Jubileusz Miłosierdzia – wszystko, co powinien wiedzieć pielgrzym

 

8 grudnia po mszy świętej o 9.30, około 10.30 papież Franciszek otworzy Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra, rozpoczynając 29 Rok Święty w historii Kościoła katolickiego. Każdy, kto będzie chciał przekroczyć Drzwi Święte w roku jubileuszowym, musi zarejestrować się na oficjalnej stronie jubileuszu.

 

W Watykanie trwają ostatnie prace przed wtorkowymi uroczystościami. Jest juz przepiękna i bardzo kolorowa choinka przywieziona z Bawarii, która zostanie oficjalnie zapalona 18 grudnia o 16.30. Oprócz bombek będą również prace wykonane w glinie przez małych pacjentów oddziałów onkologicznych, przedstawiające ich marzenia w ramach programu koordynowanego przez Fundację hrabiny Lene Thun (Thun to znana włoska marka produkująca m.in. domowe szopki). Niektóre z tych dzieci papież pozna osobiście podczas audiencji 18 grudnia.

 

8 grudnia będzie natomiast gotowa tegoroczna szopka pochodząca z Trentino: 24 figurki naturalnej wielkości rzeźbione w drewnie i pomalowane później. W centrum scena Narodzin z Maryją, Józefem i Dzieciątkiem Jezus, Trzej Królowie adorujący Jezusa i pozostałe postaci ubrane w typowe stroje XIX-wieczne z Dolomitów. 8 figurek z tej szopki po zakończeniu okresu Bożego Narodzenia na stałe zagości w kościele św. Katarzyny w Betlejem, w Ziemi Świętej.

 

Watykan – szopka 2015

 

Na samym Placu św. Piotra trwają również prace związane z reorganizacją ruchu, dojdzie bowiem oddzielna kolejka dla pielgrzymów przekraczających Drzwi Święte. Jest to podyktowane względami bezpieczeństwa, usprawni także przepływ pielgrzymów. Kontrole przy wejściu do bazyliki już teraz są bardzo drobiazgowe, jak na lotnisku, trzeba zdejmować kurtki. 

 

Pierwszy raz Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra otworzył papież Aleksander VI Borgia w wigilię Bożego Narodzenia 1499 roku, inaugurując obchody jubileuszu w 1500 roku i pozostawiając je otwarte przez cały rok aż do zakończenia uroczystości (również w pozostałych trzech bazylikach papieskich). Jednak jako pierwsze w historii zostały otwarte Drzwi Święte Bazyliki św. Jana na Lateranie – katedry rzymskiej – w 1423 roku przez papieża Marcina V. 

 

Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra od wewnątrz przygotowane do otwarcia

 

Drzwi Święte czterech bazylik papieskich zostały już przygotowane od wewnątrz do procedury otwarcia. Według tradycji watykańskiej na zakończenie Roku Świętego papież umieszcza w każdych z drzwi metalową skrzynkę zawierającą klucze od Drzwi Świętych, akt zamknięcia drzwi, medale pamiątkowe z wizerunkiem panującego papieża, a skrzynka w Bazylice św. Piotra również kilka cegieł. Każde z drzwi symbolicznie zapieczętowano zaprawą murarską, ale już nie grubym murem jak dawniej. Papież Jan Paweł II skończył z tą tradycją podczas Wielkiego Jubileuszu 2000 roku. W Bazylice św. Piotra 4 sanpietrini, czyli pracownicy bazyliki symbolicznie kilofami rozwalili mur pieczętujący drzwi. Każda ze skrzynek została wyjęta podczas uroczystej liturgii: 16 listopada – w Bazylice św. Jana na Lateranie, 17 listopada – w Bazylice św. Piotra, 19 listopada w Bazylice Santa Maria Maggiore i 23 listopada w Bazylice św. Pawła za Murami. Zawartość skrzynek została zweryfikowana, a następnie Mistrz Ceremonii Papieskich dostarczył je osobiście papieżowi.

 

Przejście przez Drzwi Święte podczas Roku Świętego symbolizuje przejście z grzechu do łaski Bożej, dlatego tłumy wiernych będą chciały uczestniczyć w tym akcie.

 

Drzwi Święte – Bazylika św. Piotra

 

Obecne Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra (ostatnie drzwi po prawej) wykonał rzeźbiarz Vico Consorti w 1949 roku na Jubileusz 1950 roku – pierwszego po wojnie, roku wielkiego powrotu i wielkiego przebaczenia. Otworzył je papież Pius XII w wigilię Bożego Narodzenia 1949 roku, a podarował Monsignor Francesco Von Streng – biskup Lugano i Bazylei oraz szwajcarscy obywatele w podzięce za ocalenie Szwajcarii z zawieruchy II wojny światowej. Na 16 płytkach rzeźbiarz przedstawił historię ludzkości: od Grzechu Pierworodnego i wygnania Adama i Ewy z Raju (górny lewy róg), poprzez Zwiastowanie, Chrzest Jezusa, przypowieści o Dobrym Pasterzu, Synu Marnotrawnym, Paralityku, ukazanie się Jezusa niewiernemu Tomaszowi i apostołom aż po Nawrócenie św. Pawła i wizerunek papieża Piusa XII inaugurującego Rok Święty (ostatni panel w dole po prawej).

 

Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra gotowe na Jubileusz Miłosierdzia

 

Rejestracji przejścia przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra dokonujemy na oficjalnej stronie jubileuszu (strona ma również polską wersję), gdzie jest opisana cała procedura. Rejestracja jest obowiązkowa dla wszystkich, zarówno turystów indywidualnych, jak i grup. Każdy może dokonać rejestracji tylko jeden raz, przy czym organizatorzy sugerują, aby małe grupy osób: rodzina, przyjaciele nie rejestrowali się oddzielnie, lecz również jako grupa, bo wtedy maja gwarancję wejścia o tej samej porze. Uwaga: osoby niepełnosprawne lub chore na choroby przewlekłe, dializowane, bądź potrzebujące tlenu non-stop muszą podać te informacje podczas rejestracji.

 

Wejście przez Drzwi Święte będzie możliwe codziennie w nastepujących godzinach: 7.00-13.00 i 13.30-17.00 za wyjątkiem środowych audiencji, sobotnich jubileuszowych audiencji i wielkich wydarzeń jubileuszowych.

 

Specjalny szlak do Drzwi Świętych będzie rozpoczynał się przy ogrodach Zamku św. Anioła. Tam należy okazać voucher i ustawić się w kolejkę. Grupy, nawet malutkie, najpierw muszą udać się do Centrum Pielgrzyma przy Via della Conciliazione, 7 – gdzie odbiorą dokumentację dla wszystkich zarejestrowanych osób. Pojedynczym osobom wystarczy voucher otrzymany e-mailem (ale ostateczne wiadomości, czy pojedyncze osoby również będą musiały udać się do Centrum pielgrzyma po odbiór wejściówki przyjdą wraz z e-mailem potwierdzającym rejestrację).

 

Ogrody Zamku św. Anioła zamienią się w wioskę pielgrzymów: będą tam punkty gastronomiczne, toalety, punkt informacyjny.

 

Uwaga! Osoby, które chcą wejść do bazyliki nie przekraczając Drzwi Świętych,  będą to mogły zrobić tak jak dotychczas – w godzinach jej otwarcia. 

