Rzym sparaliżowany po oberwaniu chmury

posted in: Wiadomości z Rzymu | 0

Wystarczyły trzy godziny deszczu, aby sparaliżować włoską stolicę. Pod wodą znalazła się większość ulic miasta, chociaż najbardziej ucierpiała jego północna część – Ponte Milvio, który zamienił się w jezioro. Serwisy informacyjne obiegły zdjęcia z kontenerami na śmieci unoszonymi przez wodę w pobliżu Koloseum czy zalana płyta głównego rzymskiego lotniska – Fiumicino. Zamknięto kilka stacji metra obu linii A i B, nie kursował ekspres Leonardo łączący główny dworzec kolejowy Termini z lotniskiem Fiumicino, lokalne pociągi i połączenia promowe. Drzewa spadały na auta przy Via Nomentana. Wiele dzielnic miasta do dziś pozostało bez prądu. 

 

Zdjęcia i filmy z ulewy możecie obejrzeć na stronie rzymskiego dziennika ‘La Repubblica‘.

 

http://roma.repubblica.it/cronaca/2017/09/10/news/maltempo_a_roma_allagamenti_in_centro_e_sulla_via_del_mare-175062618/?ref=RHPPLF-BL-I0-C8-P1-S1.8-T2

 

Dobrze, że akurat była niedziela – piszą internauci, nie szczędząc gorzkich słów pod adresem Kapitolu i Raggi. Błyskawicznie w sieci pojawił się tweet z 2014 roku, w którym obecna burmistrz żartowała ze swojego poprzednika – “Jutro w Rzymie ulewa, dmuchajcie pontony”. Tak jak w Polsce zima zawsze zaskakuje drogowców, tak w Rzymie od lat mamy ten sam problem z deszczem. Nieoczyszczone z liści i igieł pinii studzienki odprowadzające wodę, zapychają się po niemal każdej ulewie, rzucając na kolana prawie 3-milionowe miasto. Statystycznie tylko jedna studzienka na dziesięć jest oczyszczona. Po tak upalnym lecie można się było spodziewać opadów – dodają rozwścieczeni mieszkańcy.

Modlitwa o deszcz – rzymskie lato 2017

posted in: Wiadomości z Rzymu | 0

Szanowni Czytelnicy, powracamy po długiej przerwie. Odtąd jestem w towarzystwie przesympatycznego pięciomiesięcznego bobasa, a co dwie głowy to nie jedna. Dziękujemy wszystkim za odwiedzanie strony Voice of Rome, bo radziła sobie doskonale podczas mojej nieobecności w sieci 🙂 Kiedy w ubiegły piątek, pierwszego września patrzyłam na spadające krople deszczu po 103 dniach suszy, przyszedł mi na myśl tytuł książki Wojciecha Jagielskiego “Modlitwa o deszcz”. Deszczu wypatrywali wszyscy od dawna, bo wyjątkowo upalne, niemalże piekielne lato, według meteorologów najgorętsze od 150 lat, dało się we znaki. Rzym płonął codziennie, może nie jak za czasów Nerona, ale … Ucierpiało rolnictwo, co już przełożyło się na ceny owoców i warzyw. Przychodnie i szpitale pękały w szwach przy ograniczonym z powodu urlopów personelu, a olbrzymiej ilości osób potrzebujących pierwszej pomocy. Przez cały sierpień z powodu remontu nie działała połowa linii metra A, a kiedy ją otworzono, po czterech godzinach część została ponownie zamknięta z powodu zalania po burzy. I wreszcie na koniec problemy z wodą. Miała być ograniczona w nocy od czwartego września, na szczęście póki co dalej płynie z kranów. 

 

Rzym – wypalony od słońca trawnik na Placu Weneckim

 

