Santa Francesca Romana kuszona przez demony – freski refektarza

Tor de’ Specchi – dom, który zakupiła Francesca 25 marca 1433 roku od zamożnej rodziny Specchi, stąd nazwa, dla swoich pierwszych dziesięciu współsióstr oblatek, stoi do dziś w pobliżu Teatru Marcellusa, zobaczycie go, schodząc z Kapitolu w kierunku Ust Prawdy na Piazza della Boccà della Verità. Niesamowite miejsce, tak jak niesamowitą osobą była jego fundatorka. Tylko raz w roku, 9 marca, w dniu śmierci fundatorki, Oblatki Świętej Franciszki Rzymskiej udostępniają je tłumom rzymian.

 

Nad dawnym wejściem do klasztoru oblatek przy via del Teatro Marcello, 40  widnieje XVIII-wieczny fresk przedstawiający Madonnę z Dzieciątkiem w otoczeniu Świętej Franciszki Rzymskiej i patrona Europy – świętego Benedykta.

 

Tor de’Specchi – dawne wejście do klasztoru oblatek

 

Ten sam motyw, tym razem fresk autorstwa Antoniazza Romano, twórcy genialnych fresków oratorium, które już przedstawiłam w artykule Santa Francesca Romana – ukochana patronka rzymian – freski oratorium – wita nas przed wejściem do dawnego domu Franceski.

 

Santa Francesca Romana z Aniołem, Madonna z Dzieciątkiem i święty Benedykt

 

Mijamy hall, który służył jako stajnia. Do dziś zachowały się XV-wieczne fragmenty murów.

 

Hall wejściowy – Tor de’Specchi

 

Urzeka mnie w hallu piękna kopia marmurowej rzeźby Franceski z nieodłącznym Aniołem – autorstwa Giosuè Meli – oryginał jest przechowywany w Bazylice Santa Francesca Romana w sąsiedztwie Forum Romanum.

 

Santa Francesca Romana z Aniołem

 

 

Schody zwane Scala Santa (Święte Schody) prowadzą do oratorium i dawnego refektarza ze scenami kuszenia Franceski i jej celą. Podczas wspinaczki podziwiamy freski przedstawiające, m.in. Chrystusa wychodzącego z grobu.

 

Wejście do oratorium i domu Franceski

 

W pierwszej kolejności zwiedzamy dawny refektarz. Przykuwa uwagę ściana przedstawiająca 10 scen kuszenia Franceski, 10 walk Franceski stoczonych przeciwko złym mocom. Freski są monochromiczne, zielone, jedynie języki demonów ziejących ogniem biją czerwienią. Czy ta zieleń ma potęgować grozę, nie wiem, ale czuję się nieco skrępowana, oglądając diaboliczne, do bólu naturalistyczne sceny walki z ohydnymi demonami. Nie wiemy, kto jest autorem tego cyklu, nad drzwiami widnieje jedynie data ich wykonania – 1485 rok, choć podobny sposób malowania jak w oratorium – ten sam ludowy dialekt rzymski II połowy XV wieku objaśniający każdą scenę. I wszechobecny Anioł Stróż – czuwający nad bezpieczeństwem Franceski.

 

Dawny refektarz – cykl Santa Francesca Romana kuszona przez demony

 

 

Sceny kuszenia ułożone są w dwa rzędy:

Górny: spoglądając od lewej strony

Pierwsza scena  – pewnej nocy Francesce pogrążonej w medytacji ukazują się trzy demony pod postaciami: lwa, smoka i węża.

Druga scena – demony biczują Franceskę tak mocno, że gdyby nie interwencja Anioła, mogłaby umrzeć z wycieńczenia.

 

 

Druga scena – górny rząd

 

 

Trzecia scena – Francesca udaje się do kuchni, aby podgrzać obiad choremu i przykutemu do łóżka mężowi, po drodze napotyka demona pod postacią węża, którego Anioł roztrzaskuje na kawałki. Ale demony nie ustępują, bo wracając z kuchni atakuje Franceskę inny demon przybierający postać lwa.