 

Centrum Pielgrzyma – Via della Conciliazione, 7

 

Jeśli ktoś nie zdąży zarejestrować się wcześniej przez internet lub zdecyduje się przekroczyć Drzwi Święte w ostatniej chwili, powinien udać się do Centrum Pielgrzyma (po lewej stronie stojąc przodem do bazyliki) i tam wolontariusze pomogą mu w rezerwacji w zależności od natężenia ruchu danego dnia, nie ma jednak możliwości wyboru godziny, dlatego lepiej zrobić rezerwację z wyprzedzenim.

 

Nie jest wymagana żadna rezerwacja przy przejściu przez Drzwi Święte pozostałych bazylik papieskich, ale od początku roku przed każdą z nich umieszczono namiot, a w nim każdy musi przejść przez bramki bezpieczeństwa.

 

San Giovanni in Laterano

 

Papież Franciszek osobiście Drzwi Święte w Bazylice św. Jana na Lateranie – 13 grudnia o 9.30

 

Drzwi Święte – Bazylika św. Jana na Lateranie

 

i 1 stycznia o 17.00 w Bazylice Santa Maria Maggiore.

 

Drzwi Święte – Bazylika Santa Maria Maggiore

 

Natomiast Drzwi Święte w Bazylice św. Pawła za Murami otworzy kardynał James Michael Harvey 13 grudnia o 10.30.

 

Bazylika św. Pawła za Murami

 

 

P.S. SUPLEMENT

Po kilku miesiącach trwania Roku Jubileuszowego kilka informacji praktycznych dotyczących organizacji ruchu na Placu św. Piotra i w samej bazylice.

 

San Pietro przejscie dla pielgrzymow

 

Szlak pieszy pielgrzyma rozpoczyna się na początku Via della Conciliazione i prowadzi aż na sam Plac św. Piotra.

 

Bramka do Drzwi Świętych
Bramka do Drzwi Świętych

 

 

Tam czekają wolontariusze, którzy sprawdzają wszystkich pielgrzymów z rejestracją wejścia do bazyliki przez Drzwi Święte.

 

Organizacja ruchu podczas Roku Jubileuszowego
Organizacja ruchu podczas Roku Jubileuszowego

 

Ci, którzy nie mają ochoty na wejście przez Drzwi Święte, muszą udać się do prawej kolumnady i tam przejść przez bramki bezpieczeństwa. Podobnie osoby, które chcą wejść od razu na kopułę lub do Grot Watykańskich.

 

Tuż przed wejściem do wnętrza bazyliki zobaczycie następujące tablice:

 

Oddzielnie do bazyliki podążają turyści bez rezerwacji.

Oddzielnie wchodzący przez Drzwi Święte.

Oddzielnie udający się na kopułę i do Grot Watykańskich.

 

Przejście przez Drzwi Święte

 

 

I jeszcze słodka niespodzianka – lody specjalnie na Jubileusz Miłosierdzia – coppa papale – puchar papieski – w kolorach Watykanu – biel kremu śmietankowego (crema di latte) i żółty kolor limoncello. A wszystko we wspaniałej cukierni Hedera przy Borgo Pio, 179 – zaopatrującej papieża Franciszka w słodkości na specjalne okazje.

 

Cukiernia Hedera

 

Lody na jubileusz – foto FB cukiernia Hedera

 

 

Szczegółowe informacje dotyczące przebiegu jubileuszu i najważniejszych uroczystości znajdziecie na oficjalnej stronie: www.im.va.

 

 

 

 

Kolumna Niepokalanego Poczęcia

Strażacy jako pierwsi o poranku, około 7.30 dekorują figurkę Matki Boskiej wieńcem świeżych białych kwiatów. W południe bukiet kwiatów ozdobiony wstążką w kolorach flagi hiszpańskiej składa ambasador Hiszpanii przy Stolicy Apostolskiej, a o godzinie 16.00 na placu przed kolumną pojawia się papież i błogosławi kosz białych róż (biel to w tradycji włoskiej kolor Madonny) oraz mieszkańców Rzymu, w szczególności chorych, niepełnosprawnych i bezdomnych, po czym jedzie do Bazyliki Santa Maria Maggiore, aby tam pomodlić się przed ikoną Salus Populi Romani – Madonny bizantyjskiej szczególnie ukochanej przez rzymian – opiekunki Wiecznego Miasta (w ubiegłym roku papież Franciszek akurat zmienił kolejność przybycia, najpierw odwiedził Santa Maria Maggiore). To dawna rzymska tradycja celebrowana co roku 8 grudnia – w święto Niepokalanego Poczęcia. I tym razem pomimo otwarcia Jubileuszu Miłosierdzia papież również przybędzie, aby oddać hołd Madonnie. Dla większości Włochów rozpoczyna się okres bożonarodzeniowy. W domach pojawiają się szopki i świąteczne dekoracje. Kolumna Niepokalanego Poczęcia nieprzypadkowo stoi w tym miejscu.

 

Ikona Salus Populi Romani – Bazylika Santa Maria Maggiore

 

 

Jest 8 grudnia 1856 roku. Król Ferdynand II – król Neapolu i Obojga Sycylii wraz z rodziną i wysokimi funkcjonariuszami uczestniczy w uroczystej mszy w Neapolu w dniu Niepokalanego Poczęcia. Po mszy odbywa się przegląd wojsk na Campo di Marte – 25 tysięcy żołnierzy zgromadzonych na placu, wśród których jest również zamachowiec – Agesilao Milano – uczestnik powstania w 1848 roku, już wcześniej występujący przeciw monarchii i skazany na więzienie, jednak amnestia ogłoszona na początku lat 50-tych pozwoliła mu opuścić mury więzienne i na fałszywych papierach powrócić znów do wojska. Występuje z szeregu i niespodziewanie zadaje znienawidzonemu władcy cios bagnetem, ale szybko zostaje obezwładniony, schwytany i skazany na śmierć. Król ma niewielkie obrażenia. Jest przekonany, że ręka Boska czuwała nad nim i w podzięce za ocalenie życia buduje kapliczkę na tymże placu oraz finansuje budowę Kolumny Niepokalanego Poczęcia w Rzymie, która staje tuż obok Ambasady Hiszpanii przy Stolicy Apostolskiej, na Piazza Mignanelli. 

 

Zaledwie trzy lata wcześniej, 8 grudnia 1854 roku papież Pius IX ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi. 

 

Ambasada Hiszpanii przy Stolicy Apostolskiej

 

Po drugiej stronie placu wznosi się Collegio Romano di Propaganda Fide, który kształcił katolickich misjonarzy. Co ciekawe, autorami fasad są dwaj odwieczni rywale: Bernini (fasada od strony kolumny) i Borromini (od strony Via dei Due Macelli, niedaleko której mial swoje ostatnie mieszkanie Bernini, złośliwi mówią, że codziennie z niesmakiem oglądał dzieło swego największego wroga).

 

Palazzo di Propaganda Fide

 

Kolumnę z marmuru cebulowatego odnaleziono w ogrodzie benedyktynek w pobliżu Santa Maria in Campo Marzio około 1777 roku, a potem porzucono na Piazza Montecitorio. Przypomniano sobie o niej w 1856 roku. Całość zaprojektował Luigi Poletti. Ma ponad 29 metrów wysokości, z czego sam posąg Madonny liczy 4 metry.

 

Kolumna Niepokalanego Poczęcia – zdjęcie z 9 grudnia 2014

 

Przy jej wznoszeniu pracowało 220 strażaków. Na inaugurację kolumny 8 grudnia 1857 roku zbudowano specjalną trybunę przed Ambasadą Hiszpanii na około 240 osób: dla papieża, korpusu dyplomatycznego i szlachty rzymskiej. Papież przyjechał karocą. Wielu gapiów przyszło obejrzeć papieża, a złośliwe damy rzymskie już plotkowały na temat posągu Madonny niezwykłej urody, do którego pozowała teściowa rzeźbiarza – Giuseppe Obici.