Polityczną ofiarą suszy stał się trawnik na Placu Weneckim, w samym sercu Rzymu. Burmistrz Wiecznego Miasta – Virginia Raggi prosiła mieszkańców włoskiej stolicy o racjonowanie wody i niepodlewanie trawników. Jak łatwo się domyślić, woda lała się strumieniami w każdym ogródku. Gdyby jednak Raggi zaczęła podlewać wspomniany trawnik, leżący w sąsiedztwie Kapitolu – siedziby władz miasta, posypałyby się na nią gromy. Teraz Raggi obrywa za ten wysuszony skrawek ziemi, bo wstyd na cały świat, jaka to wizytówka miasta. Zresztą w Rzymie każde posunięcie Raggi spotyka się z krytyką. Mieszkańcy dali jej kredyt zaufania zmęczeni długoletnimi rządami mafii kapitolińskiej, ale jak to w życiu czasem bywa z wielkiej chmury mały deszcz. W Rzymie nie rządzi Raggi, a Beppo Grillo – szef populistycznego ugrupowania Pięciu Gwiazd, żadna decyzja nie zostaje podjęta bez konsultacji z nim i to doprowadza do furii mieszkańców. Kogoś Wam to przypomina??? Protestują wszyscy: od wielkich gwiazd kina związanych z Rzymem jak Carlo Verdone czy Alessandro Gassman po zwykłych obywateli. Zapytacie, a co nas obchodzi polityka, przecież tu nie mieszkamy. Ano obchodzi, bo chodzi również o komfort i bezpieczeństwo podczas Waszego pobytu, a wszelkie decyzje polityczne przekładają się na nie. Rzym jest także na celowniku terrorystów. 

 

Dla mnie pomimo nieznośnych upałów to było pierwsze lato z moim maluchem i odrobina snu po pierwszych trzech miesiącach z godziną snu na dobę. Szybko zapomina się jednak wszystkie niedogodności, a uśmiech takiej małej istotki wynagradza wszelkie trudy. Odkąd zostałam mamą, sprawdzam na własnej skórze, czy i jak Rzym jest przyjazny mamom i będę o tym informować na bieżąco. 

 

Odwiedzajcie Voice of Rome. Będzie sporo nowości 🙂

Sala Horacjuszy i Kuracjuszy – 60 lat podpisania Traktatów Rzymskich

posted in: Wiadomości z Rzymu | 2

Sala Horacjuszy i Kuracjuszy Muzeów Kapitolińskich zwana również Wielką Aulą, najbardziej reprezentacyjna sala władz rzymskich jest dziś na oczach całego świata. To tutaj 60 lat temu, 25 marca 1957 roku podpisano Traktaty Rzymskie, będące zalążkiem Unii Europejskiej. Magnat rosyjski uzbeckiego pochodzenia Alisher Usmanov wyłożył 300 tys. euro na restaurację sali zakończoną w lutym 2017 roku. Dodam tylko, że pieniądze te wynegocjował poprzedni burmistrz Rzymu – Ignazio Marino. 

 

Sala Horacjuszy i Kuracjuszy – Muzea Kapitolińskie

 

Sala mieści się na I piętrze Pałacu Konserwatorów i zdobią ją freski autorstwa Giuseppe Cesariego zwanego il Cavalier d’Arpino. Tematycznie nawiązują do początków Rzymu opowiedzianych przez historyka Tytusa Liwiusza.

 

Porwanie Sabinek – Sala Kuracjuszy i Horacjuszy

 

Podziwiamy więc legendarne Porwanie Sabinek, a poniżej marmurowy posąg Urbana VIII autorstwa Gian Lorenza Berniniego, 

 

Wilczyca z Romulusem i Remusem – Sala Horacjuszy i Kuracjuszy

 

 

wilczycę karmiącą Romulusa i Remusa, a poniżej brązowy posąg Innocentego X autorstwa Alessandra Algardiego z Bolonii, 

 

 

 

wreszcie walkę Horacjuszy z Kuracjuszami, o której obszerniej przeczytacie tutaj

 

Walka Horacjuszy z Kuracjuszami

 

Walka Horacjuszy z Kuracjuszami

 

Posąg Innocentego X

 

Komisarz Francesco Paolo Tronca podczas obchodów urodzin Rzymu w 2016 roku

 

Zachęcam do odwiedzin Muzeów Kapitolińskich. To najstarsze publiczne muzeum świata, najważniejsze muzeum Rzymu, ma fantastyczne zbiory, a wciąż jest niedoceniane przez Polaków. Co roku, 21 kwietnia, czyli w urodziny Rzymu można je zwiedzać za darmo. 

www.museicapitolini.org

 

 

Frigogate, czyli afera lodówkowa, która wstrząsnęła Rzymem

posted in: Wiadomości z Rzymu | 0

25 października wstrząsnęło Rzymem. Tego dnia burmistrz Wiecznego Miasta Virginia Raggi udzieliła wywiadu dziennikowi ‘La Repubblica’, w którym to poinformowała o podejrzanych ilościach lodówek, materacy, kanap i innych olbrzymich przedmiotów zalegających rzymskie ulice. Jej zdaniem powinny być one odtransportowane do zatoki ekologicznej, a nie są i węszy w tym wszystkim jakiś spisek polityczny. Sieć zareagowała błyskawicznie, ogłaszając frigogate (frigo, frigorifero – to po włosku lodówka).