 

Czwarta scena – wieczorem, kiedy Francesca czyta, demony rozszarpują na kawałki wszystkie jej modlitewniki, a ją samą wyciągają z domu i popychają na stertę popiołu.

 

Trzecia i czwarta scena – górny rząd

 

Piąta scena – Franceska widzi demona pod postacią węża, ale bez obawy ściska go w ręku. Ten przeobraża się w siedmiogłową bestię, ale w tym momencie ukazuje się święty Paweł i mieczem ścina głowy.

 

Piąta scena – górny rząd

 

Dolny pas: spoglądając od lewej

 

Pierwsza scena – kiedy Francesca modli się, dopadają ja demony z martwymi wężami w reku i uderzają tak silnie, że zostaje cała posiniaczona.

 

Druga scena – Francesca w nocy udaje się ogrzać ubrania swojego męża, spotyka demony przebrane za pokornych zakonników, którzy z niej szydzą, ale udaje się je przegonić.

 

Druga scena – dolny pas

 

Trzecia scena – pewnej nocy demon przynosi do domu Franceski rozkładającego się trupa i popycha Franceskę na niego.

 

Trzecia i czwarta scena – dolny pas

 

Czwarta scena – demon pod postacią świętego Onufrego, którego Franceska czciła, zaprasza ją do swego eremu, by odwieźć ją od zamiaru powołania kongregacji.

 

Piąta scena – pewnego dnia Francesce ukazuje się siedem demonów pod postacią owieczek wychwalających jej cnoty. Stopniowo zaczynają szydzić z niej, przeobrażając się w wilki, które chcą ją pożreć.

 

Po drugiej stronie cyklu znajduje się wejście do celi świętej – niestety, nie można było jej obejrzeć. Santa Francesca Romana mieszkała w niej cztery lata.

 

 

 

Cela Świętej Franciszki Rzymskiej

 

Cela Świętej Franciszki Rzymskiej

 

Święta Franciszka Rzymska spoczęła w krypcie Bazyliki Santa Maria Nova, od 1494 noszącej obecne wezwanie – Bazyliki Santa Francesca Romana (Piazza di Santa Francesca Romana, 4 w sąsiedztwie Forum Romanum). Papież Paweł V ogłosił ją świętą 29 maja 1608 roku. Bazylika Santa Francesca Romana to kościół tytularny kardynała Angela Sodano, otwarty codziennie między 10.00-12.00 i 15.00-17.00. W dniu świętej 9 marca będą celebrowane cztery msze: o 8.00, 9.00, 11.00 i 16.30. Rano odbywa się także święcenie pojazdów, bo Santa Francesca Romana od 1951 roku jest patronką zmotoryzowanych. 

 

Grób Świętej Franciszki Rzymskiej – Basilica Santa Francesca Romana

 

Tor de’ Specchi – Via del Teatro Marcello, 32, 9 marca otwarta 9.00-11.30 i 14.30-18.00. Spodziewajcie się ogromnej kolejki, przychodzą tłumy chętnych.

Janowy zawrót głowy w kościele San Giovanni Decollato

Z każdego miejsca spogląda na mnie głowa świętego Jana Chrzciciela na tacy –  nad wejściem do kościoła, na jego suficie, w oratorium, na dziedzińcu klasztornym. Aż mi się w głowie zakręciło od takiej ilości ściętych głów. Święty Jan Chrzciciel zajmuje wyjątkowe miejsce w tym obiekcie sakralnym otwartym wyłącznie w dniu urodzin świętego – 24 czerwca i tylko przez trzy poranne godziny.

 

San Giovanni Decollato – dojście

 

Tłumy gromadzą się już o poranku, bo to jedyna okazja w roku, aby obejrzeć wspaniały kompleks San Giovanni Decollato. Najłatwiej dojść do niego od Piazza della Bocca della Verità. 