 

Maryja obejmuje ramionami niebo, na głowie ma opaskę ozdobioną 12 gwiazdami. U jej stóp księżyc i glob podtrzymywane przez czterech ewangelistów.

 

 

Kolumna Niepokalanego Poczęcia – Madonna trzyma świeży wieniec podarowany przez strażaków

 

 

Podstawę kolumny zdobią cztery figury: Mojżesza, Dawida, Izajasza i Ezechiela. Pod każdą z nich cytat z Pisma Świętego związany z Niepokalanym Poczęciem.  Pod postaciami płaskorzeźby przedstawiające ogłoszenie Dogmatu, Sen św. Józefa, Zwiastowanie i Koronację Maryi w Niebie.

 

Papież Pius IX ogłasza Dogmat o Niepokalanym Poczęciu

 

 

Zwiastowanie NMP

 

Koronacja Maryi

 

Sen Józefa i jeszcze świeże kwiaty

 

Najciekawsza z tych postaci to Mojżesz (widoczny powyżej po lewej stronie). Podobno rzeźbiarz wykonał mu zbyt małe usta, co nie umknęło uwadze Pasquino. Miał się osobiście zwrócić do niego: Mów! Nie mogę! To gwiżdż! Wygwiżdżę chyba rzeźbiarza!

 

Przypominam: 8 grudnia, godzina 16.00 – papież Franciszek przybędzie pod Kolumnę Niepokalanego Poczęcia.

 


 

Jubileusz Miłosierdzia 2015 – ruszają prace w Rzymie

Nie będzie żadnych spektakularnych obiektów budowanych na Jubileusz Miłosierdzia rozpoczynający się w Rzymie 8 grudnia 2015 roku. Władze miasta zapowiedziały wczoraj remont wielu ulic, co z pewnością bardziej przyda się miastu i jego mieszkańcom. Papież Franciszek powraca do średniowiecznej idei pielgrzymowania piechotą. Cztery szlaki pielgrzymie połączą bazyliki papieskie: Matki Boskiej Większej na Eskwilinie i Świętego Jana na Lateranie z Bazyliką św. Piotra w Watykanie. 

 

Szczegółowe trasy zostaną opracowane w najbliższych miesiącach. Dziś wiemy jedynie, że ten najważniejszy to Szlak Papieski – łączący katedrę rzymską San Giovanni in Laterano z Bazyliką św. Piotra, przemierzany od wieków przez nowo wybranych papieży (wiedzie przez popularne Corso Vittorio Emanuele).

 

San Giovanni in Laterano – katedra rzymska

 

Drugi to Szlak Maryjny – łączący Bazylikę Santa Maria Maggiore z Watykanem.

 

Bazylika Santa Maria Maggiore
Bazylika Santa Maria Maggiore

 

 

To i tak nic w porównaniu ze słynną obowiązkową wizytą siedmiu kościołów pielgrzymich w Rzymie zapoczątkowaną w Tłusty Czwartek, 22 lutego 1552 roku przez San Filippo Neri. W ciągu dwóch dni pielgrzymi odwiedzali w kolejności:

 

  • San Pietro
  • San Paolo
  • San Sebastiano
  • San Giovanni in Laterano
  • Santa Croce in Gerusalemme
  • San Lorenzo Fuori le Mura
  • Santa Maria Maggiore

 

Siedem kościołów pielgrzymich foto – vallicella org

 

 

Ale nawet dziś można pielgrzymować jak dawniej. Pielgrzymki nocne wyruszają z Chiesa Nuova – Santa Maria in Vallicella przy Corso Vittorio Emanuele o 19.30 i między 7 a 8 rano docierają do Santa Maria Maggiore. Trasa obejmuje 25 kilometrów. Wpłaca się 5 euro na modlitewnik. Najbliższe wyjście już 18 września. Zainteresowanych odsyłam na stronę kościoła.

 

Władze kapitolińskie ogłosiły również plany rozbudowy następujących placów jako strefy dla pieszych (wszystkie zlokalizowane niedaleko Watykanu):

 

Piazza dell’Oro – kościół San Giovanni dei Fiorentini (grób Borrominiego i stopa św. Marii Magdaleny)

 

 

 

Piazza San Salvatore in Lauro – rzymskie sanktuarium Ojca Pio – graniczące z Via dei Coronari

 

 

 

 

 

Piazza Sant’Agostino z kościołem pod tym samym wezwaniem (piękny obraz Caravaggia – Madonna Pielgrzymów, rzymska Madonna del Parto, czy grób św. Moniki – matki św. Augustyna)

 

 

I Piazza dell’Orologio niedaleko Chiesa Nuova – Santa Maria in Vallicella.

 

Na czas trwania jubileuszu zostanie częściowo wyłączona z ruchu Via della Conciliazione.

 

Via della Conciliazione

 

 

Watykan ogłosił, że z okazji Wielkiego Jubileuszu i na osobistą prośbę papieża Franciszka ciało świętego Ojca Pio będzie wystawione w Bazylice św. Piotra od 8 do 14 lutego 2016 roku.

 

 

foto – romeguide

 

Wszystkim wybierającym się do Rzymu polecam oficjalną watykańską stronę (jest również wersja polska), gdzie na bieżąco można śledzić przygotowania do Jubileuszu Miłosierdzia oraz stronę romeguide bardzo pomocną w praktycznym przygotowaniu wyjazdu.

 

 

 

 

 

Kiedy w sierpniu pada śnieg – Matka Boska Śnieżna

Było ich dwóch: jeden miał pieniądze, drugi władzę. Obojgu przyśniła się Madonna tej samej nocy, z 4 na 5 sierpnia 358 roku prosząc o budowę świątyni w miejscu, w którym nazajutrz ujrzą świeży śnieg. A jeśli w Rzymie w sierpniu pada śnieg, to może być tylko cud. Patrycjusz rzymski – Giovanni i ówczesny papież Liberiusz doskonale odczytali prośbę Maryi i już wkrótce stanęła w tym miejscu świątynia, choć tak naprawdę mało wzmianek dotyczących Bazyliki Liberiańskiej. Dopiero papież Sykstus III, rok po soborze w Efezie (431 rok), na którym uznano Maryję Matką Bożą, rozpoczął budowę najważniejszej świątyni dedykowanej Matce Bożej, stąd wezwanie Santa Maria Maggiore – Matka Boska Większa.

 

Pięknie namalował to Jacopo Zucchi, główny współpracownik Giorgio Vasariego. ‘Cud śniegu’ – ‘Miracolo della Neve’ można podziwiać w Pinakotece Watykańskiej. 

 

Jacopo Zucchi – Miracolo della Neve – Pinakoteka Watykańska

 

Co roku, od 1983 roku, 5 sierpnia wieczorem wierni i turyści gromadzą się na placu przed bazyliką, aby uczestniczyć w spektaklu: światło i dźwięk zakończonym ’opadami sztucznego śniegu’. To wydarzenie wręcz wrosło w rzymską tradycję. Matka Boska Śnieżna – Santa Maria ad Nives. Ileż kościółków pod takim wezwaniem można spotkać, przemierzając górskie szlaki.

 

Madonna della Neve – Matka Boska Śnieżna

 

 

madonna della neve 3

 

 

Spektakl ma charakter religijny: śpiewy są przeplatane wspomnieniami kolejnych papieży: od Jana XXIII po papieża Franciszka. Ale i tak największe wrażenie robią opady śniegu.