 

Noc lodówek – napisał znany publicysta ‘La Stampy’ – Massimo Gramellini.

 

papa-fr-frigo

 

Zmasowany atak nieznanych sił dźwigających nocą na plecach lodówki, materace, kanapy – wtórowali internauci.

 

frigogate-1

 

Lodówki blokują trasę między Laurentina a Tiburtina.

 

Roma frigut mundi!

 

Tymczasem król jest nagi. Raggi zaatakowała Ama – przedsiębiorstwo oczyszczania miasta. Firma opublikowała pismo z 17 czerwca, w którym poinformowała, że władze kapitolińskie nie przedłużyły kontraktu na wywóz tychże przedmiotów, w związku z czym od 18 czerwca tymczasowo zawieszają usługi.  

 

Brawo Pani Burmistrz! Strzelić sobie samobója na oczach całego kraju to nie lada wyczyn. Nie wiedzieć, co się dzieje na własnym podwórku to już nie tylko wstyd, ale poważne zaniedbanie, bo do tej pory nie ogłoszono nowego konkursu, a kończy się październik. Następnego dnia przyjeżdża na Kapitol wódz Grillo i komplementuje Raggi, ani słowem nie wspominając o aferze. Źle się dzieje w państwie duńskim, oj źle!

Rzym świętuje 100 urodziny Gregory’ego Pecka

posted in: Wiadomości z Rzymu | 0

Dziś wieczorem o 18.00 Via dei Condotti pokryje 200-metrowy czerwony dywan – od Largo Goldoni – tam, gdzie siedziba Domu Mody Fendi aż po Schody Hiszpańskie. Handlowcy z tej najdroższej rzymskiej ulicy oraz z pobliskiego Placu Hiszpańskiego uczczą w ten sposób 100 rocznicę urodzin wspaniałego aktora Gregory’ego Pecka za jego genialną rolę w ‘Rzymskich wakacjach’ – filmu, który na zawsze rozsławił piękno włoskiej stolicy. Będzie oryginalna vespa, którą dziennikarz Joe Bradley woził księżniczkę Annę, będzie światowo i romantycznie. W uroczystości wezmą udział dzieci aktora: Cecilia Peck Voll i Anthony Peck, którzy później razem z włoskim ministrem kultury Franceschinim i widzami obejrzą projekcję filmu na Schodach Hiszpańskich przewidzianą na 20.30.

 

Patronat nad imprezą objęła ambasada USA we Włoszech. A chętni muszą zabrać ze sobą parasole, bo rzymskie niebo płacze od samego rana i końca nie widać. Wstęp wolny.

 

Casa del Cinema

 

Ale to nie koniec atrakcji. Jutro w Casa del Cinema (w parku Villa Borghese, przy Largo Marcello Mastroianni,1) o 18.30 odbędzie się projekcja słynnego dokumentu ‘Rozmowa z Gregorym Peckiem’, a po niej spotkanie z dziećmi nie żyjącego już aktora. Wstęp wolny, ale ilość miejsc ograniczona, więc zainteresowani powinni przybyć jakąś godzinę wcześniej.  

 

 

Festiwal Filmowy w Rzymie

Tom Hanks, Meryl Streep czy Oliver Stone – to najbardziej oczekiwane gwiazdy tegorocznego święta kina w Rzymie. Festiwal Filmowy zagości we włoskiej stolicy od 13 do 23 października. Najbardziej prestiżowe spotkania i pokazy odbędą się w Audytorium projektu Renzo Piano. Tam, przed czerwonym dywanem gromadzi się większość widzów polujących na zdjęcia gwiazd. 

 

 

images

 

To już 11 edycja festiwalu. Tom Hanks otrzyma nagrodę za całokształt. Wśród festiwalowych projekcji także najnowszy film Andrzeja Wajdy ‘Powidoki’. 

 

Szczegółowy program festiwalu i informacje o biletach na www.romacinemafest.it

Koniec remontu Schodów Hiszpańskich

posted in: Wiadomości z Rzymu | 3

21 września o 21.00 w asyście orkiestry rzymskiego konserwatorium św. Cecylii zostaną zainaugurowane Schody Hiszpańskie. Remont rozpoczął się w grudniu 2015 roku i kosztował półtora miliona euro. Główny sponsor remontu – firma jubilerska Bulgari obawia się jednak o przyszłość tego zabytku. 