 

Wejście do kościoła San Giovanni Decollato

 

Kościół z zewnątrz wygląda obskurnie, kto by pomyślał, że wewnątrz kryje taką perłę malarstwa. Rzym końca XV wieku miał silną reprezentację florentyńczyków. To z ich woli w 1488 roku powstało Arcybractwo Miłosierdzia, którego członkowie towarzyszyli w ostatniej drodze skazanym na śmierć przez ścięcie głowy, a potem zajmowali się pochówkiem ciał. Było to prestiżowe bractwo, od 1514 roku należał do niego Michał Anioł, którego po śmierci 19 lutego 1564 roku współbracia odprowadzili z honorami do kościoła SS Apostoli, gdzie spoczął tymczasowo, zanim nie zabrano jego doczesnych szczątków do Bazyliki Santa Croce we Florencji. Papież Innocenty VIII zaakceptował arcybractwo, a dwa lata poźniej przekazał mu kościół u stóp Kapitolu – Santa Maria della Fossa, który odtąd przyjął wezwanie San Giovanni Decollato, nawiązując do męczeńskiej śmierci jego patrona, świętego Jana Chrzciciela. Decyzją papieża Pawła III od 1540 roku, raz do roku, 24 czerwca, w dniu patrona ułaskawiano jednego ze skazańców. Należy dodać, że wyroki śmierci wydawało Państwo Kościelne, które pozbywało się w ten sposób niewygodnych sobie osób, niekoniecznie morderców, bo wśród skazańców znajdowały się także osoby z czarnej listy Kościoła i arystokracji rzymskiej. To z tych rodów najczęściej wywodzili się papieże. 

 

Jak wyglądał proces uwolnienia? Otóż ci skazańcy, którzy kwalifikowali się do uwolnienia, byli proszeni o przedstawienie dokumentu zawierającego imię skazanego oraz popełniony przez niego czyn. Cała zebrana dokumentacja była skrupulatnie studiowana przez członków bractwa, a następnie przystępowano do głosowania. Głosowano ziarnami bobu: białymi i czarnymi, które wrzucano do urny. Darowywano życie temu, którego imię zgromadziło ponad 2/3 czarnych ziaren bobu, to czarny kolor wygrywał. W Izbie Historycznej zachował się czerwony habit, który przywdziewał szczęśliwie ocalony od śmierci. 

 

Głowa św. Jana nad wejściem

 

Wchodzę do przedsionka kościoła, wystój makabryczny, pełen trupich czaszek. Dziarskie staruszki pilnują, aby nikt nie fotografował ani oratorium, ani kościoła. Nie wolno.

 

Kieruję się najpierw do oratorium, które służyło bractwu jako miejsce modlitwy za dusze skazańców, zmarłych współbraci i dobroczyńców.  Widok nieziemski. Czyżby bliźniaczka Kaplicy Sykstyńskiej? Wspaniały cykl fresków opowiadających życie świętego Jana Chrzciciela wykonali w latach 1535 -1553 artyści florenccy: Jacopino del Conte, Francesco de Rossi zwany także Salviatti oraz neapolitańczyk Pirro Ligorio – malarz i architekt  i Giovanni Battista Franco – wenecjanin. Pracami kierował Giorgio Vasari. Przed naszymi oczami niczym na taśmie filmowej przebiega życie świętego, który ochrzcił Jezusa i którego kościół czci dwukrotnie: w dniu narodzin – 24 czerwca i wspomina również 29 sierpnia – w dniu jego męczeńskiej śmierci. Oglądamy cudowną nowinę ogłoszoną starzejącemu się Zachariaszowi, narodziny Jana, Chrzest Jezusa, głoszone kazanie, aresztowanie na rozkaz Heroda Antipy, któremu święty Jan wytknął pożycie z Herodiadą – ówczesną żoną brata Heroda, Filipa, co było niezgodne z prawem mojżeszowym i za co Jan trafił do więzienia.

