na spotkanie z Albertem Angelą. Z pewnością jego nowa publikacja ‘San Pietro – Segreti e meraviglie in un racconto lungo duemila anni’ – fascynująca opowieść o Bazylice św. Piotra na przestrzeni dwóch tysięcy lat – należy do tej drugiej kategorii. Sala wypełniona po brzegi: od młodzieży po emerytów, niektórzy przynieśli ze sobą wszystkie książki tego autora. Piero i Alberto Angela – ojciec i syn – jedyni, dla których większość Włochów płaci abonament RAI.

 

 

Alberto Angela – San Pietro – wydawnictwo Rizzoli – €22

 

Póki co, czekamy. Spotkanie ma się odbyć o godz. 18.00. Niektórzy fani czekają już od 16.00. O 17.50 wychodzi jedna z organizatorek i ogłasza – Alberto utknął w korku – nikogo to nawet nie dziwi – wiadomo, Rzym, taka codzienność. Powinien dotrzeć za 10 minut. Alberto to czarująca osoba – dodaje dziewczyna – podpisze wszystkie wasze egzemplarze – nieważne, o której skończy, 21, 21.30 – rozlegają się gromkie brawa.

 

Alberto Angela

 

Mija 18.00. Znów pojawia się dziewczyna z mikrofonem. Dzwonił Alberto – nadal stoi w korku. Ok. Nikogo to nie zniechęca. Z tyłu za mną jakaś para zawzięcie spiera się o szczegóły z poprzedniej, doskonałej publikacji Alberta – o Pompejach. A jednak ludzie czytają.

 

18.20 – kolejny komunikat – Nie, nie, nie przerażajcie się, Alberto jest już u bram Via Appia Nuova. Lada chwila będzie z nami. My będziemy Wam robić zdjęcia z autorem – dodaje dziewczyna. Żadnych selfie, jest nas tutaj tłum. Czekamy dalej. Na schodach dogorywa fotoreporter. Jest duszno, prawie wszyscy stoimy, krzesełek jak na lekarstwo. Taki autor jak Alberto Angela bez trudu zapełniłby ogromną aulę.

 

18.42 – Alberto pojawia się na scenie. Brawa publiczności. Przeprasza za spóźnienie, ale taki jest Rzym, można wyjechać wcześniej, a nigdy nie wiadomo, jak to się skończy. Jestem do Waszej dyspozycji i zrobię wszystko, czego sobie życzycie – dodaje.

 

Alberto Angela

 

Alberto chwyta za mikrofon i już jest w swoim żywiole. Taki sam, jak na ekranie. Uśmiechnięty, wspaniały komunikator, znakomicie przygotowany i w lekki sposób przekazujący ogromną wiedzę. 

 

Rozpoczyna prezentację. Barwnie opowiada o nekropolii z  czasów świętego Piotra, w której przeciętny grób kosztował równowartość dzisiejszych 12 tysięcy euro, o emocjach, jakie towarzyszyły ekipie Ulissesa (programu, który prowadzi w RAI 3), kiedy znaleźli się z kamerą dosłownie kilkadziesiąt centymetrów od szczątków św. Piotra. Widział je, oczywiście nie dotykał, ale jak przyznał – wiele wskazuje na to, że są to doczesne szczątki świętego (Alberto jest paleontologiem z wykształcenia).

 

Hipnotyzuje publiczność. Cisza jak makiem zasiał. W pewnej chwili huk. Ktoś mdleje. W tym tłumie trudno nawet odgadnąć, w którym miejscu. Czy jest na sali lekarz – pyta zatroskany Angela? Znalazł się. Cucą dziewczynę. Alberto proponuje jej swoje krzesło, bo tu więcej świeżego powietrza. Śmiechy na sali.

 

Alberto Angela

 

Przez ponad godzinę opowiada o najbardziej fascynującej świątyni świata – jej historię, wszystkie sztuczki Berniniego, które do dziś można oglądać wewnątrz. Mam wrażenie, że mógłby tak kontynuować do rana.

 

 

Gorąco polecam publikację Alberta Angeli wszystkim osobom czytającym po włosku – to pamiątka na lata – wydawnictwo Rizzoli – €22.

 

Prezentacja książki w Rzymie odbyła się 2 grudnia w księgarni La Feltrinelli przy Via Appia Nuova, 427.