‘Roma non basta una vita’ – napisał w książce pod tym samym tytułem Silvio Negro, szef rzymskiej redakcji ‘Corriere della Sera’, dziennikarz rodem z Veneto. Zabraknie życia, aby poznać Rzym? Zaskakujące? Chyba nie, choć może zastanawia odrobinę fakt, że to mieszkaniec Veneto, a nie rodowity rzymianin odkrywa sekrety włoskiej stolicy.

 

Rzymskie impresje – to owoc mojej pasji, wykształcenia i wielokulturowego doświadczenia. Wieczne Miasto – oszałamiające w czasach imperium (nie bez przyczyny nazywa się Rzym ‘Nowym Jorkiem’ starożytności – centrum świata antycznego) i fascynujące również dziś. Miasto kultury, sztuki i polityki.

 

Impresja to dla mnie magiczne słowo, to mój klucz do poznawania świata, a Rzymu w szczególności. 

 

Wyspa Tybrowa jesiennie

 

To wrażenia, doznania, przeżycia, które pozwalają mi smakować chwile, miejsca, krajobrazy. A potem krystalizują się w słowach i obrazach, które są dla mnie bardzo ważne.

 

Nie lubię przewodników książkowych, bo nie mają duszy, lecz wiele suchych faktów. Nie lubię ‘zaliczania’ zabytków czy miejsc ani stadnego zwiedzania. Uwielbiam za to odkrywać nowe miejsca, ale też i stare na nowo (nie oszukujmy się, w Rzymie, będąc nawet po raz tysięczny, zawsze powrócimy do nich). Lubię zatrzymać czas, wypić kawę, poobserwować ludzi, porozmawiać z miejscowymi, którzy pamiętają jeszcze Rzym z dawnych czasów, lubię, kiedy miejsce ‘opowiada mi’ jakąś historię.

 

Nie zakochałam się też w Rzymie od pierwszego wejrzenia, choć znam go od 20 lat. Pierwsza wizyta: 1996 rok, wielki apetyt i porażka na całej linii, bieg po mieście (bo trudno to nazwać spacerem) w nieznośnym upale, niekompetentny pilot, ot cała magia źle zorganizowanych wycieczek. Ale nie poddałam się, bo ten Rzym we mnie siedział jak żadne inne miejsce. Zakochałam się we włoskiej stolicy powoli i bardziej dojrzale, z głową, bez histerii i przesadnego zachwytu, które czasem odbierają rozum i trzeźwe spojrzenie. 

 

Villa Farnesina – Loggia Amora i Psyche

 

Drogi Czytelniku!

 

Voiceofrome jest moją osobistą opowieścią o Wiecznym Mieście. Pomoże Ci w mądrym i ciekawym planowaniu wizyty. I nawet jeśli to będzie tylko ten jeden raz, z moją pomocą stanie się on niepowtarzalny. Rozumiem, że nie każdy ma i czas, i finansowe możliwości, aby powracać tu w nieskończoność. Z reguły jednak ludzie ulegają magii Rzymu i …

 

Chcę Ci pokazać Rzym, jakiego nie znajdziesz w przewodnikachRzym codzienny, a także Rzym sekretny, często nie znany nawet samym mieszkańcom. Chcę zwrócić Twoją uwagę na detale, na piękno sztuki, na arcydzieła ukryte w kościołach, muzeach, bądź zaułkach pomiędzy atrakcjami turystycznymi, na atmosferę odwiedzanych miejsc, na wydarzenia kulturalne (a tych jest pod dostatkiem) i wydarzenia, którymi żyją mieszkańcy. Wreszcie na delicje dla podniebienia, wszak nie samym pięknem człowiek żyje, trzeba mieć jeszcze siłę na spacery po słynnych rzymskich ‘sampietrini’ (mówiąc najprościej: rzymskim kocim bruku).

 

Romantyczna Villa Giulia

 

A jeśli dodatkowo cenisz dobre pióro, dobrą polszczyznę (a ta, niestety, zaczyna umierać w czasach powszechnej ‘sieczki’ i natrętnych anglicyzmów, język włoski również, ręce opadają, kiedy burmistrz Rzymu zaczyna promować nowe logo stolicy po angielsku Rome & You, a nie po włosku ku powszechnemu oburzeniu mieszkańców) oraz nowinki multimedialne, to jest to Twoje miejsce. Będzie lekko i przyjemnie, ale rzeczowo  🙂

 

Marzy mi się również platforma wymiany myśli, więc jeśli masz ochotę podzielić się Twoimi wspomnieniami, doświadczeniami, ciekawostkami czy marzeniami, napisz do mnie. Będziesz mile widzianym gościem.