 

 

 


 

 

Wewnątrz bazyliki, w Kaplicy Paulińskiej (zwanej także Borghese) – prawdziwym klejnocie architektury, ponad cudowną ikoną Salus Populi Romani znajduje się płaskorzeźba, na której papież Liberiusz wyznacza na śniegu granice świątyni.

 

 

A wcześniej, podczas głównej uroczystości w bazylice o godzinie 10.00 i podczas wieczornych nieszporów o 17.00 deszcz białych płatków róż (bo ten kolor jest dedykowany Madonnie) spadających z kasetonowego sufitu upamiętnia ‘cud śniegu’. 

 


 

Początek spektaklu:  Matka Boska Śnieżna 5 sierpnia na Piazza Santa Maria Maggiore o godzinie 20.30.

 

Najszczęśliwsze rzymskie fontanny

Wyobraźcie sobie mieszkanie nie remontowane 25 lat. Tyle bowiem czekały na swoją kolejną szansę cztery urocze fontanny ze słynnego rzymskiego skrzyżowania o tej samej nazwie. Aż znalazł się sponsor, słynny dom mody Fendi, który w ramach projektu ‘Fendi for fountains’ obejmującego również restaurację Fontanny di Trevi, wyłożył na ten cel 320 tysięcy euro. Zapomniane fontanny w ciągu 9 miesięcy odzyskały swój dawny blask i od marca cieszą oko. Takie mądre inwestowanie w kulturę ma sens.

 

 

Cztery Fontanny – Junona i Tyber- w tle San Carlo alle Quattro Fontane i Via del Quirinale prowadząca do Pałacu Prezydenckiego

 

 

Są dumne, leniwie wygrzewają się na słońcu, mam wrażenie, że twarze również znudzone. Cóż, podobno ich wykonawca nie był rzeźbiarzem najwyższych lotów, nie znamy nawet jego nazwiska. Ale pomysł umieszczenia czerech gigantycznych posągów na ruchliwym skrzyżowaniu był nowatorski jak na tamte czasy.

 

A wszystko zaczęło się od papieża Sykstusa V – wielkiego budowniczego. To on zaledwie w ciągu pięciu lat swojego pontyfikatu postawił Rzym na nogi, porządkując, co tylko się da. I kiedy jego ulubiony architekt – Domenico Fontana poustawiał porzucone starożytne obeliski, papieża olśniło. A może by tak połączyć je drogą. Kiedy staniecie na szczycie Schodów Hiszpańskich, w oddali widać obelisk przed Bazyliką Santa Maria Maggiore. Szczęśliwy papież (jego imię przyjęte na chrzcie to Felice – czyli szczęśliwy) wybudował  szczęśliwą ulicę – Via Felice (dzisiejsze Via Sistina i Via delle Quattro Fontane). A skrzyżowała się ona z Via Pia (dzisiejsze Via del Quirinale i Via XX Settembre), która połączyła Kwirynał z Porta Pia – bramą wykonaną przez Michała Anioła. Z Pincio do Bazyliki Santa Croce in Gerusalemme  piechotą to ponad 3 kilometry, ale papież nieprzypadkowo wybrał ten trakt, bo między Santa Maria Maggiore a Santa Croce in Gerusalemme znajdowała się jego willa rodowa – Villa Montalto.

 

 Aby dodać splendoru temu skrzyżowaniu Sykstus V zapragnął ujrzeć figurki świętych na każdym rogu skrzyżowania. Szczęśliwie Fontana odwiódł go od tego pomysłu, proponując w zamian fontanny. Z doprowadzeniem wody nie było problemu, gdyż tenże papież właśnie wybudował akwedukt Acqua Felice, a wraz z nim sieć fontann miejskich rozprowadzających wodę. 

 

 

Nie wiadomo, kto zaprojektował posągi, podobno Pietro da Cortona, ale nie ma 100% pewności. Szkice były doskonałe, wykonanie dużo gorsze. Powstały w przeciągu dwóch lat: od 1588 do 1590 roku. Dwie boginie i dwa bóstwa rzeczne wzorowane na podobnych posągach kapitolińskich.

 

 

Cztery Fontanny – Junona

 

Najdumniejsza jest Junona – symbol siły – widzimy bogatą kobietę z atrybutami władzy królewskiej: koroną  i lwią głową. Odpoczywa sobie pod drzewem palmowym w towarzystwie gęsi, zapewne kapitolińskiej.

 

Cztery Fontanny – Tyber

 

Po drugiej stronie ulicy pod dębowym drzewem towarzyszy jej rozleniwiony Tyber, który trzyma w ręku róg obfitości pełen owoców.  W XX wieku dodano wilczycę, wychodzącą z groty tak, aby łatwiej zidentyfikować Tyber. 

 

Cztery Fontanny – Diana

 

W kolejnym narożniku smacznie śpi Diana – symbol wierności – towarzyszy jej wierny pies. Trzyma w ręku trzy gruszki (identyfikowane z herbem rodowym Sykstusa V), a we włosach podobno ma ukryty półksiężyc.

 

Cztery Fontanny – Arno

 

 

Czwarty towarzysz odpoczynku to Arno – bóstwo uosabiające florencką rzekę, kryje się za nim lew (jest w herbie Florencji). Najbardziej umordowany posąg.

 

A powyżej niego loggia z wizerunkiem Madonny dekorującym Palazzo Albani del Drago. Pałac ten należał do kardynała Albano, bibliofila. Jego księgozbiór liczył ponad 40 tysięcy tomów, niestety większość zbiorów przepadła podczas inwazji napoleońskiej w 1798 roku.

 

Palazzo Albani del Drago – loggia z Madonna

 

 

Skrzyżowanie jest bardzo ruchliwe i niebezpieczne. Uważajcie podczas robienia zdjęć. Łatwo tu trafić, wystarczy podejść od Piazza Barberini (stacja metra), mijając po drodze piękny Pałac Barberini z ‘Fornariną’ Rafaela. A w okolicy, idąc w kierunku Via Nazionale spotkacie malutkie kino Quattro Fontane prezentujące bardzo ambitny repertuar. 

 

Fornarina

 

 

Palazzo Barberini

 

 

I oczywiście kolejny pojedynek gigantów baroku – dwa kościoły sąsiadujące na Via del Quirinale: Sant’Andrea al Quirinale Berniniego – gdzie m.in. jest pochowany święty Stanisław Kostka

 

 

i San Carlo alle Quattro Fontane Borrominiego – fenomenalne miejsce – ale to już materiał na inną opowieść.

 

 

 

 

 

 

 

Święta Prakseda zaprasza do raju

W ikonografii jest przedstawiana jako młoda dziewczyna, która gąbką zbiera krew pierwszych męczenników i wypełnia nią ojcową studnię. Święta Prakseda – niewiele o niej wiemy, a i bazylikę, w której jest pochowana znają nieliczni, choć kryje w swoich wnętrzach najpiękniejsze mozaiki w Rzymie. 21 lipca to dzień jej męczeńskiej śmierci.

 

 

Basilica di Santa Prassede – wejście

 

 

Córka senatora rzymskiego Pudensa, ochrzczonego przez świętego Piotra, siostra Pudencjany, byli jeszcze dwaj bracia: Donatus i Tymoteusz, ale o nich też niewiele wiadomo. Patronka panien i samotnych kobiet.

 

Święta Prakseda – kapliczka z jej wizerunkiem i rękami splamionymi krwią

 

 

W tylnej części kościoła znajduje się figurka świętej umieszczona w szklanej gablocie. Prakseda ma ręce poplamione krwią, wyciska krew z gąbki do symbolicznej studni umieszczonej przed nią. Cóż, mam mieszane uczucia. Może bez tej krwi byłoby subtelniej. 