 

Hipnotyzuje mnie taniec Salomè – urodzinowy prezent podarowany Herodowi, obłędny, zmysłowy, erotyczny. Taniec, w trakcie którego pijany Herod doznaje ekstazy. Jest gotów spełnić każde życzenie młodej dziewczyny. A ona – manipulowana przez matkę Herodiadę – żąda głowy świętego Jana. Zakłopotany Herod spełnia jednak życzenie dziewczyny. Podła Herodiada triumfuje, widząc ściętą głowę Jana na tacy. 

 

To właśnie te malowidła łącznie ze wspaniałym Zdjęciem z krzyża w ołtarzu oglądali skazańcy tuż przed egzekucją. Bracia przygotowywali ich duchowo na moment śmierci. Musieli zaakceptować to, co musiało nieuchronnie nadejść, tak jak zaakceptował to Chrystus i święty Jan Chrzciciel. 

 

Freski zostały odrestaurowane w latach 2005-2014. Ministerstwo Kultury przeznaczyło 200 tysięcy euro na ten cel. Dlaczego zatem są ukryte i niedostępne publiczności? Jaki to ma sens, kiedy tłumy są gotowe zapłacić za ich obejrzenie i mimo tego arcybractwo mówi NIE. Nawet w internecie skąpy wybór zdjęć.

 

Taniec Salomè – © Fondazione Zeri

 

 

W ołtarzu kościoła wspaniały obraz – Ścięcie świętego Jana – autor Giorgio Vasari. Bije od niego niesamowite piękno. Tym razem łamię zakaz i pstrykam ukradkiem z daleka.

 

 

San Giovanni Decollato – ołtarz główny Giorgio Vasari

 

I wreszcie przechodzę na dziedziniec. To dawny cmentarz. Od 1600 roku z woli papieża Klemensa VIII  bracia grzebali tu ciała skazańców, które na noszach przewieźli wcześniej do kościoła. Natomiast odcięte głowy zbierano do koszyka i palono 24 czerwca. 

 

San Giovanni Decollato dziedziniec

 

Bardzo toskański ten dziedziniec – wspaniale oddaje klimat florenckiego renesansu.

 

San Giovanni Decollato dziedziniec 1

 

Dookoła na murach odcięta głowa świętego Jana na tacy – symbol arcybractwa i tablice upamiętniające dobroczyńców. 

 

San Giovanni Decollato glowa 4

 

 

 

 

 

San Giovanni Decollato glowa 3

 

San Giovanni Decollato glowa 2

 

San Giovanni Decollato posag

 

Na płytach nagrobnych widnieje napis: DOMINE CUM VENERIS JUDICARE NOLIS NOS CONDEMNARE, czyli Panie, kiedy przyjdzie czas sądu, nie potępiaj nas. W domyśle – bo my zostaliśmy już osądzeni. 

 

San Giovanni Decollato – płyty nagrobne

 

Dochodzę do pomieszczenia zwanego La Camera Storica – coś w rodzaju Izby Pamięci. Muzeum, które gromadzi dokumentację, pamiątki po skazańcach. Jaka szkoda, że w remoncie. 

 

San Giovanni Decollato Camera Storica

 

Wewnątrz biblioteka-archiwum arcybractwa prowadzona od 1488 do 1960 roku, podobno już skomputeryzowana, gromadzi 2100 dokumentów. Wśród nich także wyrok śmierci Giordana Bruno, spalonego na stosie na Campo de’ Fiori w 1600 roku. Są nosze, którymi bracia zwozili ciała. Są butelki po winie, które podawano skazańcom przed śmiercią. Są skórzane pokrowce, do których wkładano kartki z ostatnią wolą skazańca. Nie brak koszy, do których wkładano odcięte głowy. Także kosz, w którym umieszczono głowę Beatrice Cenci. Na ścianie wisi krzyż otwierający pochody, prowadzące złoczyńców na szubienicę. I czarne habity arcybraci.