 

 

Zapraszam  🙂

urszula@voiceofrome.com

 

 

 

 

 

26 Responses

  1. Ula, zapomniałam, jak dobrze potrafisz pisać! Z przyjemnością czytam o Twoich włoskich impresjach 🙂

  2. fantastyczna strona.. mieszkam w Rzymie od jakiegoś czasu, ale widzę, że wcale go nie znam! pozdrawiam!

    • Voice of Rome

      Dziekuje! Nigdy nie jest za pozno na sekretne wedrowki 🙂 Pozdrawiam i zapraszam do dalszego ‘smakowania’ Rzymu.

  3. Bardzo się cieszę, że będę mogła śledzić Twoje refleksje i spostrzeżenia, niewątpliwie cenne, bo od osoby, która smakuje Rzym w codzienności….Ja muszę sie delektować atmosferą Wiecznego Miasta od czasu do czasu, ale i za to dziękuję. Za dwa tygodnie znów jadę do Rzymu na kilka dni… Pozdrawiam serdecznie

    • Voice of Rome

      Dziekuje, piszesz bardzo ciekawie, z pasja, ja tez kocham sztuke i za to kocham Rzym, ze nawet w najmniejszych zakatkach czy kosciolkach mozna odnalezc prawdziwe perly, choc mieszkancy jak zwykle nie doceniaja tego, co maja. Zycze przepieknych wrazen podczas kolejnej wyprawy do Wiecznego Miasta. Pozdrawiam.

  4. Witam,zwracam się z małą prośbą. Wspominałam, ze będę w Rzymie niedługo, a dokładnie od 26 do 30 kwietnia. Może poradzisz mi coś ciekawego do zwiedzania, może jakąś ciekawą wystawę. Jestem na etapie przygotowywania jakiegoś ramowego planu. Mam nadzieję ,że w Wiecznym Miescie jest trochę cieplej niż u nas. Pozdrawiam

  5. Jakże się cieszę , że tu trafiłam. Żałuję, że dopiero dziś. Ja też lubię, gdy miejsce opowiada mi swoją historię, a Rzym, który odwiedzam (niestety, tylko odwiedzam) od ponad dwudziestu lat, ma mnóstwo takich historii. Wśród nich są takie, które mnie w życiu napędzają. Gdy na chwilę tracę energię, przenoszę się, choćby wirtualnie, do mojego Rzymu i już jest mi lepiej. To miasto przeszłam wzdłuż i wszerz, a tyle jeszcze mam do zobaczenia. I ciągle mi mało. Mój apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jestem łakomczuchem, dlatego serwowane przez Ciebie dania bardzo, bardzo mi smakują .

    • Voice of Rome

      Elu,
      Dziękuję za ten piękny komentarz. Najważniejsze, że tu wracasz i nie tracisz apetytu, a z pewnością jesteś wytrawnym smakoszem. Rzym jest chyba jedynym miastem na świecie, które ma nadmiar wszystkiego i bardzo trudno zdecydować, co zobaczyć, dokąd pójść, czasem wystarczy pooddychać tutejszym powietrzem lub podziwiać niezapomniane zachody słońca. Ma w sobie coś magicznego, dlatego tak wiele osób tu powraca. Pozdrawiam serdecznie.

  6. Witam serdecznie,
    po pierwsze bardzo Pani dziękuję za wspaniały blog, z niecierpliwością czekam na każdy wpis. To pewnie nic oryginalnego, jak cała rzesza miłośników na całym świecie, kocham Rzym. Pani blog jest dla mnie taką namiastką tego cudownego miejsca pomiędzy kolejnymi wizytami w mieście. Oczywiście czytam wiele przewodników i książek o Rzymie, ale o ostatnim czasie, to perełki z Pani boga umilają nasze wizyty w Rzymie. Ponieważ, Rzym jest niezwykły, to nasza lista kolejnych miejsc do odwiedzenia się nie kończy.
    Jeszcze raz serdeczne pozdrawiam, dziękuję, czekam na kolejne wpisy.

    Błogosławionych Świąt.

    Agata

    • Voice of Rome

      Pani Agato,

      Serdecznie dziękuję za opinię. Przesłała mi dziś Pani moc słońca w ten wyjątkowo wietrzny dzień. Rzym można odkrywać bez końca i cieszę się, że Pani to czuje. Życzę jak najwięcej wizyt w Wiecznym Mieście, a przy okazji Pani i Pani rodzinie wspaniałych Świąt Wielkanocnych. Pozdrawiam.

  7. Małgorzata

    Witam serdecznie!