 

 

Nie wiadomo dokładnie, kiedy żyły obie siostry. Przypuszcza się, że na przełomie I i II wieku. Obie poniosły męczeńską śmierć za pomoc w udzielaniu pochówku pierwszym chrześcijanom, właśnie w studniach na ojcowskiej posesji, a były to rozległe tereny. Pudencjana zmarła mając zaledwie 16 lat, Prakseda nieco później. Obie zostały pochowane w katakumbach Priscilli przy Via Salaria i to papież Paschalis I (IX wiek) przeniósł ciała obu sióstr do krypty pod ołtarzem głównym Bazyliki świętej Praksedy.

 

 

Santa Prassede – ołtarz główny

 

 

W ołtarzu głównym również podobny wizerunek świętej Praksedy, ale perłą tej bazyliki są IX-wieczne mozaiki, w opinii wielu historyków sztuki najlepsze w Rzymie, a z pewnością Kaplica świętego Zenona, zwana także Rajskim Ogrodem to arcydzieło Bizancjum w Wiecznym Mieście. Patrząc na ten las wyciągniętych telefonów komórkowych i aparatów zastanawiam się, jak bardzo zdobycze technologiczne odebrały ludziom możliwość i chęć kontemplacji prawdziwego piękna. Ilu z nich choć przez chwilę zatrzymało się przy apsydzie, aby docenić mistrzostwo tychże mozaik. 

 

 

Santa Prassede – freski apsydy i łuku

 

W muszli pośród niebieskich i czerwonych chmur widzimy postać Chrystusa Zmartwychwstałego – na uniesionej dłoni widać ślady po ukrzyżowaniu, w drugiej ręce trzyma zwój. Nad nim w chmurze ręka Boga Ojca, który nakłada mu koronę – symbol jego chwały.

 

Po lewej ręce Chrystusa (tej ze zwojem) święty Piotr prezentuje mu świętą Pudencjanę, obok stoi diakon kościoła (bliżej niezidentyfikowany).

 

Po prawej ręce Chrystusa – święty Paweł (charakterystyczna grecka litera P na jego płaszczu) prezentuje mu świętą Praksedę, tuż za nią papież Pasachalis I w kwadratowym nimbie (bo jeszcze żył w chwili wykonania mozaik) prezentuje model bazyliki.

 

Zwróćcie uwagę na stroje obu sióstr: są odziane w bogate stroje bizantyjskie, ale dłonie, w których trzymają koronę pokrywa welon. To również stary zwyczaj – bo w obecności cesarza albo kiedy prezentowało mu się jakiś dar, trzeba było pokryć dłonie.

 

Całość kompozycji zamykają dwie palmy: na lewej palmie siedzi feniks – symbol zmartwychwstania. U stóp świętych płynie Jordan. U stóp Chrystusa Baranek paschalny, z którego wychodzą 4 rzeki – symbole 4 ewangelistów. 12 baranków symbolizuje 12 apostołów, a  po bokach dwa miasta: Betlejem – symbol Kościoła pogańskiego i Jerozolima – symbol Kościoła żydowskiego. W obramowaniu łuku widać dwie wazy, z których wyrastają wieńce laurowe, zbiegają się w miejscu, w którym widnieje monogram papieża Paschalisa I.

 

 

Santa Prassede – mozaiki w zbliżeniu

 

 

Nad muszlą wspaniała interpretacja Apokalipsy świętego Jana. Powyżej łuku zamykającego apsydę, powyżej monogramu papieża Paschalisa I widnieje baranek na tronie. Pod nim znajduje się księga z 7 pieczęciami, które tylko Chrystus Zmartwychwstały jest w stanie usunąć i odsłonić w ten sposób plan Boży. Po bokach baranka 7 świeczników i lamp – symbolizujących 7 kościołów Azji. 

 

Dalej na tej samej linii – 4 aniołowie z lampami stąpają po niebiesko-czerwonych chmurach. Obok nich cztery żywe istoty: 

orzeł – symbol świętego Jana

byk – symbol świętego Łukasza

postać ludzka – symbol świętego Mateusza

lew – symbol świętego Marka

 

Nie umknie waszej uwadze tłum starców odzianych w białe szaty (12 po każdej stronie) – ofiarują Chrystusowi złotą koronę – symbol mądrości.

 

Na łuku triumfalnym – w najwyższej części Jeruzalem niebieskie ogrodzone murem z wieżami. A w nim Chrystus błogosławiący w asyście Matki Bożej i świętego Jana (po prawej stronie Chrystusa) i święta Prakseda (po lewej stronie Chrystusa). Poza murami miasta ogromna kolejka apostołów i świętych ze złotymi nimbami, stąpających po czerwonych kwiatach wyobrażających raj, czekających na wejście do królestwa niebieskiego. Witają ich święci: Piotr i Paweł.

 

A zupełnie w najniższej części łuku poniżej kwiatów – tysiące męczenników z palmami w ręku – być może ci, których szczątki sprowadził do bazyliki papież Paschalis I – 2300 męczenników. To wyobrażenie nie harmonizuje z całością – widać na pierwszy rzut oka, że zostało dodane później – w XV wieku. 

 

Santa Prassede – w głębi wejście do Rajskiego Ogrodu

 

 

I wreszcie arcydzieło Bizancjum w Rzymie – IX-wieczna Kaplica świętego Zenona, zwana także Rajskim Ogrodem. Ufundował ją papież Paschalis I jako mauzoleum dla swojej matki Teodory, która jeszcze żyła w czasie budowy tej kaplicy, stąd wewnątrz zobaczycie ją w kwadratowym nimbie.

 

 

Teodora w kwadratowym nimbie w towarzystwie Matki Boskiej oray Praksedy i Pudencjany foto: wikipedia

 

 

Raj – bo papież Paschalis miał wizję siostrzeńca prowadzonego do raju przez Maryję Dziewicę. I wierzył, że po 5 mszach odprawionych na ołtarzu świętego Zenona wyzwala się dusza z czyśćca. O samym świętym Zenonie też niewiele wiadomo. Nie znamy jego biografii ani daty męczeńskiej śmierci, co podkreśla nawet oficjalny przewodnik po bazylice. Niektórzy historycy sztuki wątpią nawet, czy jest pochowany tutaj.

 

 

Santa Prassede – wejście do Kaplicy świętego Zenona

 

 

Trudno oddać słowami piękno tego miejsca. Zobaczycie i Chrystusa Pantokratora, i obie święte: Praksedę i Pudencjanę, i świętą Agnieszkę, świętego Piotra, świętego Pawła, świętego Jana i wielu innych, ale nie to jest najważniejsze. Kapliczka jest mała, stańcie w środku i kontemplujcie jej piękno i wyrafinowanie, złoto bijące z wnętrza, a zrozumiecie, dlaczego trafiliście do raju.

 

 

Fragment dekoracji Kaplicy świętego Zenona

 

 


 

 

We wnęce sąsiadującej z Kaplicą świętego Zenona przechowywana jest Kolumna Biczowania – Sacra Colonna – Święta Kolumna – do której jak mówi tradycja przywiązano Jezusa i go biczowano. Przywiózł ją do Rzymu w 1223 roku kardynał Giovanni Colonna i przez wieki w czwartą niedzielę postu odbywało się tu uroczystość Świętej Kolumny, stąd ta bazylika była równie ważna jak pobliska Santa Maria Maggiore i San Giovanni in Laterano.