 

Towarzystwo to działa do dziś. Opiekuje się młodymi dziewczynami w trudnej sytuacji materialnej. Otacza opieką rodziny osób skazanych na dożywocie, zwłaszcza dzieci z takich rodzin. Wolontariusze pomagają również biednym rodzinom.

 

San Silvestro in Capite – czaszka świętego Jana Chrzciciela

 

A czaszka świętego Jana zapytacie? Co się z nią stało? Ta autentyczna (tak przynajmniej wskazują źródła, choć i Amiens, i Damaszek twierdzą, że również posiadają głowę świętego) znajduje się w kościele San Silvestro in Capite przy Piazza San Silvestro, obok Poczty Głównej. Jest wystawiona w relikwiarzu w kaplicy po lewej stronie od wejścia. Natomiast grób świętego Jana można odnaleźć wewnątrz Meczetu Umajjadów w Damaszku.

 

San Silvestro in Capite witraz

 

San Silvestro in Capite dziedziniec

 

 

San Giovanni Decollato

otwarty tylko 24 czerwca od 9.30 do 12.30

Via di San Giovanni Decollato, 22

Santa Francesca Romana – ukochana patronka rzymian – freski oratorium

Francesca Bussi de’ Leoni, po mężu Ponziani to mniej znana, a ukochana przez rzymian patronka Wiecznego Miasta. Fundatorka klasztoru oblatek, które raz w roku, w dniu święta Franceski otwierają swoje drzwi. A w środku oczarowują cudowne freski oratorium – zwanego tez dawnym kościołem, autorstwa Antoniazzo Romano ukończone w 1468 roku. Według Vasariego Antoniazzo Romano był jednym z największych artystów Lacjum i głównym malarzem całkowicie rzymskim, rzymianin z urodzenia i z wyboru. Oratorium zdobi 26 scen, w których zamknięto historię życia i cudów Franceski. Tylko wyobrażenie Piekła zostało namalowane przez innego artystę.

 

Malowidła te mają ogromną wartość artystyczną i historyczną. Historyczną, bo przenoszą nas w świat Franceski, na rzymskie ulice, place, widzimy ówczesne pałace, kościoły, mosty nad Tybrem, winnice i ogródki Rzymu pierwszej połowy XV wieku, miasta opanowanego przez głód, dżumę, kłótnie między rodami o wpływy, wreszcie ostre bójki uliczne. Często pojawiają się na nich postaci o konkretnym imieniu i nazwisku, rzymskie dzielnice jak chociażby Monti, Lateran czy Zatybrze. Niemiecki profesor Arnold Esch przewertował kroniki tamtych czasów, chcąc sprawdzić czy wydarzenia przedstawione na freskach mają potwierdzenie w rzeczywistości. Wyniki badań zaskoczyły go – zatem można je odczytywać jako świadectwo codzienności czasów Franceski.

 

Santa Francesca Romana hall wejsciowy

 

Artystyczną, bo zachwycają i techniką, i intensywnością kolorów (zostały odrestaurowane w 2008 roku), i sposobem ich prezentacji. Każda z czterech ścian oratorium została podzielona na dwa pasy malowideł: górny i dolny.

 

Każdy z obrazów zamyka ozdobna ramka. Pod każdym z nich gotyckim charakterem opisano sceny w dialekcie ludowym, którym posługiwali się mieszkańcy Rzymu w drugiej połowie XV wieku. Nie lada gratka dla językoznawców.

 

Jest charyzmatyczna Francesca: zawsze w białym welonie i czarnym habicie, pomagająca każdemu, kto zwraca się do niej o pomoc. Dlatego też po jej śmierci lud rzymski krzyczał: ‘santa subito’ i stąd późniejszy przydomek ‘Romana’ – Rzymska.