 

Restauratorki wykonały tytaniczną pracę, oczyszczając 135 schodków prowadzących na wzgórze Trinità dei Monti z gum do żucia, plam po kawie, winie i innych paskustwach – powiedział Paolo Bulgari. Obawiamy się, aby te olbrzymie pieniądze nie poszły w błoto, kiedy ludzie zaczną ponownie biwakować na schodach. To zabytek, a nie miejsce konsumpcji. Przydałaby się jakaś ochrona nocą, może szyba, która zamykałaby je na noc i chroniła przed wandalami – dodał.

 

O żadnych bramkach nie chcą słyszeć przedstawiciele Ministerstwa Kultury.  Będziemy edukować ludzi, wzmocnimy monitoring w ciągu dnia i nocy. 

 

Schody Hiszpańskie – remont

 

Podzielam raczej obawy firmy Bulgari, obserwując, jak kibice holenderscy – jak się okazało managerowie po pijanemu zdemolowali odrestaurowaną  fontannę La Barcaccia u stóp Schodów Hiszpańskich tuż po jej remoncie oraz ostatnie ekscesy i kąpiele cudzoziemców w dopiero co odrestaurowanej Fontannie di Trevi. Nie przerażają ich mandaty, bo nie płacą ich na miejscu. Myślicie, że płacą po powrocie do swoich krajów? Prym wiodą Anglicy i Amerykanie. Oburzeni mieszkańcy żądają zatrzymania paszportów wandalom i natychmiastowego egzekwowania płatności, inaczej będą dalej niszczyć dziedzictwo narodowe. 

 

Moim zdaniem nikomu by nie zaszkodziło nocne zamknięcie. 

P.S.

Pogoda przestraszyła organizatorów i uroczyste otwarcie przełożono na 22 września.

Fertility Day – kampania, która obraziła cały naród włoski

posted in: Wiadomości z Rzymu | 0

Już dawno żadna kampania informacyjna nie poruszyła Włochów tak bardzo jak ta zaproponowana przez minister zdrowia Beatrice Lorenzin dotycząca prokreacji. Minister 22 września zamierza obchodzić Fertility Day, czyli Dzień Płodności. Na plakacie promocyjnym młoda dziewczyna trzyma klepsydrę, a napis głosi: ‘Piękno nie zna wieku, płodność tak’. A obok kolejny slogan: ‘Nie czekaj na bociana, zacznij działać!’.

 

 

To nietakt, aby w ten sposób poruszać problemy niskiego przyrostu naturalnego – grzmieli internauci. To zbyt intymna sfera. Obrazili się wszyscy: kobiety, które chcą mieć dzieci, a nie mogą sobie na nie pozwolić ze względu na warunki ekonomiczne albo brak partnera; kobiety, które nie mogą mieć dzieci i to dla nich szczególnie bolesne, kobiety, które nie chcą mieć dzieci, bo przecież nie każda ma ochotę być mamą i należy to uszanować, wreszcie ojcowie, którzy słusznie poczuli się obrażeni, bo kampania pomija ich obecność, a przecież w cywilizowanych krajach europejskich na równi z mamami mogą wziąć urlop po urodzeniu dziecka. Oliwy do ognia dolewają ci, którzy wytykają minister, że sama urodziła bliźniaki w wieku 44 lat (osobiście nie dotykałabym tej sfery, bo to jej prywatna sprawa). Impulsem – jak tłumaczy minister – miała być podobna kampania duńska, po której nastąpił wzrost urodzeń.

 

 

 

Italia to nie Dania, gdzie państwo prowadzi hojną politykę prorodzinną – grzmią wszyscy. Stwórzcie nam warunki do pracy i do wychowania dzieci – krzyczą młodzi, a dzieci pojawią się. Owszem, zegar biologiczny bije, trudno jednak decydować się na zakładanie rodziny, nie mając środków na jej utrzymanie. Brak pracy albo wieloletnia praca na umowie na czas określony – rzecz chyba niespotykana w żadnym innym kraju europejskim. Ciąża trwa dłużej niż moja umowa o pracę – żali się młoda dziewczyna. Sama ciąża to ogromny wydatek, państwowa służba zdrowia nie pokrywa zbyt wiele, większość kobiet musi płacić prywatnie za usługi, na przykład w Rzymie są takie kolejki, że wyznaczają odległe daty na wykonanie bezpłatnego USG, często w okolicach porodu. Jaki to ma sens? W sąsiedniej Francji od szóstego miesiąca ciąży rząd pokrywa koszty leczenia. Włochy nie mają nawet becikowego, a zasiłki na dziecko są bardzo niskie.