 

 

Kolumna Biczowania foto: wikipedia

 

Bazylika świętej Praksedy (Basilica di Santa Prassede)

otwarta codziennie 7-12 16-18.30 (w sierpniu tylko pół dnia, rano lub po południu, zależy od tygodnia)

Via di Santa Prassede 9a, w pobliżu Santa Maria Maggiore

  • Palazzo del Freddo

Miłość o smaku lodów pistacjowych – Palazzo del Freddo

Ona, kobieta pełna fantazji, wymyśliła lód na patyku, który nazwala ”ninetto”, tak czule zwracała się do swojego męża. On odwdzięczył się i dedykował jej lody pistacjowe (cassata Giuseppina). Razem stworzyli imperium lodowe i pierwszą fabrykę lodów we Włoszech – il Palazzo del Freddo.

 

Palazzo del Freddo – najstarsza włoska wytwórnia lodów

 

A wszystko zaczęło się od przedsiębiorczego Giacomo Fassi rodem z Saluzzo w prowincji Cuneo, który postanowił spróbować szczęścia w nowej stolicy, ale wcześniej przybył na Sycylię. Tam poznał kobietę swojego życia, rezolutną Giuseppinę z Palermo. Poślubił ją i z niewielkim kapitałem przybyli do stolicy w 1876 roku. Rzym przypominał wtedy jeden wielki plac budowy, rozkwitały zwłaszcza nowe, modne dzielnice takie jak: Eskwilin, Wiminał i Kwirynał. Warto tylko dodać, że w 1870 roku ludność Wiecznego Miasta liczyła 200 tys. mieszkańców, na początku XX wieku już ponad 600 tys. Intuicja podpowiedziała Giacomo otworzyć lokal właśnie w jednej z nich, w pobliżu Kwirynału – siedziby władz królewskich.

To właśnie przy Via IV Novembre, ruchliwej arterii, którą codziennie pomykały karoce, w 1880 roku spełnił swoje marzenia ( pod numerem 155, na rogu Via IV Novembre i Via Tre Cannelle, dziś znajduje się tam sklep skórzany, po drugiej stronie ulicy jest wejście na Forum Trajana). Sycylijski płomień i piemoncka solidność. To musiało się udać! I rzeczywiście interes kwitł. Sprzedawano w nim pokruszony lód (słynny rzymski napój grattachecca) z dodatkiem świeżych owoców oraz piwo Peroni, przeżywające wówczas złoty okres produkcji. Czy coś mogło lepiej gasić pragnienie w upalne, rzymskie dni?  Sukces był ogromny. Lokal szybko zyskał renomę, przychodzili tu urzędnicy Kwirynału i pracownicy dworu królewskiego, a ponieważ mały Giovanni, drugi syn pary (urodził się w 1880 roku) od dziecka pomagał rodzicom w sklepiku, zaskarbił sobie sympatię kucharzy królewskich i już w 1900 roku rozpoczął staż jako cukiernik i lodziarz na dworze króla Wiktora Emanuela III.

 

 

 

Wszelkiego rodzaju sorbety, a potem lody były zarezerwowane tylko dla podniebień królewskich i arystokracji. Lód kosztował fortunę. Magazynowano śnieg w górach (najlepszy pochodził z okolic Monteflavio, u stóp Monte Pelecchia, powyżej 1300 m. n.p.m.). Przechowywano go w specjalnych pieczarach wyścielonych słomą. A stamtąd w specjalnych dzbankach glinianych transportowano do Rzymu, rocznie około 250 ton. Okoliczni mieszkańcy modlili się do Matki Boskiej Śnieżnej o jak najlepsze opady śniegu, bo dawał im utrzymanie.

 

Giovanni szybko zdobył sławę wyrafinowanego rzemieślnika i cieszył się już wówczas tak ogromnym uznaniem na dworze królewskim, że z powodzeniem mógł utrzymać cala rodzinę przez kilka pokoleń.  W 1902 roku zmarł nagle ojciec, Giacomo, mając zaledwie 52 lata. Matka przejęła stery w firmie. Rok później jednak wyszedł dekret królewski, nakazujący całemu personelowi kuchennemu zgolenie wąsów i brody ze względów higienicznych. A Giovanni kochał swoje wąsy i nie chciał się ich pozbyć! Zrezygnował więc z intratnej posady królewskiej i razem z matką i starszym bratem otworzył lokal przy Piazza Navona – ”Nino all’agonale”. I znów mieli nosa do interesów, albowiem do kawiarni i lodziarni ściągali senatorowie z pobliskiego Palazzo Madama. Ale Giovanniego nosiło. Zostawił dobrze prosperujący lokal bratu, a sam wyruszył w poszukiwaniu nowych smaków i technologii.

 

Piazza Navona

 

I powrócił, w 1910 roku z nowym lokalem – ”Grande Gelateria Elettrica Siciliana” przy Via Piave 9/11/13 w poblizu Piazza Fiume, do dziś bardzo eleganckiej dzielnicy Rzymu, w pobliżu Via XX Settembre. W wielkim stylu, bo z chłodziarkami elektrycznymi, prototypami lodówek. Tego nie mial jeszcze nikt. Elektryczność pojawiła się w Rzymie około 1907 roku i rodzina Fassi miała ją jako jedna z pierwszych. Maszyny pochodziły z Niemiec, kosztowały fortunę. Zapłaciła za nie firma Peroni, producent piwa, dając kredyt zaufania Giovanniemu, który zresztą wcześniej spłacił im długi pozostawione przez ojca.

 

Mózgiem lokalu były dwie kobiety, dwie Giuseppiny: matka i żona Giovanniego. Żona wymyśliła słynne ”Ninetto” – lód na patyku (Ninetto to zdrobnienie od Giovanniego). Giovanni z kolei dedykował jej lody o smaku pistacjowym (słynna ‘cassata Giuseppina’). To wielki hołd złożony sycylijskiej żonie, bo lody pistacjowe to do dziś ulubione lody Włochów. A Bronte na Sycylii jest światową stolicą pistacji.

 

Giovanni doceniał kobiety, ich intuicję, pracowitość. W ofercie lokalu znalazły się również ‘‘le Caterinette” – dedykowane emancypantkom  z Turynu, przedsiębiorczym krawcowym, nazywanym tak na cześć ich patronki, świętej Katarzyny. Giovanni jako pierwszy wprowadził rożki, na wynos, a wewnątrz lokalu lody serwowano w szklanych pucharkach Słowem lody zeszły z wyżyn, stały się bardziej dostępne, choć nadal był to towar ekskluzywny.

 

Giovanni Fassi znalazł swoją bezpieczną przystań przy Via Piave. W 1913 roku zmarła matka, rok później wybuchła wojna. Rodzina Fassi organizowała wiele imprez dobroczynnych na rzecz rodzin żołnierzy przebywających na froncie. Po wojnie lokal stał się modny: odwiedzali go wpływowi poeci: Gabriele d’Annunzio, Trilussa. Ale Giovanni i Giuseppina nie spoczęli na laurach.

 

 

Okazja nadarzyła się w 1924 roku. Za 700 tys. lirów (ogromną sumę jak na tamte czasy) kupili kompleks przy Via Principe Eugenio, 65-67. 700 metrów kwadratowych dawnej stajni wojskowej, w której stacjonowały karoce i konie. Zatrudnili znakomitego architekta Gustava Vanniniego, który wybudował pałac zgodnie z trendami liberty. Wnętrza wypełniły marmury z Pietrasanta. Ogółem remont pochłonął ponad 2 mln lirów. Sprowadzono nowe maszyny do produkcji lodów, kontuary, lodówki. A w 1927 rok Fassi wynalazł telegelato Giuseppina – pierwsze lody na wynos. W końcu w 15 rocznicę śmierci swojej mamy, 11 maja 1928 roku wraz z żoną zainaugurował swoje imperium – Palazzo del Freddo. Lokal przy Via Piave przekazał młodszej siostrze – Annunziacie. Zaglądał tam nawet kardynał Eugenio Pacelli, przyszły papież Pius XII.