 

Na freskach widać liczne uzdrowienia miejscowych z różnych dolegliwości, widać częste ekstazy Franceski. I obecność anioła przedstawianego jako 10-letniego chłopczyka, z długimi włosami i wspaniałymi oczami. Jest jej aniołem stróżem, opiekunem i przewodnikiem. Według przekazów to anioł uratował ją i jej szwagierkę od śmierci, kiedy wpadły do Tybru w 1399 roku.

 

Francesca urodziła się w 1384 roku, w bogatej szlacheckiej rodzinie niedaleko Piazza Navona. Została ochrzczona w kościele Sant’Agnese in Agone. Pieszczotliwie w dzieciństwie zwana Ceccolella. Chciała poświęcić się Bogu, ale nie dane jej było od razu. Jako 12-letnia dziewczynka musiała poślubić Lorenza Ponziani – syna znanych i bogatych rzeźników i hodowców trzody chlewnej. Poświęciła się z pokorą rodzinie, urodziła trójkę dzieci. Ale życie nie oszczędziło jej dramatów rodzinnych. Dwójkę dzieci: Agnese i Evangelistę zabrała dżuma, przeżył tylko Battista. Mąż – zwolennik papieża został sparaliżowany podczas walk z królem Neapolu i praktycznie nie opuszczał łoża do końca życia. A ona ze szwagierką Vannozzą oddawały się działalności charytatywnej, pomagając biednym, co denerwowało jej teścia, zwłaszcza kiedy Francesca opróżniała domowy spichlerz i piwnice z winem czy sprzedawała rodzinne szaty i klejnoty.

 

I choć zakon zakłada w 1425 roku, budynek klasztorny kupuje w 1433 roku, zamieszka razem z siostrami dopiero po śmierci męża w 1436 roku. Krótko – tylko 4 lata. Umrze we własnym domu, kiedy wróci, aby uzdrowić swojego syna z dżumy. Odejdzie 9 marca 1440 roku pogodnie. Jej ciało spoczywa w krypcie Bazyliki Santa Francesca Romana obok Forum Romanum. Palazzo Ponziani istnieje do dziś na Zatybrzu, przy Via dei Vascellari, 61. Mieści się tam hotel. Francesca jest patronką zmotoryzowanych i co roku 9 marca przed południem odbywa się święcenie pojazdów.

 

 

1. Ściana centralna z ołtarzem

 

 

Santa Francesca Romana centrum

 

Matka Boska z Dzieciątkiem w otoczeniu świętej Franceski i świętego Benedykta oraz anioła, nieodłącznego kompana Franceski.

 

Santa Francesca Romana fragmenty szat swietej

 

Pod malowidłem na ołtarzu stoi  szklany pojemnik z fragmentami szat Franceski.

 

Santa Francesca Romana ordynacja

 

15 sierpnia 1425 roku Francesca wraz ze swoimi pierwszymi współtowarzyszkami składa śluby w kościele Santa Maria Nova. Przeor benedyktynów oliwetańskich ma powiększoną głowę w stosunku do pozostałych postaci. W ten sposób malarz podkreślił rangę jego stanowiska. Oblatki benedyktynki do dziś żyją w klasztorze Tor de’ Specchi.

 

Santa Francesca Romana obciete ramie

 

Kiedy Francesca wraca z Lateranu, spotyka na moście mężczyznę z przetrąconym przez miecz ramieniem. Prowadzi go do swojego domu i leczy jego ramię.

 

Santa Francesca Romana Boze Narodzenie i niema dziewczyna

 

W dzień Bożego Narodzenia 1432 roku Francesca w ekstazie uczestniczy we mszy celebrowanej przez świętego Piotra w obecności Maryi Dziewicy. I to święty Piotr czyni ją oblatką.

 

Malowidło z boku po prawej stronie: Camilla Clarelli rodzi się niema. Francesca przywraca jej dar mowy, dotykając język swoim palcem.