    Cieszę się, że trafiłam na Pani bloga 🙂 skorzystam z wielu informacji i podpowiedzi.
    Ale mam również prośbę – będę w przyszłym tygodniu 12-16.04.2016 w Rzymie i podejrzewam, że nie będzie już szans na zwiedzenie ogrodów Watykanu – nie mam wolnych miejsc 🙁 Czy poleci mi Pani inne piękne ogrody / parki / ogrody botaniczne?
    I ciekawe wystawy oraz koncerty klasyczne i nie tylko ?
    Będę bardzo wdzięczna, pozdrawiam ciepło z Polski!

    Małgorzata

    • Voice of Rome

      Pani Malgosiu,
      Dziekuje za cieply komentarz.
      Jesli chce Pani zobaczyc ogrody z prawdziwego zdarzenia, powinna Pani pojechac do Tivoli pod Rzymem i zwiedzic Ville d’Este. http://www.villadestetivoli.info/indexe.htm. Wstep kosztuje €8 (tyle samo co Ogrod Botaniczny w Rzymie), a wrazenia niezapomniane. Dojazd prosty: albo pociagiem ze stacji Termini do Tivoli, albo jedzie Pani linia metra B w kierunku Rebibbia, wysiada na stacji Ponte Mammolo, a stamtad autobusem Cotral do Tivoli. Parki rzymskie owszem, chociazby Villa Pamphili, ale wszystkie bledna w porownaniu z Tivoli. Naprawde warto! Jest tez wspanialy ogrod rozany na Awentynie, otwieraja tradycyjnie 21 kwietnia w dniu urodzin Rzymu, ale warto chociazby spojrzec przez krate, a potem podejsc do Ogrodu Pomaranczy kolo kosciola Swietej Sabiny i zobaczyc jeden z najpiekniejszych widokow rzymskich.

      Wystaw w Rzymie jak zawsze pod dostatkiem.
      Polecam Palazzo delle Esposizioni przy Via Nazionale, 194 – Droga Krzyzowa Botero i pokaz multimedialny dziel Caravaggio http://www.palazzoesposizioni.it/home.aspx
      W dawnych stajniach krolewskich na Kwirynale – Scuderie del Quirinale inna ciekawa wystawa Correggio e Parmigianino http://www.scuderiequirinale.it/Home.aspx
      A 15 kwietnia w Complesso del Vittoriano (Oltarz Ojczyzny – wejscie od strony Via dei Fori Imperiali) startuje wystawa Alfonsa Muchy, nie wiem, jakim Pani dysponuje czasem. http://www.romeguide.it/?pag=mostre&lang=it&tmo=mf&idmos=6345.
      Co do koncertow muzyki klasycznej:
      kosciol Sant’Antonio dei Portoghesi blisko Ara Pacis – organizuje sporo koncertow organowych gratis, podaje strone http://www.ipsar.org/index.php?option=com_content&view=article&id=134&Itemid=174
      kosciol San Paolo entro le Mura – przy Via Nazionale 16 a – odplatne https://www.classictic.com/it/roma/chiesa_di_s._paolo_entro_le_mura/38/
      Prosze rowniez spojrzec na te strane – sa tam wszystkie miejsca ogranizujace koncerty muzyki klasycznej https://www.classictic.com/it/special/roma_concerti/1366/
      Zycze wspanialych wrazen podczas rzymskich wedrowek 🙂

    • Voice of Rome

      I jeszcze moge polecic wyjatkowa rzecz: Park Akweduktow http://www.parcoacquedotti.it.
      Dojedzie Pani linia metra A – kierunek Anagnina, wysiadzie na stacji Cinecittà i uda sie Via Lemonia, na koncu ktorej znajduje sie park. Wspaniale widoki, jesli jednak bedzie Pani sama, zalecam ostroznosc, bo w parku nie ma zadnych patroli, a teren rozlegly.

      • Małgorzata

        Witam Pani Anno!

        Wróciłam z Rzymu i bardzo chcę Pani podziękować za polecenie zwiedzenia Parku Akweduktów! 🙂
        To naprawdę wyjątkowe miejsce, nietrudno tam trafić, widoki cudne i zachwyt nad techniką wodną starożytnych.
        Czapki przed nimi z głów, a dla Pani podziękowania i pozdrowienia 🙂

        Małgorzata

        • Voice of Rome

          Pani Małgosiu,
          Bardzo się cieszę, że skorzystała Pani z mojej rady i odwiedziła to wyjątkowe miejsce. Jest piękne szczególnie wiosenną porą.
          Pozdrawiam.
          Urszula

  8. Małgorzata

    Najmocniej przepraszam za pomylenie Pani imienia, Pani Anno.
    Wszystkiego dobrego!
    Małgorzata

  9. Małgorzata

    Pani Urszulo oczywiście!
    Jeszcze raz przepraszam 🙁

  10. Pani Urszulo!

    Gratuluję pomysłu. 18 grudnia 1895 r. w liście do swojej szwagierki (siostry pierwszej żony), Jadwigi z Szetkiewiczów Janczewskiej Henryk Sienkiewicz napisał: “Ja twierdzę, że każdy ma dwie ojczyzny: jedną swoją, drugą Włochy – i pod względem naukowym, artystycznym, kulturalnym, nie mówiąc o sferze religijnej, tak jest!”