 

Mieszkałam przez wiele lat w Irlandii, patrzyłam z zazdrością na kraj, w którym rodziło się mnóstwo dzieci różnych narodowości, a mamy bez problemu powracały do pracy. Nikt ich nie zwalniał za fakt posiadania dzieci. Płacono zasiłki na każde dziecko, może niezbyt wysokie, jak na tamtejsze wysokie koszty utrzymania, dziś jest to około €140 na dziecko, ale oprócz tego co roku każde dziecko otrzymywało wyprawkę szkolną na zakup butów i mundurku szkolnego. Rodziny z trójką czy czwórką dzieci były standardem, dzieciaki szczęśliwe, bo miały brata lub siostrę, a rodziców nikt nie wyzywał od dzieciorobów, co ja często słyszałam w Polsce. 

 

Niewiele tak naprawdę potrzeba, aby poprawić sytuację, bo problem niżu demograficznego w Europie jest poważniejszy niż się wydaje. Włoscy internauci mówili jednogłośnie: stwórzcie ludziom warunki do pracy, a mamom możliwość pracy po porodzie, elastyczne godziny pracy, a zwłaszcza pracę na pół etatu przez pierwsze lata życia dziecka. Stwórzcie miejsca w państwowych żłobkach, bo koszt pobytu dziecka w prywatnym to wydatek €500-€600 miesięcznie – spore obciążenie dla domowego budżetu przy niezbyt wysokich włoskich zarobkach. Pozwólcie ojcom na urlopy. Nikt nie zdecyduje się na poczęcie dziecka pod wpływem reklamy, na co zwraca uwagę sam Matteo Renzi, zaskoczony tą kampanią. Szkoda tylko, że sam mając trójkę dzieci, do tej pory nie zrobił nic dla polityki prorodzinnej. 

 

 

Replika Kaplicy Sykstyńskiej w Meksyku

posted in: Wiadomości z Rzymu | 2

W stolicy Meksyku za zgodą Watykanu postała replika Kaplicy Sykstyńskiej – najwspanialszego dzieła malarskiego, jakie kiedykolwiek ujrzał świat. Wykonał ją reżyser i producent Gabriel Barumen. I choć nie zastąpi oryginału, to determinacja artystów godna podziwu.

 

Replika Kaplicy Sykstyńskiej – foto FB Romell Barrera

 

Realizacja projektu trwała 2,5 roku. Zapachy, dźwięki, oświetlenie – wszystko łudząco przypomina oryginał.

 

Wykonano 2 miliony zdjęć podczas 170 nocy. Zaangażowało się 80 artystów, a także kowale, stolarze, pracujący nad posadzką, a efekt piorunujący. Ma 22 metry wysokości, 67 metrów długości i 22 metry szerokości i zajmuje powierzchnię 510 metrów kwadratowych.

 

Kopia Kaplicy Sykstyńskiej  jest prezentowana w stolicy Meksyku do końca sierpnia obok Pomnika Rewolucji, ale już i inne państwa upominają się o nią.

 

Kaplicę Sykstyńską – tę watykańską koniecznie trzeba zobaczyć na własne oczy, jest to niezapomniane przeżycie, choć okupione zmęczeniem, zanim przemierzymy sale Muzeów Watykańskich i dotrzemy do jej progów. 

 

Źródło: dziennik ‘La Repubblica’

31 lipca będzie można zwiedzić Pałac Senatorski – siedzibę burmistrza Rzymu

posted in: Wiadomości z Rzymu | 0

W niedzielę, 31 lipca trafia się wyjątkowa okazja, aby zwiedzić Pałac Senatorski – siedzibę władz Rzymu. Z taką inicjatywą wyszła obecna burmistrz Virginia Raggi, która dodała, że Pałac Senatorski powinien być zwrócony rzymianom, bo to ich dom. Niegłupi pomysł, zwłaszcza. że, prezydent Mattarella już ponad rok temu udostępnił zwiedzającym Pałac Prezydencki na Kwirynale i wszyscy chwalili go za to. 

 

Zwiedzanie jest przewidziane co 15 minut w grupach 20-25 osobowych od 18.30 do 22.30 – ostatnie wejście o 22.00. Nie trzeba niczego rezerwować, wystarczy ustawić się w kolejkę od strony wejścia Sykstusa IV, tuż za kolumną z wilczycą. 

 

Kopia Wilczycy Kapitolińskiej

 

 

 

Obejrzyjcie wideo promocyjne