 

Santa Francesca Romana obcieta stopa

 

Pewien Giuliano, poganiacz mułów podczas rąbania drzewa prawie obciął sobie całą stopę. Kiedy pojawia się u Franceski pięć miesięcy po wypadku, noga jest już zaatakowana przez gangrenę. Ale Francesca smaruje stopę maścią przygotowaną własnoręcznie i ocala stopę młodzieńca.

 

2. Ściana naprzeciwko wejścia

 

Santa Francesca Romana uzdrowienie sparalizowanej

 

Jacobella, córka Gregoria Lelli, sparaliżowana, zostaje przyniesiona na ręku do domu Franceski. Ta obiecuje jej uzdrowienie po trzech dniach i tak rzeczywiście się dzieje.

 

Santa Francesca Romana cud wina

 

Francesca rozdaje wino biednym, opróżniając domową baryłkę do dna. Jakież zdziwienie, kiedy odkrywa beczkę wypełnioną po brzegi i w dodatku wyśmienitym winem.

 

Santa Francesca Romana wskrzeszenie martwego dziecka

 

Francesca, przechadzając się po dzielnicy Monti, słyszy płaczącą kobietę, której nieochrzczone jeszcze dziecko zadusiło się podczas snu. Francesca bierze dziecko na ręce, modli się i zwraca je żywe matce.

 

Santa Francesca Romana cud zboza

 

W 1402 roku w Rzymie panuje głód. Francesca opróżnia swój spichlerz, rozdając zboże biednym. Po powrocie do domu zastaje spichlerz wypełniony po brzegi zbożem najlepszej jakości.

 

Santa Francesca Romana uzdrowienie glowy Stefana

 

Pewien Stefano ciężko ranny w głowę, kiedy lekarze nie dają mu żadnych szans na wyleczenie, udaje się do Franceski. Ta, dotykając jego głowy, uzdrawia go.

 

Santa Francesca Romana uzdrowienie rycerza

 

Rycerz został uderzony w głowę przez wroga za podjudzanie go i pozostawiony na ziemi umierający. Francesca podnosi go, kładzie ręce na roztrzaskanej głowie i uzdrawia młodzieńca.

 

3. Trzecia ściana

 

Santa Francesca Romana wizja z Maryja i uzdrowienie garbatego

 

W rogu u góry Tomasso Clarelli z widocznym garbem udaje się do Franceski. Ta kładzie pakuły na zdeformowaną część ciała i w ten sposób uzdrawia go.

 

1 marca 1433 roku Francesca ma wizję. Matka Boska przyciąga ja pod swój płaszcz, a jej córki w Chrystusie zostają zaakceptowane jako oblatki Maryi. I znowu całości towarzyszy anioł.

 

Santa Francesca Romana bojki

 

Pewien Paolo podczas bójki został dziewięć razy dźgnięty nożem. Francesca uzdrawia go swoim balsamem, ale na kolanie czyni znak krzyża, który pozostanie widoczny jako blizna aż do końca życia młodzieńca.

 

Santa Francesca Romana ekstaza Maryja

 

Podczas kolejnej ekstazy Francesca otrzymuje od Madonny Dzieciątko Jezus, które przytula z czułością.

 

Santa Francesca Romana winnica

 

28 czerwca 1438 roku, wracając z Bazyliki św. Pawła za Murami, Francesca zatrzymuje się w swojej winnicy. Kiedy zbliża się do źródełka, doznaje ekstazy. Pada na kolana, ale kiedy się podnosi, jej szaty są suche.

 

Santa Francesca Romana ekstaza Gesù

 

Kolejna ekstaza Franciszki – zmartwychwstały Chrystus podaje jej prawą dłoń.

 

Santa Francesca Romana uzdrowienie nogi

 

Pewien Giovanni stracił czucie w nodze przykuty do łóżka podczas długiej choroby. Francesca uzdrawia go, aplikując swą cudowną maść.