 

 

Palazzo del Freddo
Palazzo del Freddo

 

Nazwą marketingowo trafił w dziesiątkę, Pałac Zimna, każdy marzył o chłodzie w rzymskie, upalne dni. Na fasadzie budynku widnieje 1880 rok – rok urodzin Giovanniego.

 

Telegelato Giuseppina stało się sztandarowym produktem firmy. Tele – czyli lontano, daleko od lodu, słowem pierwsze lody konfecjonowane, które mogły przeżyć bez lodówki. Sprzedawano je w całych Włoszech, a ówczesny minister sil powietrznych – Italo Balbo sprowadzał je do Libii.

 

Po lody wpadał często kierowca Mussoliniego, albowiem dzieci Mussoliniego szalały za nimi. W 1938 roku Hitler odwiedził Rzym. Jeszcze raz Giovanni powrócił na królewski dwór. Po latach zwierzał się synowi: Wyszedłem stamtąd  jako niewolnik, powróciłem jako pan. Hitlera podjął trójkolorowym tortem lodowym, ozdobionym truskawkami, śmietaną i swastyką ułożoną z ziaren kawy.

 

 

Telegelato Giuseppina – Palazzo del Freddo

 

 

Ale dobre czasy skończyły się wraz z wybuchem wojny. Brat Salvatore poszedł na front. Zaczęło się zaciskanie pasa, brakowało żywności, nikt nie myślał o lodach, można było je robić tylko z owoców. W 1942 roku ostatecznie zamknięto lodziarnię. Rok później, w lipcu 1943 roku naziści zbombardowali dzielnice San Lorenzo i Tibutrino. Palazzo del Freddo zamienił się w skład żywności dla ludzi pozbawionych dachów nad głową. W dniu wyzwolenia Rzymu wygłodniały tłum rzucił się na jedzenie. 4 czerwca 1944 roku do Rzymu wkroczyły wojska amerykańskie. Na rogu Via Principe Eugenio płonął wóz pozostawiony przez uciekających Niemców. Giovanni z 12-letnim synkiem Leonidą poszli obejrzeć go. Tę ciekawość Giovanni mógł przypłacić życiem. Odprysk z wybuchu auta trafił prosto w niego, na szczęście odbił się od medalika zawieszonego na szyi. Syn traktował ten medalik niczym relikwię. W 1944 roku Fassi wynajął lokal amerykańskiemu Czerwonemu Krzyżowi. Amerykanie podłączyli elektrykę do pobliskich drutów tramwajowych i zaczęli produkować lody śmietankowe i czekoladowe. Byli tu dwa lata, do 1946 roku. Potem Giovanni powrócił, maszyny do produkcji przemysłowej sprzedał Alfredowi Wisnerowi, kierownikowi administracyjnemu amerykańskiego Czerwonego Krzyża, który rok później otworzył  pracownię w dzielnicy Pigneto i gorąco namawiał Giovanniego do przystąpienia do produkcji lodów przemysłowych. Ten odmówił, ale posłał tam swojego przyjaciela i byłego pracownika – Italo Barbianiego. Razem stworzyli lody Algida – markę znaną dziś na całym świecie.

 

Lodowe smaki w Palazzo Freddo

 

Po wojnie, w 1961 roku firmę przejął syn Giovanniego Leonida. Zarządzał nią do 1991 roku. Giovanni Fassi zmarł w 1977 roku, w wieku 97 lat, jego żona przeżyła go o 5 lat. Fabrizio Fassi w latach 70-tych wylansował jeszcze jeden sławny produkt, tak bardzo kojarzący się z rzymską tradycją – sanpietrini. Kostkę brukową, która pokrywa Rzym znają wszyscy. Sanpietrini to pracownicy fabryki opiekującej się Bazyliką św. Piotra. Należał do nich ojciec Arturo Mari – słynnego fotografa Jana Pawła II.

 

Sanpietrini są znakomite. Klasyczne, pokryte czekoladą lub kolorowe. Wewnątrz lody o różnych smakach. Warte grzechu! (0.80 centów za sztukę).

 

 

Ostatni zarządzający firmą,  Andrea w 2014 roku sprzedał lokal Koreańczykom (na drzwiach wejściowych widnieje napis Roma Seoul), to oni mają licencję na otwieranie nowych lodziarni w Korei, Stanach Zjednoczonych i Szanghaju. Globalizacja dotarła i tutaj. Rzymianie narzekają, że zamiast inwestować w jakość lodów, Fassi sprzedali je obcym. To wciąż są lody dobrej jakości, o czym świadczą również tłumy miejscowych, z dobrą ceną, co jest doceniane wśród galopującej mody na lodziarnie bio, gdzie cena zwala z nóg (czasem ponad 3,5 euro za małą porcję), a jakość pozostawia wiele do życzenia).

 

 

Palazzo del Freddo – obecnie wlasnosc Koreanczykow

 

Po dawnych czasach pozostał wystrój, przepiękne grafiki i plakaty na ścianach. W rogu stoją dawne urządzenia, m.in. do ubijania śmietany. Fabrykę zresztą można zwiedzać grupowo (min. 10 osób).

 

 

A siostra Annunziata z powodzeniem prowadziła kawiarnię przy Piazza Fiume. To był elegancki lokal, doskonale znany szachistom, którzy wpadali tu na małą partyjkę. Działał do 1989 roku, kiedy to książę Torlonia wyeksmitował ich stąd. Prawnuczka Annunziaty żyje w Australii. Potomkowie w Rzymie otworzyli wkrótce Cafè Fassi przy Via Nomentana, 25 ale już nie utrzymała dawnej klasy. Niewiele osób tu zagląda, a ci, którzy przyjdą, nie wracają, bo uskarżają się na opryskliwy personel.

 

Jeśli znajdziecie się w pobliżu Bazyliki Santa Maria Maggiore, odwiedźcie Palazzo del Freddo. To piękna karta najnowszej historii Rzymu. Pokolenia rzymian wychowały się na lodach Fassi.

 

Palazzo del Freddo

Via Principe Eugenio, 65

 

otwarty przez cały rok

od marca do października

poniedziałek – nieczynny

wtorek – czwartek 12.00 – 00.00

piątek – sobota 12.00 – 00.30

niedziela 10.00 – 00.00

 

 

  • Przygotowania do Niedzieli Palmowej
  • Bazylika św. Piotra

O tym, jak liguryjskie palmy zagościły w Watykanie

 

Na jednej ze ścian Palazzo degli Uffici w dzielnicy EUR zobaczyłam piękny, marmurowy fryz z 1939 roku autorstwa Publio Morbiducciego, przedstawiający najważniejsze wydarzenia z dziejów Rzymu poprzez zabytki.  Rzucił mi się w oczy ten znany całemu światu obelisk zdobiący dziś Plac św. Piotra, a w zasadzie moment jego podnoszenia, bo w tym dniu na placu panowała grobowa cisza, jakiej nigdy przedtem nie doświadczono.