  11. Pani Urszulo!

    Jak słusznie zauważył p.W.Ponikiewski “nie wiem ile trzeba czasu aby poznać Rzym-ja jestem dopiero 15 lat.”
    Przyjeżdżając od lat regularnie ,wypijam espresso na wiosnę i w jesieni na Campo de Fiori i ciągle odnoszę wrażenie że nie jest mi znana ta stolica
    naszej cywilizacji. Czasem kogoś oprowadzając odczuwam lęk przed pytaniem najprostszym A CO TO JEST.
    Stajnie Kwirynału dostarczyły nieraz wrażeń i nie przy pomocy Matissea choć i Chagall to trochę zawracanie głowy łagodzone architekturą p.B
    Gdzie można zobaczyć Pani zdjęcia z Rzymu?
    kłaniam się życząc bezchmurnego nieba
    andrzej

    • Voice of Rome

      Dobry wieczór,
      Pocieszę Pana, bo znam wielu rodowitych rzymian, którzy nie znają swojego miasta i się tym nie przejmują. Rzymu trzeba się uczyć przez całe życie, ale można być nawet najlepszym italianistą i nigdy nie zrozumieć tego miasta. Prawdziwy Rzym to jego mieszkańcy, ich mentalność, ich opowieści, miejsca, w które nie dociera zwykły turysta, choćby nie wiem jaki pasjonat sztuki. Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tej stronie są mojego autorstwa, jeśli jest inaczej, podaję źródło. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego, przede wszystkim wielu pasjonujących powrotów do Wiecznego Miasta.

  12. Andrzej Michaliszyn

    Witam serdecznie!

    Mam na imię Andrzej i szczerze cieszę się, że natrafiłem na ten blog. Miałem to wielkie szczęście mieszkać w Rzymie przez 9 lat od 1997 roku do 2006. I wracam do tego magicznego miejsca kilka razy w roku. To mój drugi dom. I śmiało twierdzę, iż jest to jedyne takie miejsce na świecie. Zawsze dziwię się jak ktoś chce zobaczyć “coś” w Rzymie przez dwa lub trzy dni… Rzym to jedyne miejsce gdzie można odkrywać i odkrywać w nieskończoność. A sprzyjają ku temu i bogata historia Wiecznego Miasta i klimat i ludzie i kuchnia, lody i wszystko co tylko może sprawić naszym zmysłom przyjemność. Jedyna zmora to kieszonkowcy i wszelkiego rodzaju złodziejaszki, którzy czyhają na roztargnienie potencjalnej ofiary. UWAŻAJCIE!!! WSZĘDZIE!!! Nawet w bazylice Św Piotra… I jeszcze jedno, może to komuś się przydać: magia Rzymu to nasza zdolność na otwarcie się. Im większe nasze horyzonty, tym więcej będziemy w stanie doznać w czasie naszej wyprawy w to wyjątkowe miejsce. Owszem, język to następny faktor, który otwiera bogate bramy tego Miasta. Ale warto zakochać się w tym miejscu. Stracić głowę tak jak autor tej strony! Nawet ja znalazłem tu informacje, o których wcześniej nie wiedziałem. I za to bardzo dziękuje! I proszę o więcej.
    Z głębokim ukłonem
    Andrzej z Wrocławia teraz Londynu

    • Voice of Rome

      Panie Andrzeju,

      Dziękuję pięknie za interesujący komentarz. Można odkrywać Rzym przez całe życie, ale nawet te dwa, trzy dni w Wiecznym Mieście dostarczą wzruszeń w kontakcie z wyjątkowym pięknem, jakie odnajdziemy tylko tutaj. Niestety, wiele osób z przyczyn finansowych nie może pozwolić sobie na dłuższy pobyt we włoskiej stolicy, a chciałoby…, więc moja strona pomaga wszystkim w odkrywaniu prawdziwego Rzymu, nie tego z kart przewodników, bo one od lat nie wnoszą nic nowego. Rzymu, którzy trzeba smakować wszystkimi zmysłami, jak Pan słusznie zauważył. Pozdrawiam serdecznie.

Leave a Reply