 

Santa Francesca Romana syn i chleb

 

Dwie sceny:

Po lewej: Kiedy Francesca medytowała, ukazał się jej zmarły podczas dżumy w 1411 roku syn Ewangelista w towarzystwie anioła, odtąd anioł będzie towarzyszył Francesce do końca jej życia.

Po prawej: w zakonie panuje głód, brakuje chleba dla sióstr. W wielkiej sali refektarzu Francesca cudownie pomnaża chleb, który zapełnia kosz widoczny na pierwszym planie.

 

Santa Francesca Romana Eucharystia

 

Często kiedy Francesca przyjmuje komunię, ukazuje się jej glob ziemski ponad jej głową.

 

4. Ściana wejściowa

 

Santa Francesca Romana smierc

 

Francesca umiera w swoim domu 9 marca 1440 roku. Chrystus przyjmuje duszę Franceski ulatującą z niej po kwiecistym kobiercu. Tylko dlaczego dusza jest płci męskiej?

 

Santa Francesca Romana topielec

 

Pewien Paolo, podczas rąbania drewna, wpadł do Tybru i pół godziny przebywał pod wodą. Kiedy go wyciągnęli z wody, był już martwy. Wezwana Francesca błogosławi go i przywraca mu życie.

 

Santa Francesca Romana nowa winorosl

 

W styczniu 1438 roku Francesca z ośmioma siostrami udaje się do swojej winnicy po chrust, którym ogrzewa klasztor. Siostry chcą pić. Nagle w środku zimy na krzewie wyrasta dojrzała kiść winogron i zakonnice mogą ugasić swoje pragnienie.

 

Santa Francesca Romana pogrzeb

 

Pogrzeb Franceski. Przez trzy dni, aż do 12 marca ciało Franceski jest wystawione na widok publiczny w Santa Maria Nova. Na pierwszym planie znów opat z wielką głową, ten sam, który ją przyjmował do zakonu. Z tyłu mieszkańcy Rzymu, niektórzy doznają cudownych uzdrowień, dotykając ciała Franceski.

 

 

 

Santa Francesca Romana diabel 1

 

I wreszcie w rogu fresk, który wzbudza największe zainteresowanie. Nie znamy jego autora. Powstał nieco później niż cały cykl Antoniazza Romano. Francesca w towarzystwie anioła spoglądają na Piekło.

 

 

Ciała potępionych wpadają wprost do paszczy piekielnego smoka pod postacią węża, który następnie wypluwa je na samo dno jamy piekielnej.  W sercu Piekła siedzi sobie Szatan w ludzkiej postaci – nazwany mocno Satanasso. Jest cały czarny, ma przekrzywiony nos, szpony drapieżnika, rogi na głowie i ogromne skrzydła. Z szyderczym uśmiechem unosi rękę w geście sądzenia niegodziwych dusz (parodiując gest błogosławieństwa Chrystusa).  

 

Piekło ma kilka poziomów jak u Dantego. Poniżej Franceski są próżni, zawieszeni głową w dół.

 

Santa Francesca Romana diabel 2

 

Pod nimi smutny orszak tych, którzy muszą się zaprezentować Szatanowi.

Piętro niżej – zgnuśniali i obojętni.

Jeszcze niżej skąpcy i skłonni do gniewu.

 

Santa Francesca Romana diabel 3

 

Najniżej łakomczuchy i rozpustnicy, a z prawej strony ekskomunikowani wypluci przez smoka gotują się w kotle wypełnionym rozżarzonym roztworem smoły, siarki i oleju.

 

Na koniec warto spojrzeć na przepiękny intarsjowany sufit pomieszczenia.

 

Santa Francesca Romana sufit

 

W kolejnej opowieści o Francesce odwiedzimy dawny refektarz z cyklem kuszeń Franceski i Bazylikę Santa Francesca Romana – miejsce jej spoczynku.