 

Podnoszenie obelisku na Placu św. Piotra : Publio Morbiducci

 

10 września 1586 roku, tłum wiernych i gapiów oczekuje punktu kulminacyjnego prac, które trwały już od czterech miesięcy. Domenico Fontanie – architektowi kierującemu tą delikatną operacją podnoszenia obelisku przywiezionego z Egiptu przez cesarza Kaligulę też nie jest do śmiechu. Wszak jego przyszłość i kariera zależy od tego nieszczęsnego obelisku. No i ten zawzięty papież Sykstus V, (il papa tosto), dobrze płaci, ale ledwie zasiadł na Stolicy Piotrowej, już porządkuje cały Rzym. Dlaczego tak bardzo zależy mu na tym blisko 26-metrowym kawałku? A jeśli się nie uda, trzeba będzie uciekać, bo inaczej zginę, na wszelki wypadek umieściłem konie w bramach watykańskich.

 

Biada temu, kto wypowie choć jedno słowo. Papież zapowiedział karę śmierci. Stąd ta cisza. I już machina ruszyła. 900 robotników, 140 koni, 44 kołowrotów, 350 ton do podniesienia. Ale w pewnym momencie liny podtrzymujące obelisk są tak napięte i rozgrzane, że lada moment pękną. Już widać nadchodzącą katastrofę. I wtedy z głębi placu padają te słowa wypowiedziane w dialekcie liguryjskim: Aiga ae corde – acqua alle corde, czyli polejcie sznury wodą. Kto ośmielił się złamać papieski? To kapitan Benedetto Bresca, z miasteczka Bordighera (niektórzy twierdzą, że z San Remo). Doświadczony marynarz, wie, co mówi, wie, ze liny wykonane z konopi, zmoczone zimną wodą, chłodzą się, unikając w ten sposób postrzępienia włókien, a w konsekwencji pęknięcia. I tak kapitan ratuje chyba najtrudniejszą technicznie operację w Watykanie. Obelisk zostaje postawiony ku uciesze papieża. Cieszy się również Domenico Fontana (wkrótce podniesie jeszcze dwa inne obeliski: na Lateranie i przed Bazyliką Santa Maria Maggiore).

 

A co z karą śmierci, wszak kapitan złamał papieski zakaz?

 

Papież jest w doskonałym humorze, spełniło się jego marzenie. Nie tylko uchyla swój zakaz, dziękuje osobiście kapitanowi i każe mu wybrać sobie nagrodę. Kapitan Bresca jest skromny i ku zaskoczeniu papieża prosi go jedynie o dożywotni przywilej dla siebie i swoich potomków dostarczania papieżowi palm na Niedzielę Palmową.

 

I tak co roku, od wieków dwa miasteczka liguryjskie San Remo & Bordighera wysyłają do Watykanu tysiące palm na uroczystość Niedzieli Palmowej. W tym roku ponad 2000 tysiące kompozycji, w tym 100 palm około metrowej wysokości zostanie podarowanych kardynałom, a ta największa i najpiękniejsza  z palm – samemu papieżowi Franciszkowi.

 

Parmureli  – bo tak nazywają się te palmy – są wyjątkowe, mają niespotykany, jasny kolor, momentami przypominający kość słoniową. I od wieków wyplata się je ręcznie – trzy liście palmowe tworzące kompozycję symbolizują Trójcę Świętą.

 

A w tym roku po raz pierwszy palmy wyruszą też do Pragi. Zamówił je kościół Matki Bożej Zwycięskiej (tam, gdzie znajduje się cudowna figurka Dzieciątka Jezus).

 

Co roku Plac św. Piotra zdobią również drzewka oliwne, a wierni w rzymskich kościołach także trzymają gałązki oliwne, które później zabierają do domów. W tym roku, podobnie jak rok temu podarowała je Watykanowi Apulia – ziemia pokoju (przynajmniej tak się reklamuje).

 

I wreszcie sama Niedziela Palmowa – 29 marca 2015. 

 

 

 

Kawałek Betlejem w Rzymie – Santa Maria Maggiore

 5 deszczułek z drzewa klonowego rodem z Palestyny. Zamknięte w srebrno – kryształowej urnie z figurką Dzieciątka od VII wieku są metą pielgrzymów z całego świata. To Relikwie Żłóbka Pańskiego, znane jako Sacra Culla (Święta Kołyska), przechowywane w miejscu od zawsze związanym z tradycją Bożego Narodzenia. To tu papieże celebrowali pierwsze uroczyste Pasterki i tu papież Sykstus III w 432 roku (a więc na długo przed świętym Franciszkiem) zbudował pierwszą Grotę Narodzin identyczną jak ta betlejemska, a sam kościół otrzymał wezwanie Santa Maria ad Praesepem (Matki Bożej przy Szopce). Mowa o papieskiej  Bazylice Santa Maria Maggiore (Matki Boskiej Większej) na Eskwilinie, najważniejszym rzymskim kościele poświęconym Maryi.
 
Bazylika Santa Maria Maggiore
 
Według tradycji to święta Helena, matka cesarza Konstantyna odnalazła kilka deseczek w miejscu, w którym Maryja złożyła swoje nowo narodzone dzieciątko (a swoją drogą zastanawia mnie fakt, że to zawsze Helena odnajdywała najcenniejsze relikwie). Kiedy papieżem został Teodor I rodem z Palestyny, ówczesny patriarcha Jerozolimy, święty Sofroniusz z bólem serca przekazał je papieżowi, aby ten wywiózł je do Rzymu, gdyż tu mogli je skraść muzułmanie, wszak czasy były niespokojne. I tak oto w 642 roku przyjechały do Rzymu, od 650 roku są w Bazylice Santa Maria Maggiore.
 
 

Relikwie Żłóbka Pańskiego – Santa Maria Maggiore
 
Relikwie długo wędrowały po samej bazylice, zanim dotarły do obecnego miejsca spoczynku.  Papież Grzegorz XI (XIV wiek) umieścił je w specjalnym oratorium, potem papież Sykstus V (XVI wiek), wielki budowniczy przeniósł relikwie wraz z pierwszym w historii żłóbkiem wykonanym w kamieniu przez Arnolfo di Cambio w 1291 roku do Kaplicy Sykstyńskiej bazyliki (na prawo od ołtarza, kaplica z kopułą).  
 
Kamienny żłóbek Arnolfa di Cambio w Muzeum Bazyliki Santa Maria Maggiore
 
Potem w czasie zawieruchy napoleońskiej relikwiarz zaginął, ale odnalazł się za czasów Piusa IX (XIX wiek). Ten z kolei znalazł sponsora w osobie ambasadorowej portugalskiej Marii Emanueli Pignatelli, zlecił Giuseppe Valadier wykonanie kryształowo-srebrnej urny i umieścił ją wraz z relikwiami w krypcie pod ołtarzem głównym, gdzie spoczywają do dziś.
 
Krypta z relikwiami Żłóbka Pańskiego – Santa Maria Maggiore
 
Co roku tłumy wiernych adorowały relikwie Żłóbka wystawione w okresie Bożego Narodzenia w ołtarzu głównym. W 2007 roku Monsignor Franco Gualdrini, prefekt zakrystii Santa Maria Maggiore poinformował media o złym stanie relikwii (wiele osób paradoksalnie po raz pierwszy dowiedziało się o ich istnieniu). Relikwie wystawione nawet na kilka dni były narażone na działanie światła, temperatury oraz odtąd rzecz jasna złodziei. Tego roku nie wystawiono ich nawet podczas Pasterki. Pozostały w krypcie, a zaraz potem przeszły renowację, Potwierdzono wiek (I wiek), materiał i miejsce ich pochodzenia (Palestyna) (4 deseczki 70-centymetrowe i jedna 80-centymetrowa). 
 
Dziś są wystawione w ołtarzu głównym tylko w noc wigilijną podczas Pasterki.
 
Relikwie Żłóbka Pańskiego w okresie bożonarodzeniowym